Przeczytasz w 1-2 minuty
Samoloty / fot. Pixabay

Małopolscy samorządowcy najwyraźniej pomylili funkcje publiczne z luksusowym biurem podróży. Podczas gdy mieszkańcy województwa zmagają się z rosnącymi kosztami życia, dziurawymi drogami i kulejącą komunikacją zbiorową, radni Sejmiku Województwa Małopolskiego urządzają sobie zwiedzanie świata za publiczne pieniądze. W ciągu najbliższych tygodni planują m.in. wycieczki do Japonii czy Stanów Zjednoczonych.

Sejmik Województwa Małopolskiego coraz bardziej przypomina biuro podróży All Inclusive, w którym za nieziemsko drogie bilety, hotele, diety i atrakcje nie płaci uczestnik, ale… my wszyscy.

Rozkład jazdy „turystów z Sejmiku”

Zanim skrupulatnie rozliczymy wycieczki, które już się odbyły, przyjrzyjmy się temu, co nasi samorządowi globtroterzy zaplanowali jeszcze na te wakacje i początek jesieni:

  • W ostatni weekend sierpnia samorządowa delegacja planuje odwiedzić miasto Suczawa w Rumunii, by na tamtejszych dożynkach zjeść chleb ze smalcem na koszt podatnika.
  • W pierwszym tygodniu września (4-7.09) planowany jest wylot za ocean, do Chicago w USA.
  • Chwilę później (13-15.09) szykuje się przedłużony weekend w Bari we Włoszech, gdzie planowane jest biesiadowanie przy śródziemnomorskiej kuchni.
  • Natomiast na sam koniec września (24-27.09) absolutny hit sezonu - zwiedzanie Kraju Kwitnącej Wiśni, czyli wyjazd do Tokio w Japonii.

Każdy taki wyjazd finansowany jest z pieniędzy podatników. Mieszkańcy mają więc prawo oczekiwać konkretnych efektów, a nie kolejnych relacji z zagranicznych wizyt, kurtuazyjnych spotkań i uścisków dłoni, po których nie zostaje nic poza rachunkami do zapłacenia.

Sejmik Województwa Małopolskiego

Już wkrótce Kanał Krakowski ujawni, kto podróżował, dokąd, za ile i z jakim efektem. Pokażemy pełną skalę tego procederu oraz sprawdzimy, czy zagraniczne delegacje były rzeczywiście potrzebne, czy stały się wygodnym sposobem na finansowanie luksusowych wyjazdów z publicznej kasy. 

ZOBACZ TAKŻE: UJAWNIAMY! Cichy etat bez konkursu dla „kolesia” z PiS. Co naprawdę robi były katecheta?

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

Czytaj także