5 złotych od poniedziałku do piątku i 10 złotych w weekendy - takie stawki za wejście na teren Starego Miasta w Krakowie proponuje były rady Łukasz Wantuch. - Trzeba ograniczać liczbę turystów, gdyż w lecie nasze miasto dusi się od tłoku - argumentuje.
Do Krakowa przyjeżdża rocznie miedzy 10 a 15 mln turystów i sporą z nich stanowią jednodniowi turyści krajowi. Wantuch przygotował dla nich szczegółowe wytyczne:
- Opłata obowiązuje od 1 lipca do końca sierpnia (plus ewentualnie weekendy w czerwcu i wrześniu).
- 5 zł od poniedziałku do piątku, 10 zł weekend przy wcześniejszej płatności przez internet, razy dwa jeżeli opłata jest na miejscu.
- Opłata pobierana jest od 8.00 do 22.00 (jeżeli ktoś wejdzie wcześniej lub później, nie ma opłaty).
- Z opłaty zwolnieni są oczywiście mieszkańcy i turyści hotelowi.
- Z opłaty zwolnione są dzieci, seniorzy i inwalidzi bez względu na miejsce zamieszkania, w tym turyści zagraniczni.
- Jako mieszkaniec Krakowa uważam, że taka opłata jest potrzebna. Interesy mieszkańców powinny być na pierwszym miejscu, a dopiero potem przyjezdnych i turystów - pisze były radny.
- Cieszy duża liczba osób, które przyjeżdżają do naszego miasta, ale jeżeli ktoś przyjeżdża samochodem w niedzielę, zajmuje miejsce parkingowe, robi zdjęcie Kościoła Mariackiego i je kanapkę na Plantach, to trzeba to powiedzieć brutalnie, że takiego turysty nie potrzebujemy - dodaje.






