Ponad milion złotych nieprawidłowości, setki tysięcy bez możliwości rozliczenia i żłobki, które odmówiły kontroli – tak wygląda bilans miejskich dotacji dla niepublicznych placówek opieki nad dziećmi w Krakowie. Najnowsze dane z kontroli ujawniają nie tylko skalę finansowych uchybień, ale też sytuacje, w których publiczne pieniądze zostały wydane bez pełnej weryfikacji, a część środków do dziś nie wróciła do budżetu miasta.
To nie są drobne uchybienia. To twarde dane z kontroli, które pokazują skalę problemu w systemie dotacji dla żłobków niepublicznych w Krakowie. W 2025 roku skontrolowano 15 placówek.
Wynik? 1 005 828,32 zł nieprawidłowości.
Aż strach myśleć ile nieprawidłowych dotacji przyznano w skali całego Krakowa. Sprawa będzie wymagała działań pana prezydenta i objęcia jak największej liczby żłobków kontrolą miasta.
- mówi nam radny Michał Ciechowski.
Trzy żłobki poza kontrolą
Szokuje fakt, iż trzy podmioty odmówiły poddania się kontroli! Skutek? Miasto uznało całość wypłaconych im środków – 816 tys. zł – za wykorzystaną niezgodnie z przeznaczeniem.
Bez dokumentów. Bez rozliczeń. Bez możliwości weryfikacji.
Reszta też nie jest bez winy
W pozostałych placówkach sytuacja również daleka od ideału. Tylko w czterech żłobkach nie było nieprawidłowości.
Poza wskazaną wyżej kwotą (ponad 800 tys. zł.), od pozostałych skontrolowanych placówek miasto powinno odzyskać jeszcze blisko 200 tys. złotych! Oddano jednak zaledwie niespełna 42 tys. zł!
Reszta pieniędzy nadal pozostaje w obrocie. Miasto zapowiada postępowania administracyjne.
Regularne kontrole rozpoczęły się dopiero w ubiegłym roku. Wcześniej nie prowadzono ich w sposób systemowy.
Kontrole będą kontynuowane, przygotowano już szczegółowy plan działań. Będziemy sprawdzać, jak wydawane są środki publiczne, oraz wychwytywać wszelkie nieprawidłowości.
Jeżeli placówki nadal nie będą zwracać środków wydanych niezgodnie z przeznaczeniem, podejmiemy kroki prawne w celu odzyskania pieniędzy publicznych.
mówi nam Jan Machowski z krakowskiego magistratu.
Na co szły publiczne pienidze?
Kontrolerzy wykryli m.in.:
- zawyżanie godzin opieki nad dziećmi,
- pobieranie dotacji mimo braku ważnych umów,
- brak przejrzystości przepływów finansowych,
- finansowanie wydatków niezwiązanych z opieką (np. premie, pakiety medyczne, zakupy dla innych podmiotów),
- brak dokumentacji lub dowodów płatności.
W niektórych przypadkach pieniądze z dotacji miały trafiać nawet na koszty niezwiązane bezpośrednio z opieką nad dziećmi.
ZOBACZ TAKŻE: Gibała przekroczył kolejną granicę! Dziwny "zbieg okoliczności" wokół referendum




