Rada Miasta Krakowa NIE zostanie odwołana po niedzielnym referendum - wynika z nieoficjalnych danych napływających z komisji wyborczych.
Według naszych informacji frekwencja okazała się zbyt niska, by głosowanie w sprawie odwołania rady było wiążące. Ostatecznie udział w referendum wzięło mniej niż 30 procent uprawnionych mieszkańców Krakowa. Tymczasem wymagany próg ważności wynosił 30,59 procent.
To oznacza, że radni zachowają swoje mandaty i będą kontynuować pracę do końca obecnej kadencji.
Inaczej wygląda jednak sytuacja w przypadku referendum dotyczącego prezydenta Krakowa. W tym przypadku wymagany próg frekwencyjny był niższy i wynosił 27 procent. Z nieoficjalnych danych wynika, że został on przekroczony, co oznacza, że referendum jest ważne.
Jeśli potwierdzą to oficjalne wyniki, Aleksander Miszalski straci stanowisko prezydenta Krakowa.
ZOBACZ TAKŻE: Referendum. Oto komentarze


![Duży dekolt, majtki na wierzchu i telefon. Co wolno w szkole od 1 września? [ROZMOWA]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_561.jpg?04f80d89f4db90a4a0873e9a637b93d9)








![„To obrzydliwe”. Kulisy politycznego piekła w Krakowie wyszły na jaw! [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_432.jpg?04f80d89f4db90a4a0873e9a637b93d9)

![Miał być komisarzem. Teraz ostrzega: „wybory staną się loterią” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_421.png?04f80d89f4db90a4a0873e9a637b93d9)





![Kto naprawdę wygrał kampanię referendalną? Ekspert ujawnia kulisy [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_411.jpg?04f80d89f4db90a4a0873e9a637b93d9)



