• Pozycja: Box 2
Przeczytasz w 2-3 minuty
Aleksander Miszalski został odwołany w referendum / fot. Łukasz Michalik

Krakowianie zdecydowali. Aleksander Miszalski został odwołany ze stanowiska prezydenta Krakowa. Do urn poszło blisko 30 procent uprawnionych do głosowania, co oznacza, że referendum jest ważne, a jego wynik przesądzony.

Według nieoficjalnych informacji próg wymaganej frekwencji (27 procent) został przekroczony już o godzinie 19. Kraków właśnie wszedł w politycznie nową rzeczywistość.

ZOBACZ TAKŻE: Referendum. Oto komentarze

Komisja referendalna

Kto będzie rządził Krakowem?

Zgodnie z ustawą o referendum lokalnym, Prezes Rady Ministrów ma maksymalnie 90 dni na zarządzenie przedterminowych wyborów nowego prezydenta miasta. Te odbędą się więc najpóźniej w przedostatnią niedzielę sierpnia.

Wcześniej jednak premier musi wyznaczyć komisarza, który tymczasowo przejmie obowiązki włodarza Krakowa i będzie odpowiadał za funkcjonowanie miasta aż do wyboru nowego prezydenta.

To szczególnie istotne, ponieważ wraz z odwołaniem prezydenta automatycznie wygasają również mandaty jego zastępców. Oznacza to, że od jutra w magistracie nie będzie osoby, która z mocy prawa mogłaby przejąć pełnię kompetencji prezydenta miasta. To sytuacja bez precedensu w najnowszej historii Krakowa.

Od lewej: Stanisław Kracik, Maria Klaman, Aleksander Miszalski, Łukasz Sęk i Stanisław Mazu / fot. UMK

Do czasu powołania komisarza najważniejszą osobą w magistracie pozostaje sekretarz miasta Antoni Fryczek. To właśnie on odpowiada obecnie za bieżące funkcjonowanie urzędu i koordynację pracy administracji miejskiej. Choć sekretarz miasta nie posiada politycznych kompetencji prezydenta ani prawa do podejmowania wszystkich decyzji wykonawczych, w najbliższych dniach jego rola będzie absolutnie kluczowa dla utrzymania ciągłości działania magistratu.

Urząd Miasta Krakowa nadal będzie pracował normalnie: funkcjonują wydziały, miejskie jednostki i administracja. Problem pojawia się jednak przy decyzjach strategicznych, personalnych i formalnych, które wymagają podpisu osoby posiadającej uprawnienia organu wykonawczego miasta. Dlatego tak ważne będzie szybkie wskazanie komisarza przez premiera.

Choć ustawa nie określa dokładnego terminu powołania komisarza, wskazuje, że ma to nastąpić „niezwłocznie”. W praktyce oznacza to, że nazwisko osoby, która tymczasowo przejmie władzę w Krakowie, poznamy najprawdopodobniej jeszcze przed końcem tygodnia.

Historyczna niedziela

Referendum z 24 maja 2026 roku przejdzie do historii miasta. Po raz pierwszy krakowianie zdecydowali o odwołaniu urzędującego prezydenta Krakowa w drodze głosowania. Zgodnie z ustawą o referendum lokalnym głosowanie jest ważne dopiero wtedy, gdy udział w nim weźmie co najmniej trzy piąte liczby osób uczestniczących wcześniej w wyborze danego organu.

Karta do głosowania

W przypadku prezydenta Krakowa oznacza to próg 158 555 uczestników, czyli 26,98 procent uprawionych. Według wstępnych danych próg ten został przekroczony.

ZOBACZ TAKŻE: Płonące plany. Jak wiceprezydent rozpalił emocje tysięcy Krakowian

Prezydent Miszalski

Aleksander Miszalski został ogłoszony kandydatem Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Krakowa w listopadzie 2023 roku. Otrzymał również poparcie Nowej Lewicy. W pierwszej turze głosowania, przeprowadzonej wiosną 2024 roku, zdobył 37,21 procent głosów i zajął pierwsze miejsce. W drugiej turze pokonał Łukasza Gibałę, uzyskując 51,04 procent poparcia. Urząd prezydenta Krakowa objął 7 maja 2024 roku.

Aleksander Miszalski zastąpił Jacka Majchrowskiego, który był prezydentem Krakowa blisko 22 lata / fot. UMK

Niespełna dwa lata później rozpoczęła się akcja referendalna mająca doprowadzić do jego odwołania. Pod koniec stycznia 2026 roku ruszyła zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum.

Organizatorzy przekonywali, że powodem są m.in. podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej, rozszerzanie strefy płatnego parkowania, wprowadzenie strefy czystego transportu oraz rosnące zadłużenie miasta i polityka kadrowa magistratu.

Do Krajowego Biura Wyborczego trafiło około 134 tysięcy podpisów poparcia, znacznie więcej niż wymagane minimum wynoszące 58 355 podpisów. Referendum wyznaczono na 24 maja 2026 roku. Sam Miszalski apelował do mieszkańców, by nie brali udziału w głosowaniu, licząc na zbyt niską frekwencję i nieważność referendum.

ZOBACZ TAKŻE: Referendum. Oto komentarze

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

Czytaj także