Przeczytasz w 2-3 minuty
Przeczytałem raport Gibały, żebyście Wy nie musieli. Porażająca prawda!

Mistrz Polski w wysyłaniu maili znowu nadaje. Łukasz Gibała opublikował swoje cotygodniowe sprawozdanie z – uwaga, trudne słowo – „działań” dla Krakowa. Jeśli szukacie w nim załatwionych spraw, wywalczonych pieniędzy czy rozwiązanych problemów mieszkańców, to oszczędźcie sobie wzroku. Dostaniecie za to absolutny majstersztyk politycznej prokrastynacji i PR-owego pozorowania ruchu, przy którym nawet najbardziej leniwy samorządowiec wygląda na tytana pracy.

Weekend w Krakowie od jakiegoś czasu ma swój stały, niemal religijny rytuał. Zanim zrobimy zakupy na placu Imbramowskim, zanim wypijemy poranną kawę, nad miastem spływa objawienie. Radny Gibała serwuje nam swoje cotygodniowe podsumowanie tytanicznych działań dla dobra miasta. Naród wstrzymuje oddech. Urzędnicy w magistracie chowają się pod biurka. Deweloperzy drżą. A co dostajemy w środku? Stos kartek wysłanych w próżnię, obficie podlanych sosem bezgranicznego samozadowolenia.

Przeanalizujmy ten najnowszy, porażający bezmiarem sprawczości raport. Bilans jest tak potężny, że aż trudno utrzymać w rękach telefon podczas lektury.

1. EXPO i Galicyjska

Miejscowy plan przy Galicyjskiej miał być w II kwartale 2026. Termin minął. Co robi energiczny radny? Czy mobilizuje komisję planowania? Czy wymusza spotkanie z architektem miasta? Nie, Gibała pisze: „zapytałem, na jakim etapie są prace”. Brawo! Po prostu wysłał maila z pytaniem: „Halo, czemu jeszcze to nie jest zrobione?”. To nie jest sprawczość. To jest rola sekretarki, która przypomina o goniących terminach.

2. Poniedziałkowy Dół

Ulica Starowolska i Poniedziałkowy Dół toną przy każdym deszczu. Problem znany od dekady. Mieszkańcy potrzebują kanalizacji deszczowej i odwodnienia. A czego dostarcza Gibała? „Poprosiłem o przedstawienie analiz hydrologicznych”. Genialne! Jak woda zalewa ci piwnicę, radny Gibała podaje ci wydruk z wykresami opadów. Niech woda wie, że zostały sporządzone analizy!

3. Linia 163

Kierowcy stoją w korkach, pasażerowie przeklinają na przystankach. Gibała wkracza do akcji i... pyta o przyczyny opóźnień. Czy Łukasz naprawdę potrzebuje urzędowego pisma z ZTP z pieczątką, żeby dowiedzieć się, że autobus stoi w korku albo brakuje kierowców? To jest szczyt urzędniczego cynizmu: udawać, że szuka się „przyczyn”, zamiast zaproponować konkretną zmianę.

4. Młynówka Królewska

Plac zabaw w środku wakacji zamknięty na cztery spusty. Dzieci zszokowane, rodzice wściekli. Co w tej kryzysowej sytuacji robi nasz krakowski Szeryf Praworządności? „Mam nadzieję, że szybko uzyskam wyjaśnienia”. Czujecie tę ulgę w parku? Rodzice nie muszą już szukać alternatyw – mogą usiąść z dziećmi na ławce i poczytać im urzędową odpowiedź na interpelację. Niejeden trzylatek marzy przecież, żeby w upalny sierpniowy dzień zamiast zjeżdżalni dostać dwa arkusze papieru z pieczątką Zarządu Zieleni Miejskiej.

5. Zapolska i Lema

Na koniec dostajemy cztery interpelacje-zapytajki w sprawach deweloperskich. Postulat mieszkańców: zachować zieleń przy Lema. Reakcja Łukasza: „zwróciłem się o przekazanie informacji”. Czyli znowu: przesyłacz poczty. Zero własnej inicjatywy, zero twardych działań - wyłącznie prośba o skan dokumentów.

PODSUMOWANIE STATYSTYCZNE TYGODNIA:

  • Wygenerowane pisma: 8
  • Rozwiązane problemy mieszkańców: 0
  • Prawdopodobieństwo, że urzędnik odpisał „w trakcie realizacji”: 100%

Gdyby Gibała był strażakiem, to widząc płonący dom, nie sięgnąłby po węża z wodą. Wystosowałby interpelację do komendanta z zapytaniem o przyczyny pojawienia się ognia, poprosił o analizy termodynamiczne i wyraził głęboką nadzieję na szybkie uzyskanie wyjaśnień od właściciela podpalonego budynku. A na koniec wrzuciłby post na Facebooka z apelem: „Śledźcie moje działania!”.

Krakowianie mogą więc spać spokojnie. Żaden z ich problemów nie zostanie rozwiązany, ale za to każdy z nich doczeka się profesjonalnej dokumentacji na profilu radnego.

ZOBACZ TAKŻE: Koniec z bandytami w radach dzielnic! Sejm jednogłośnie przyjął „lex Jaśko”

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

Czytaj także