Afera kopiuj-wklej w Mistrzejowicach. Owca i Drewnicki przepisali ten sam program

Jeśli myśleliście, że w krakowskiej polityce trzeba jeszcze wybierać między „lewicowym postępem” a „prawicową tradycją”, to mamy dla Was niespodziankę: nie trzeba. W poniedziałek Aleksandra Owca z Razem i Michał Drewnicki z PiS zrobili konferencje 500 metrów od siebie, przeczytali z kartki ten sam rozkład jazdy i wpadli na ten sam genialny pomysł, że pociąg jeździ po torach. Skrajna lewica i skrajna prawica właśnie zderzyły się na tym samym przystanku i mówią dokładnie to samo.

Jeśli zastanawiacie się, na kogo zagłosować w wyborach, mamy dla Was doskonałą wiadomość: to absolutnie bez znaczenia. Równie dobrze możecie rzucić monetą, sprawdzić znak zodiaku albo wybrać według koloru krawata.

W ten sam poniedziałkowy poranek, niemal w tym samym miejscu - oddalonym od siebie o zaledwie 500 metrów - swoje konferencje prasowe zorganizowali Aleksandra Owca (Razem) oraz Michał Drewnicki (PiS). I co się okazało? Że skrajna lewica i prawica mówią w Krakowie dokładnie tym samym głosem, wyliczają te same minuty i chcą budować ten sam chodnik.

Wersja prawicowa: „40 minut kontra 9”

Michał Drewnicki stanął przy nowym przystanku kolejowym Kraków Piastów i ogłosił swój „tydzień transportowy”. Co wymyślił kandydat PiS? Wykorzystanie istniejących torów, audyt przystanków, parkingi P+R, autobusy dowozowe i pociągi co 15 minut.

Czterdzieści minut dzisiaj stąd, by dojechać do centrum, versus dziewięć minut, by dojechać koleją. Zadbajmy o to, by każdy mógł to robić

 - przekonywał Drewnicki, proponując zrobienie z kolei „rusztu komunikacyjnego”.

Wersja lewicowa: „500 metrów do szczęścia”

Równo 500 metrów dalej, na pętli tramwajowo-autobusowej Os. Piastów, stanęła Aleksandra Owca w asyście posła Adriana Zandberga. Jej diagnoza i absolutny przełom programowy? Dokładnie taki sam.

Z SKA Kraków-Piastów możemy dojechać na Kraków Główny w 8 minut. Stąd, komunikacją miejską jedzie się w to samo miejsce około pół godziny. 500 metrów – tyle dzieli nas od zintegrowanego transportu

  • grzmiała kandydatka Razem, domagając się dociągnięcia tramwaju do pociągu i wspólnego biletu za 99 zł.
Konferencja Owcy i Zandberga

Znajdź trzy różnice (spoiler: nie ma żadnej)

Oboje kandydaci wpadli na ten sam genialny pomysł: zauważyli, że w Krakowie stoją tory, po których jeżdżą pociągi. Oboje skrupulatnie policzyli, że pociąg z Piastów jedzie do centrum 8–9 minut, podczas gdy autobus czy tramwaj w tym samym czasie stoi w korku przez pół godziny. Oboje chcą połączyć pętlę z przystankiem SKA i oboje obiecują integrację taryfową.

Różnice? Wyłącznie scenograficzne:

U Drewnickiego stoisz przy peronie, słuchasz o „ruszcie komunikacyjnym”, a w tle majaczą działacze PiS-u.

U Owcy stoisz przy pętli, słuchasz o „połączeniu infrastruktury dla ludzi”, a w tle z powagą kiwa głową Adrian Zandberg.

Więc drodzy mieszkańcy: nie traćcie czasu na czytanie dziesiątek stron programów wyborczych. Niezależnie od tego, czy skreślicie prawicę, czy lewicę i tak dostaniecie obietnicę pociągu z Piastów w 9 minut. O ile którykolwiek z kandydatów po wyborach przypomni sobie jeszcze, jak dojechać do Mistrzejowic.

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

Czytaj także