Reklama polityczna
Wisła Kraków tonie w długach wobec miasta! Czy Królewski rozliczy się z Krakowem?
Reklama polityczna

Sytuacja finansowa na linii Wisła Kraków – Gmina Miejska Kraków robi się coraz bardziej napięta. Jak wynika z oficjalnych danych, Wisła Kraków regularnie nie płaci miastu za wynajem stadionu na mecze! Na dziś dług klubu, na którego czele stoi Jarosław Królewski, wobec Gminy Miejskiej Kraków wynosi 4,6 mln złotych! Co ciekawe i bulwersujące, najstarsza nieuregulowana faktura jest z sprzed ponad półtora roku temu.

Ostatnie wydarzenia nabierają przez to wyjątkowo paradoksalnego charakteru. W niedzielę Jarosław Królewski zorganizował na stadionie Wisły debatę kandydatów na prezydenta Krakowa.

Przepytywał polityków między innymi z tego, jaki maja pomysł na oddłużenie miasta. Zabrakło w tym wszystkim jednak elementarnej refleksji. Pytania, które powinno paść w kierunku samego organizatora debaty: kiedy wreszcie należy uregulować dług wobec Gminy Miejskiej Kraków?

Ile dokładnie wynosi zadłużenie i czego dotyczy?

Liczby nie kłamią i precyzyjnie pokazują skalę problemu. Obecnie zadłużenie klubu wobec miasta wynosi dokładnie 4 598 815,33 zł (stan na 14 września 2026).

Jarosław Królewski / fot. wikimedia

Z czego wynika tak absurdalnie wysoka kwota? Wyjaśnia to bezpośrednio przedstawiciel miejskiej jednostki, Sławomir Farbaniec z Zarządu Infrastruktury Sportowej:

Kwota ta obejmuje m.in. należności z tytułu udostępniania Synerise Areny - Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana na potrzeby organizacji meczów oraz dzierżawy powierzchni biurowych.

Dodaje, że najstarsza nieuregulowana należność dotyczy faktury wystawionej 17 lutego 2025 r.

Priorytety klubu i gorzka ocena byłego prezydenta

Postawa władz klubu, które potrafią przeznaczać ogromne środki na wzmocnienia kadrowe, przy jednoczesnym ignorowaniu zobowiązań wobec miejskiej kasy, od lat budzi duże kontrowersje. Mechanizm ten doskonale podsumował były włodarz miasta.

Piłka nożna jest takim sportem, w którym płaci się zawodnikom, trenerom, pracownikom, a inne rzeczy się odkłada na bok. Klub kupuje piłkarza za ciężkie miliony, ale nie ma kilkudziesięciu tysięcy na zapłacenie za wynajem stadionu. Przecież to jest śmieszne.

– tak opisywał długi klubów wobec miasta Jacek Majchowski w swojej książce „Byłem prezydentem miasta Krakowa”.

Ile Wisła płaci za mecz?

Gdy przyjrzymy się stawkom za korzystanie z miejskiej infrastruktury, wyraźnie widać, jak szybko narastają zaległości przy braku regularnych wpłat. Klub ma do wyboru kilka warrantów udostępnienia obiektu.

TS Wisła Kraków SA najczęściej korzysta z wariantu podstawowego, w przypadku którego opłata wynosi 176 477,90 zł netto, powiększona o należny podatek VAT

– mówi nam Farbaniec.

Kiedy Krakowianie odzyskają swoje pieniądze?

Wokół problemu spłacania zobowiązań powraca fundamentalne pytanie o zasady traktowania prywatnych podmiotów sportowych przez samorząd. Majchrowski w swojej publikacji stawia sprawę niezwykle ostro i bezkompromisowo:

Przecież taki klub jak Wisła to spółka, prywatne przedsiębiorstwo. Dlaczego miasto ma go wspierać i dotować? Czym by się to różniło od tego, że miasto dawałoby pieniądze innym prywatnym podmiotom czy wielkim korporacjom? Czy Kraków powinien wspierać finansowo Philipa Morrisa, Google’a, HSBC, Motorolę czy Comarch?

Prawdziwy sprawdzian wiarygodności nie odbywa się na debacie, lecz przy kasie. Zadawanie pytań o długi miasta w sytuacji, gdy samemu wisi się samorządowi 4,6 miliona złotych, to czysty cynizm. Najwyższy czas, by prezes Wisły przestał zadawać pytania politykom i sam odpowiedział na to jedno, najważniejsze: kiedy Krakowianie odzyskają swoje pieniądze?

ZOBACZ TAKŻE: Były poseł i krakowski radny apeluje: „Gosek-Popiołek powinna zrezygnować ze startu!”

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

Czytaj także