Przeczytasz w 1-2 minuty
Protest przeciwko SCT

– Nie da się z tymi osobami [przeciwnikami SCT] normalnie rozmawiać. To jest rozmowa na poziomie wyzwisk – twierdzi Łukasz Wantuch, były krakowski radny. – Ja z kimś rozmawiam, a nagle przybiega do mnie jakiś facet i krzyczy mi w twarz: ty debilu! Że użyję łagodniejszego słowa. No to jak ja mam z taką osobą rozmawiać? – pyta retorycznie.

Wantuch opisywał sytuację, która miała miejsce podczas protestu przeciwko SCT. On sam próbował zrobić kontrmanifestację. Zebrał... trzy osoby.

– Bardzo dużo osób pisało do mnie, że ja tam mógłbym tam przyjść, ale boję się, że zostanę pobity. Bo emocje były ogromne. Atmosfera była stadionowa – relacjonował Wantuch w rozmowie z Głos24. – Nie byłem tam długo, bo nie chciałem zostać pobity – dodał w rozmowie z red. Marzeną Gitler.

Wielokrotnie podkreślał, że protesty przeciwko SCT to "protest polityczny".

– Na demonstracji stała z boku jakaś osoba, zamaskowana, która zbierała podpisy pod petycją przeciwko betonowaniu miasta. Wiadomo, że jest to akcja ludzi Łukasza Gibały. Ten człowiek był zamaskowany. Miał identyfikator. Poprosiłem go, by odsunął kurtkę i pokazał mi ten identyfikator. W miejscu, gdzie miało być imię i nazwisko, miał napisane: uczę się – opowiadał. 

Łukasz Wantuch

Jak dodał, on sam jest oczywiście zwolennikiem Strefy.

– Dla mnie największą zaletą tego rozwiązania jest to, że ograniczymy napływ samochodów z gmin ościennych, które są po prostu wrakami. Mają po 20, 30 lat i mogą teraz wjeżdżać do Krakowa. A codziennie do Krakowa wjeżdża ćwierć miliona samochodów. Musimy więc tworzyć mechanizmy, które są preferencyjne dla mieszkańców Krakowa, bo my tu mieszkamy – tłumaczył były radny.

– My, mieszkańcy Krakowa, powinniśmy mieć większe prawa niż osoby, które tu przejeżdżają. Ościenne gminy też stosują różne preferencje. Przykładem jest choćby Kryspinów. Mieszkaniec Krakowa musi zapłacić 25 złotych, aby skorzystać ze zbiornika wodnego, ale mieszkańcy okolicznym gmin mają za darmo – obrazował.

Cała rozmowa jest dostępna tutaj:

źródło: Głos24

 

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

To pomaga nam zarabiać. Nie każdy w Krakowie może liczyć na bogatego tatę.

Czytaj także