Po objęciu urzędu przez Łukasza Gibałę poznaliśmy nazwiska jego zastępów. Choć w kampanii wyborczej nowa ekipa mocno akcentowała potrzebę powiewu świeżości i odpolitycznienia miejskich struktur, spoglądając na opublikowaną listę wiceprezydentów, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z dobrze znaną układanką. Kim są ludzie, którzy staną u boku nowego prezydenta Krakowa?
Karol Wałachowski
Najwięcej emocji budzi nominacja na stanowisko pierwszego zastępcy prezydenta. Fotel ten objął Karol Wałachowski – postać, która w krakowskiej polityce i mediach pojawia się od lat, choć często w dość osobliwym charakterze.
Wałachowski (rocznik 1992), pochodzący z Janowa koło Częstochowy, do Krakowa trafił w 2011 roku na studia. Jednocześnie działał w konserwatywnym Klubie Jagiellońskim.
Dla nikogo w środowisku nie było tajemnicą, że Wałachowski od dawna tworzył zaplecze Gibały – w latach 2022–2024 pełnił funkcję dyrektora programowego stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców i był jednym z architektów kampanii wyborczej. Po przegranych przez Gibałę wyborach w 2024 roku oficjalnie podziękował za współpracę i formalnie się usunął.
Rozpoczął się wtedy ciekawy etap: Wałachowski zaczął gęsto pojawiać się w mediach w roli „niezależnego eksperta”. W rzekomo obiektywnych wypowiedziach nie szczędził ostrej krytyki Aleksandrowi Miszalskiemu oraz rządowym projektom (zasłynął m.in. z krytyki wydatkowania środków z KPO czy regularnych felietonów na portalu Zero.pl).
Karol był super gościem, ale odkąd stał się „ekspertem”, po prostu odbiła mu palma
– komentuje gorzko jeden z jego dawnych znajomych z uczelni.
Problem w tym, że owej „niezależności” od Gibały było w nim tyle, co nic. Przypominało to próbę udawania, że nie zna się szefa, z którym od lat buduje się wspólny projekt polityczny. W międzyczasie Wałachowski pracował m.in. dla Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej kierowanego przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz z Polski 2050, by wreszcie w październiku 2026 roku oficjalnie objąć funkcję pierwszego zastępcy Gibały. Niespodzianka? Żadna.
Jan Hoffman
Kolejne nazwisko w talii Gibały to Jan Hoffman. O jego nominacji mówi się wprost: to efekt czysto politycznej ustawki. Hoffman w zamian za fotel wiceprezydenta przehandlował swoją rezygnację ze startu w wyborach, oddając pole i czyszcząc przedpole nowemu prezydentowi.
Co ciekawe, jeszcze nie tak dawno Hoffman był ściśle związany z Andrzejem Kuligiem – byłym zastępcą Jacka Majchrowskiego. To właśnie z list Kuliga Hoffman startował w przeszłości do Rady Miasta Krakowa. Dziś płynnie przeskoczył do obozu nowej władzy, udowadniając, że pragmatyzm w krakowskim samorządzie ma się doskonale.
ZOBACZ TAKŻE: Koniec teatrzyku! Jak milioner i jego marionetka zrobili z Krakowian naiwniaków
Elżbieta Kois-Żurek
Najbardziej tajemniczą postacią w tym gronie dla postronnego obserwatora może wydawać się Elżbieta Kois-Żurek. Jednak przy Placu Wszystkich Świętych jej nazwisko wywołuje natychmiastowe ukłony znajomości – w magistracie przepracowała długie lata, przez lata szefując wydziałowi polityki społecznej.
Kois-Żurek była wyjątkowo bliską współpracowniczką Andrzeja Kuliga i mocno angażowała się w jego kampanię wyborczą. Co ciekawe, jej nazwisko wypłynęło już wcześniej, gdy Aleksander Miszalski szukał wiceprezydentki od spraw społecznych. Promował ją wówczas Ryszard Śmiałek, szef małopolskiej Lewicy, robiąc wszystko, byle tylko fotel nie przypadły Marii Klaman. Absurd tamtej sytuacji polegał na tym, że propozycja powołania Kois-Żurek padła w momencie, gdy Klaman jechała już pociągiem z Sopotu do Krakowa, by objąć urząd!
Wtedy Kois-Żurek ostatecznie pożegnała się z pracą w urzędzie i objęła stanowisko dyrektorki jednego z krakowskich Domów Pomocy Społecznej. Jak się okazuje – nie na długo. Dziś wraca do magistratu w pełnej glorii i chwale, obejmując stanowisko wiceprezydenta miasta.
Podsumowanie
Nowe rozdanie w krakowskim urzędzie miało przynieść świeżość i bezstronność. Tymczasem na kluczowych stanowiskach widzimy z jednej strony zaufanego stratega, który przez miesiące odgrywał w mediach rolę „niezależnego analityka”, z drugiej – polityczne transakcje wiązane, a z trzeciej – powroty urzędników z najbliższego otoczenia ekipy Jacka Majchrowskiego i Andrzeja Kuliga.
Pytanie, czy Kraków faktycznie doczekał się nowej jakości, czy jedynie wymiany szyldów.






![Szef sztabu Piątkowskiej: „Gibała będzie gorszy niż Miszalski!” [ROZMOWA]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_689.jpg?565fe697b4286a2c030480436dfb2af0)
![Gibała chciał to ukryć! Zobacz, kto naprawdę wpłacał na jego komitet [UJAWNIAMY LISTĘ]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_688.jpg?565fe697b4286a2c030480436dfb2af0)










![Majchrowski: „Gibała to podpalacz i rozkapryszone dziecko” [ROZMOWA]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_676.jpg?565fe697b4286a2c030480436dfb2af0)



