Reklama
Gibała jak Kaczyński! „Mój koleś jest lepszy niż twój”
Reklama

Pamiętacie, jak w czasie pandemii rząd PiS postanowił zamknąć cmentarze? Nikt nie mógł odwiedzić zmarłych bliskich, bramy nekropolii były zamknięte na cztery spusty, a Polacy musieli przełykać gorycz poczucia niesprawiedliwości. Nikt... poza Jarosławem Kaczyńskim, który jak gdyby nigdy nic podjechał swoją limuzyną pod samą bramę Powązek. Wtedy powstała słynna piosenka Kazika: „Twój ból jest lepszy niż mój”.

Piosenkę tę nucił sobie zapewne Łukasz Gibała, utyskując latami na „kolesiostwo” i układy panujące w krakowskim magistracie.

Ale czasy się zmieniły. Gibała zasiadł wreszcie w fotelu prezydenta Krakowa i najwyraźniej doszedł do wniosku, że mechanizm jest świetny – trzeba go tylko twórczo zmodyfikować. Zamiast utyskiwać na układ, odpalił własny i ogłosił nową zasadę przewodnią krakowskiej polityki:

Mój koleś jest lepszy niż twój.

Przez lata słyszeliśmy o apolityczności, transparentności i wietrzeniu miejskich spółek. Miały być profesjonalne audyty, otwarcie na mieszkańców i uzdrawianie lokalnej samorządowości. Tymczasem reality check nastąpił wyjątkowo szybko. Standardy, które były oburzające, gdy stosowali je polityczni konkurencji, nagle stały się absolutnie akceptowalne, gdy beneficjentami zostali swoi ludzie.

W miejskich spółkach i korytarzach magistratu znów słychać szum znajomych nazwisk. Wygląda na to, że klucz kompetencyjny w Krakowie nadal ma postać wpisu w książce adresowej, zmienił się jedynie właściciel telefonu. Przejęcie władzy nie przyniosło rewolucji w jakości – przyniosło jedynie wymianę kart w partyjnym czy towarzyskim rozdaniu.

Kaczyński na Powązkach pokazał, że są równi i równiejsi. Gibała w Krakowie pokazuje właśnie, że kolesiostwo wcale nie śmierdzi, pod warunkiem że stanowisko obejmuje „nasz człowiek”. Różnica między dawną krytyką a dzisiejszą praktyką skurczyła się do jednego prostego zdania: twój koleś był zły, ale mój koleś jest przecież genialny.

ZOBACZ TYLKO: UJAWNIAMY! Koleś arcykolesia Gibały zasiada w radzie nadzorczej KHK!

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

Czytaj także