Przeczytasz w 1-2 minuty
Łukasz Gibała

Lider stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, Łukasz Gibała, zabrał głos w sprawie nadchodzących przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Samorządowiec odniósł się do pojawiających się spekulacji dotyczących swojego startu i zapowiedział, kiedy podejmie ostateczną decyzję. – To nie jest „kręcenie” – podkreślił.

Termin przedterminowych wyborów wyznaczy premier Donald Tusk, a kampania wyborcza rozpocznie się wraz z publikacją odpowiedniego rozporządzenia. Już teraz w przestrzeni publicznej pojawiają się nazwiska potencjalnych kandydatów, a kolejne środowiska polityczne i obywatelskie przygotowują się do wyborczej rywalizacji.

Wśród osób wymienianych jako możliwi kandydaci od początku znajduje się również Łukasz Gibała, który w ostatnich latach stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych liderów krakowskiej opozycji samorządowej. W wyborach samorządowych w 2024 roku dotarł do drugiej tury i uzyskał jeden z najlepszych wyników w historii bezpartyjnych kandydatów w Krakowie.

Mimo rosnącej listy potencjalnych pretendentów do fotela prezydenta miasta, Gibała nie zamierza składać przedwczesnych deklaracji. W najnowszym wpisie odniósł się do zarzutów, że zwleka z ogłoszeniem swojej decyzji.

O swojej decyzji poinformuję po ogłoszeniu terminu wyborów przez Donalda Tuska. I nie jest to „kręcenie”. Podchodzę do tej kwestii w sposób odpowiedzialny.

źródło: FB

Jak wyjaśnił, przygotowanie odpowiedzialnej kampanii oraz kompleksowego programu dla Krakowa wymaga znajomości harmonogramu wyborów. Dopiero po ogłoszeniu daty głosowania będzie możliwe precyzyjne zaplanowanie działań i skompletowanie zespołu.

Lider stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców podkreślił również, że ewentualny start zamierza oprzeć na formule komitetu obywatelskiego. Jak zaznacza, chce pozostać kandydatem niezależnym od partii politycznych i skupić się na sprawach mieszkańców oraz rozwoju miasta.

Po co wybory?

Przedterminowe wybory prezydenta Krakowa są konsekwencją referendum odwoławczego, które odbyło się 24 maja 2026 roku. Mieszkańcy odpowiedzieli w nim na dwa pytania – dotyczące odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta Krakowa przed upływem kadencji. Referendum w sprawie prezydenta okazało się ważne, a większość głosujących opowiedziała się za jego odwołaniem z zajmowanego stanowiska.

Inaczej zakończyło się głosowanie dotyczące Rady Miasta. Choć większość uczestników referendum również opowiedziała się za jej odwołaniem, frekwencja nie osiągnęła wymaganego progu, przez co referendum w tej części okazało się nieważne. Oznacza to, że rada kontynuuje swoją kadencję, natomiast Kraków musi wybrać nowego prezydenta w przedterminowych wyborach, których termin wyznaczy premier Donald Tusk.

ZOBACZ TAKŻE: Gibała odkręca kranik z kasą?! Trwa bezlitosny WYŚCIG DO MISKI

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

Czytaj także