To nie polityczny kompromis, ale skok na główkę do pustego basenu. Łukasz Kmita, świeżo po wyrzuceniu z PiS i transferze do nowego projektu Morawieckiego, oficjalnie poparł Łukasza Gibałę. Zdumiewający zwrot akcji grzebie dotychczasowe obietnice prawicy i każe zapytać: od kiedy to byli politycy partii rządzącej klaszczą programom pisanym przy wsparciu Partii Razem?
Zacznijmy od brutalnego zderzenia z rzeczywistością. Jeszcze na początku czerwca tego roku poseł Łukasz Kmita, stanowczo namaszczał Michała Drewnickiego na kandydata prawicy. Nazywał go "rozsądnym, niekonfliktowym i wybitnym samorządowcem", który miał zjednoczyć całe środowisko.
Tymczasem dzisiaj nastąpił spektakularny zwrot akcji. Ten sam polityk nagle oświadcza:
Trzymam kciuki za Łukasza Gibałę, uważam, że ma ciekawy program i ma największe szanse na wygraną w Krakowie.
Co takiego wydarzyło się przez te kilka miesięcy, że konserwatywny sztandar nagle zmienił barwy? Warto przypomnieć jeden kluczowy detal: Łukasz Kmita gra już w innej lidze. W lipcu 2026 roku dołączył do stowarzyszenia i nowo powstałego klubu parlamentarnego Rozwój Plus, stworzonego przez Mateusza Morawieckiego. W efekcie, zaledwie miesiąc później, w sierpniu koleżeński sąd dyscyplinarny wykluczył go z szeregów Prawa i Sprawiedliwości. Czyżby polityczna emancypacja pod skrzydłami byłego premiera wymagała aż tak egzotycznych sojuszy?
Kordon sanitarny, który wyparował z pamięci
Zastanawiające jest, czy przedstawiciel środowiska Morawieckiego po prostu zapomniał, z kim wchodzi w układ, czy może uznał, że krakowscy wyborcy mają pamięć złotej rybki. Przypomnijmy: to właśnie Łukasz Gibała jeszcze niedawno budował swoją tożsamość na haśle „stanowcze NIE dla koalicji z PiS”, popartym jawnymi deklaracjami o tworzeniu lokalnego kordonu sanitarnego wokół prawicy i obietnicami, że „nie będzie z nimi rozmawiał”.
Jak musi się czuć kandydat wywodzący się z dawnej partii rządzącej, zmuszony do oklaskiwania człowieka, który obiecywał odizolować jego obóz od jakiejkolwiek władzy?
Konserwatysta z programem Partii Razem
Prawdziwym hitem tej komedii pomyłek jest jednak zepchnięcie w niepamięć niedawnych, lewicowych romansów politycznych Gibały. To na jego listach w kampanii do Rady Miasta dumnie startowała Aleksandra Owca – współprzewodnicząca radykalnie lewicowej Partii Razem. Owszem, dziś można usłyszeć tłumaczenia, że ich drogi oficjalnie się już rozeszły, a działaczka Razem opuściła obóz swojego niedawnego lidera. Nie zmienia to jednak faktu, że do samych wyborów szli ramię w ramię, oferując krakowianom program skrajnej lewicy pod szyldem „niezależnego” kandydata.
Z niecierpliwością czekamy, aż wyrzucony z PiS polityk chwalący "ciekawy program" Gibały, z równym zapałem pochyli się nad kluczowymi postulatami Partii Razem, z którymi to środowisko szło po władzę:
- Drastyczne podwyżki podatków (w tym 75-procentowy podatek dla najbogatszych).
- Całkowite wyprowadzenie religii ze szkół i odcięcie finansowania Kościoła z budżetu państwa.
- Skrócenie czasu pracy do 35 godzin tygodniowo.
- Radykalne uderzenie w wolny rynek mieszkaniowy i powrót do idei państwowych molochów budowlanych.
Widmo rozłamu w krakowskiej Radzie Miasta
Ten alians rodzi kluczowe pytanie o przyszłość prawicy pod Wawelem. Czy klub radnych PiS w Radzie Miasta Krakowa przejdzie do porządku dziennego nad tym poparciem? Biorąc pod uwagę, że Kmita jest już oficjalnie poza partią i działa w nowym projekcie Morawieckiego, jego deklaracja może być zapalnikiem do potężnego rozłamu. Trudno wyobrazić sobie, by radni wierni Jarosławowi Kaczyńskiemu, dla których naturalnym liderem miał być Michał Drewnicki, nagle stanęli bez słowa sprzeciwu ramię w ramię z człowiekiem z anty-PiSowskiego kordonu.
Polityka to podobno sztuka kompromisu, ale ten ruch przypomina skok na główkę do pustego basenu.












![Zrezygnowała ze startu w wyborach. „To był cyrk! Farsa! Kabaret! Czuję się oszukana!” [ROZMOWA]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_557.jpg?e508736f4eb3f4cc83065a6014ddf157)


![„Nie chcę być takim prezydentem jak Miszalski. On upokarzał różne środowiska” [ROZMOWA]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_553.jpg?e508736f4eb3f4cc83065a6014ddf157)





![„Dwór kruszył jego zaufanie do mnie”. Kulig o kulisach relacji z Majchrowskim [ROZMOWA]](/images/thumbnails/lne/thumb_131_544.jpg?65efe2048599731ae7f752c9c3fccce6)