Cicha umowa od stycznia, gwarancja zatrudnienia do końca roku i stanowisko stworzone jak na „kolesiowską” miarę. Ujawniamy kulisy zatrudnienia byłego katechety, a obecnie wojewódzkiego radnego, w Małopolskiej Organizacji Turystycznej. Co ciekawe, nowy „ekspert” od rozwoju turystyki z tą branżą miał dotąd tyle wspólnego, że publicznie chwalił się udziałem w pieszych pielgrzymkach do Częstochowy. Czy to wystarczy, by koordynować strategię dla całej Małopolski?!
Od stycznia tego roku w Małopolskiej Organizacji Turystycznej (MOT) na pełnym etacie pracuje Piotr Ćwik – postać doskonale znana w małopolskiej, a nawet i ogólnopolskiej polityce. Niegdyś był wojewodą małopolskim, ale stracił to polityczne stanowisko w atmosferze skandalu.
Został on odwołany z funkcji wojewody w piątek wieczór, gdy akurat szedł w pielgrzymce do Częstochowy.
- pisała wówczas Gazeta Krakowska. Później przygarnął go ówczesny prezydent Andrzej Duda i zrobił z niego wiceszefa swojej kancelarii.
Teraz Ćwik jest radnym sejmiku województwa małopolskiego z ramienia PiS (z partii co prawda wystąpił, pozostał w klubie radnych PiS), a od początku tego roku znalazł zatrudnienie w MOT.
I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie trzy kluczowe fakty, które wzbudzają ogromne kontrowersje:
1. BEZ KONKURSU: Piotr Ćwik dostał posadę z wolnej ręki. Żaden inny specjalista od turystyki czy promocji regionu nie miał nawet szansy wystartować w rekrutacji.
Na stanowisko zajmowane przez pana Piotra Ćwika nie był przeprowadzony konkurs, bowiem żaden przepis prawa ogólnie obowiązującego ani wewnętrzne regulacje Stowarzyszenia nie nakładają na MOT takiego obowiązku.
2. PEWNY ETAT: Umowa o pracę została podpisana od razu od stycznia do grudnia tego roku.
3. UTAJNIONA PENSJA: MOT odmawia podania kwoty, jaką co miesiąc przelewa na konto nowego koordynatora.
Mając na uwadze, że jest to informacja, która pośrednio dotyczy także prywatności (wartości chronionej art. 47 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej) innych pracowników MOT, adresat wniosku – pomimo zgody pana Piotra Ćwika – nie zdecydował się na jej udostępnienie.
Kim jest człowiek od „wszystkiego”?
Oficjalny tytuł stanowiska brzmi imponująco: Koordynator ds. Strategii Rozwoju Województwa Małopolskiego w zakresie turystyki oraz współpracy samorządowej. Gdy jednak wczytamy się w oficjalny zakres obowiązków, wyłania się z niego obraz „super-urzędnika”, który ma odpowiadać za niemal każdy aspekt turystyki od Tatr po Bałtyk.
ZAKRES OBOWIĄZKÓW (SKRÓT):
- Koordynacja Strategii Rozwoju Województwa Małopolskiego „Małopolska 2030” oraz Planu Komunikacji Marketingowej 2025–2030.
- Organizacja współpracy z sąsiednimi województwami (podkarpackie, lubelskie, świętokrzyskie, śląskie).
- Tworzenie i wdrażanie programu „Bezpieczne szlaki Małopolski” (punkty schronienia dla turystów).
- Wsparcie budowy nowych schronisk górskich, rozbudowa istniejących i budowa schronów.
- Promocja Głównego Szlaku Beskidzkiego oraz Szlaku Architektury Drewnianej.
- Opracowanie koncepcji Małopolskiego Szlaku Kamperowego.
- Ogólna promocja wizerunku Krakowa i Małopolski w kraju i za granicą.
Lista zadań przypomina program operacyjny dla całego wydziału urzędu, a wszystko to spoczywa na barkach jednego człowieka zatrudnionego na czas określony. I to człowieka, który z turystyką do tej pory miał tyle wspólnego, że chwalił się tym, iż chodził na piesze pielgrzymki do Częstochowy. Imponujące, ale trudno dociec, jak te doświadczenia mogą przekładać się na merytoryczną pracę nad budową schronisk górskich czy strategią dla kamperów.
Ratunek dla katechety i szach-mat w Sejmiku
Po zakończeniu prezydentury Andrzeja Dudy, Piotr Ćwik z dnia na dzień pozostał właściwie bez pracy. A umówmy się, kto na wolnym rynku od ręki zatrudni byłego katechetę z wielkim politycznym bagażem? Z niezastąpioną pomocą i otwartymi ramionami przyszedł jednak MOT. Czy całkowicie bezinteresownie? Tego nie wiemy.
Bacznie obserwując jednak układ sił w Sejmiku Województwa Małopolskiego, trudno nie zauważyć, jak cenny w politycznych układankach jest każdy głos. W grze o władzę i milionowe budżety brak jednego radnego potrafi wywrócić najsilniejszą koalicję. Etat w stowarzyszeniu pojawił się więc w idealnym momencie, pozwalając zachować pełną dyscyplinę w głosowaniach i po prostu spokojny sen lokalnych liderów. W polityce nie ma przypadków, jest tylko bezwzględna matematyka mandatów.






![„Doktor” Drewnicki postawi diagnozę i uleczy Kraków. „Jest najlepszy” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_465.png?d44e31564df3b52bfa8eac34504ca870)
![Schudł ponad 20 kg, ale żona i tak nie ma z nim lekko. Kandydat PiS zdradza swoje sekrety [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_445.jpg?d44e31564df3b52bfa8eac34504ca870)
![Kmita: „Miszalski wróci jako wiceprezydent” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_440.jpg?d44e31564df3b52bfa8eac34504ca870)




![PiS-owska ośmiornica w Małopolsce! Ujawnił szokującą liczbę tłustych kotów [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_404.jpg?d44e31564df3b52bfa8eac34504ca870)

![24 maja polecą wszyscy? Radny PiS chce odwołania także... samego siebie [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_386.png?d44e31564df3b52bfa8eac34504ca870)


![Paderewska przerywa milczenie: nocne spotkanie, ostre słowa i plan na odwołanie prezydenta [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_367.jpg?d44e31564df3b52bfa8eac34504ca870)




