Reklama
Łukasz Smółka, Michał Drewnicki i Włodzimierz Pietrus
Reklama

200 hektarów terenów pod produkcję, nowoczesny przemysł i centra badawczo-rozwojowe oraz współpraca Krakowa, województwa i sąsiednich gmin w ramach Małopolskiego Paktu Przemysłowego — taki plan przedstawił Michał Drewnicki na terenie Nowej Huty Przyszłości. W konferencji uczestniczył marszałek Małopolski Łukasz Smółka, który zadeklarował gotowość województwa do współpracy i wsparcia rozwoju nowych terenów gospodarczych.

To właśnie współpraca miasta z regionem ma być — obok przygotowania gruntów — jednym z najważniejszych elementów nowej polityki gospodarczej Krakowa.

— Nie chcę, żeby 200 hektarów pozostało tylko wyborczą deklaracją. Dlatego już teraz rozmawiam z partnerami, z którymi trzeba będzie ten projekt realizować. Województwo jest gotowe do współpracy, a dzisiejsze spotkanie pokazuje, że możemy razem przejść od pomysłu do konkretnych inwestycji — mówił Drewnicki.

Michał Drewnicki, Łukasz Smółka i Włodzimierz Pietrus

Marszałek Łukasz Smółka podkreślił, że Małopolska już wcześniej inwestowała w przygotowanie terenów Nowej Huty Przyszłości i chce tę współpracę kontynuować.

— Małopolska jest otwarta, aby wspierać tego typu przedsięwzięcia. Rozwój gospodarczy jest kołem zamachowym województwa i Krakowa — zadeklarował marszałek.

Małopolski Pakt Przemysłowy

Nowym elementem programu przedstawionym przez Drewnickiego jest Małopolski Pakt Przemysłowy.

Ma on połączyć działania Krakowa, województwa małopolskiego, sąsiednich gmin oraz instytucji zajmujących się rozwojem gospodarczym i pozyskiwaniem inwestorów.

— Nie chcę sytuacji, w której Kraków, Niepołomice, Wieliczka czy inne gminy ścigają się między sobą o tego samego inwestora. Powinniśmy usiąść przy jednym stole i wspólnie budować siłę gospodarczą całej metropolii i Małopolski — mówił Drewnicki.

Współpraca ma obejmować przede wszystkim przygotowywanie terenów inwestycyjnych, przyciąganie nowych firm oraz organizację transportu i dojazdów do miejsc pracy.

Drewnicki wskazał również na rolę Krakowskiego Parku Technologicznego jako instytucji posiadającej doświadczenie w obsłudze inwestycji.

— Chcę, żeby przedsiębiorca zainteresowany Małopolską dostał konkretną ofertę: tu mamy teren pod określoną działalność, tu infrastrukturę, tu zaplecze naukowe, a tutaj dobrą komunikację. Nie możemy czekać, aż ktoś przypadkiem zapuka do drzwi urzędu — przekonywał.

200 hektarów, ale nie pod magazyny

Centralnym zobowiązaniem gospodarczym Drewnickiego pozostaje przygotowanie 200 hektarów terenów inwestycyjnych.

Mają być przeznaczone przede wszystkim pod niskoemisyjny przemysł, produkcję oraz działalność badawczo-rozwojową.

— Nie chcę, żeby szczytem marzeń Krakowa były magazyny i logistyka. Naszą ambicją powinny być zakłady produkcyjne, centra badawczo-rozwojowe i nowoczesny przemysł. Miejsca pracy stabilne i dobrze płatne — mówił kandydat.

Jednym z głównych obszarów realizacji programu ma być Nowa Huta Przyszłości.

Drewnicki zestawiał skalę terenów dostępnych w Krakowie z ofertą innych samorządów. Wskazywał m.in. na około 520 hektarów strefy gospodarczej w Niepołomicach oraz rozwijane tereny inwestycyjne w Wieliczce i Miechowie.

— Jeżeli znacznie mniejsze samorządy potrafią przygotowywać po sto czy kilkaset hektarów dla gospodarki, to Kraków — drugie największe miasto w Polsce, z ogromnym zapleczem akademickim — tym bardziej powinien mieć własną, ambitną ofertę — podkreślił.

Smółka: województwo już zainwestowało ponad 50 mln zł

Marszałek przypomniał, że województwo małopolskie wspólnie ze spółką Kraków Nowa Huta Przyszłości zainwestowało ponad 50 mln zł w przygotowanie tego obszaru.

Środki przeznaczono m.in. na drogi, uzbrojenie terenu i niezbędną infrastrukturę.

— Chcielibyśmy, aby w kolejnych latach była kontynuacja. Ważne jest, żeby ten teren był miejscem produkcji i żeby mieszkańcy Krakowa, regionu oraz gmin ościennych znajdowali tutaj miejsca pracy — mówił Smółka.

Marszałek zadeklarował też bezpośrednio gotowość do współpracy z przyszłymi władzami Krakowa przy podobnych projektach.

Drewnicki podkreślał, że właśnie taki model chce zastosować przy realizacji swojego programu.

— Miasto nie zrobi wszystkiego samo. Ale prezydent ma obowiązek szukać partnerów i pieniędzy. Jeżeli województwo jest gotowe współpracować, to trzeba z tego korzystać, a nie budować kolejne mury między instytucjami — mówił.

Nowa odpowiedź na zmiany na rynku pracy

Drewnicki argumentował, że zmiana polityki gospodarczej jest konieczna również ze względu na sytuację na krakowskim rynku pracy.

Jak wskazywał, rozwój sztucznej inteligencji, automatyzacja oraz przenoszenie części procesów biznesowych do państw o niższych kosztach pracy zmieniają sektor nowoczesnych usług, który przez lata był jednym z fundamentów gospodarki Krakowa.

Według danych przywołanych przez kandydata w ostatnich 18 miesiącach do zwolnień grupowych w Krakowie zgłoszono około 6,5 tys. miejsc pracy.

— Nie możemy czekać z założonymi rękami. Kraków potrzebuje drugiej nogi gospodarki. Usługi biznesowe są ważne i trzeba o nie dbać, ale obok nich musimy stworzyć silny sektor produkcji, nowych technologii i badań — przekonywał.

Jak mówił, chodzi nie tylko o liczbę miejsc pracy, ale również ich trwałość i jakość.

— Chcę miejsc pracy dla ambitnych krakowian. Takich, które wykorzystują potencjał naszych uczelni, inżynierów, naukowców i specjalistów. Kraków nie może konkurować tylko ceną pracy. Musi konkurować wiedzą i technologią — podkreślił.

„Nie konkurencja między gminami, ale wspólny interes"

Według Drewnickiego Małopolski Pakt Przemysłowy ma również zmienić sposób myślenia o granicach administracyjnych.

Już dziś tysiące mieszkańców Krakowa pracują w Niepołomicach, Wieliczce czy innych gminach metropolii. Podobnie mieszkańcy regionu dojeżdżają do pracy w Krakowie.

— Dla człowieka nie jest najważniejsze, po której stronie granicy administracyjnej stoi jego zakład pracy. Ważne jest, żeby miał dobrą pracę, godną pensję i szybki dojazd. Dlatego gospodarkę musimy planować ponad granicami gmin — mówił.

Pakt miałby więc łączyć politykę inwestycyjną z transportem i rozwojem przestrzennym.

„To nie jest już tylko deklaracja jednego kandydata"

Drewnicki podsumował, że obecność marszałka i jego deklaracja współpracy nadają projektowi wymiar wykraczający poza sam program wyborczy.

— Deklaruję przygotowanie 200 hektarów pod nowoczesną gospodarkę, ale dzisiaj mamy też jasny sygnał ze strony marszałka: województwo chce w tym uczestniczyć i wspierać takie przedsięwzięcia. To pokazuje, że możemy zacząć działać od pierwszego dnia — mówił.

Jak zaznaczył, celem jest stworzenie trwałego porozumienia Krakowa, Małopolski i samorządów metropolii.

— Małopolski Pakt Przemysłowy ma być porozumieniem na rzecz miejsc pracy. Kraków ma swoją siłę, województwo ma swoje narzędzia, sąsiednie gminy mają tereny i doświadczenie. Połączmy to. Nie chcę, żeby Kraków konkurował o najtańszy magazyn. Chcę, żeby Kraków i Małopolska konkurowały o najlepszych inwestorów i najlepsze miejsca pracy.

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

Czytaj także