Przeczytasz w 2-3 minuty
fot. wikimedia

No więc mamy to: trzech dzielnych posłów postanowiło, że Sejm jest od wspierania klubów piłkarskich. Nie byle jakich. Tak narodził się Parlamentarny Zespół ds. Wspierania Arki Gdynia, Lecha Poznań i Cracovii. Bo przecież nic tak nie scala narodu jak wspólna miłość do klubów, prawda? Tylko u nas dowiecie się, jak wyglądało pierwsze posiedzenie tego zespołu!

Trzech posłów Prawa i Sprawiedliwości ogłosiło powstanie parlamentarnego zespołu, który ma wspierać m.in. Cracovię. Cel: promocja tradycji, dziedzictwa i – jak to w takich komunikatach bywa – „wartości sportowych”. Pada deklaracja: „dajemy sobie rok”. Jeśli działania przyniosą efekt, zespół będzie działał dalej. Jeśli nie – nie ma sensu utrzymywać fikcji.

Szczegółów nikt nie wyjaśni Wam lepiej niż eksperci z Kanału Zero.

Poseł Mariusz Krystian – nowicjusz przy Wiejskiej, ale za to weteran facebookowej kroniki stadionowej – wrzuca selfie z meczu Cracovii z Piastem Gliwice, jakby to była relacja z pielgrzymki. Pasy przegrały 2:3, lecz dla parlamentarzystów wynik meczu to sprawa drugorzędna; ważna jest Wiara, Nadzieja i Triada Kibicowska.

I tu przechodzimy do sedna: w klubie Cracovia nikt nie miał pojęcia, że taki zespół powstał.

Tymczasem my zaglądnęliśmy na pierwsze posiedzenie tegoż zespołu trzech zabawnych panów posłów. 

Sala sejmowa. Godzina 9:00.

Na drzwiach kartka: „Zespół ds. wsparcia Cracovii, Arki i Lecha”.

Poseł 1 (uroczyście):
Otwieram pierwsze posiedzenie. Na początek pytanie zasadnicze: kto z panów zna aktualne ustawienie 4-2-3-1?

Poseł 2:
Ja znam, ale proponuję 3-5-2. Bardziej ofensywnie. Tak symbolicznie.

Poseł 3 (notuje):
„Ofensywa legislacyjna” – dobrze brzmi w komunikacie.

Poseł 1:
Przejdźmy do konkretów. Jak możemy pomóc Cracovii?

Poseł 2:
Może uchwała okolicznościowa o potrzebie większej liczby zwycięstw?

Poseł 3:
Albo apel do sędziów o życzliwość proceduralną.

Poseł 1:
Panowie, powaga. My mamy rok. Rok to dużo. W piłce – trzy kryzysy i jedna zmiana trenera.

(Chwila ciszy. Ktoś przegląda tabelę.)

Poseł 2:
A czy klub wie, że działamy?

Poseł 1:
Dowiedzą się. Działamy proaktywnie.

Poseł 3:
Czyli?

Poseł 1:
Zrobimy zdjęcie pod stadionem. To zawsze dobrze wygląda.

Plan roczny – wersja robocza
– kwartał pierwszy: analiza sytuacji w tabeli,
– kwartał drugi: konsultacje z kibicami (najlepiej po wygranym meczu),
– kwartał trzeci: konferencja pt. „Tradycja zobowiązuje”,
– kwartał czwarty: podsumowanie i decyzja, czy gramy dalej.

Poseł 2:
A jeśli za rok efektów nie będzie?

Poseł 1:
Wtedy powiemy, że proces odbudowy wymaga cierpliwości.

Poseł 3:
Czyli dokładnie to, co mówi się po każdym sezonie przejściowym.

I tak oto w gmachu przy Wiejskiej rodzi się projekt wsparcia dla Cracovia. Czy przyniesie punkty? Nie wiadomo. Czy poprawi skuteczność pod bramką? Raczej nie. 

A jeśli po roku okaże się, że jedynym efektem prac zespołu jest protokół i wspólne zdjęcie z szalikiem, to przynajmniej wszyscy zrozumieją, czym naprawdę jest „sezon przejściowy”.

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

To pomaga nam zarabiać. Nie każdy w Krakowie może liczyć na bogatego tatę.

Czytaj także