Przeczytasz w 1-2 minuty
 SZOK! Kandydat na prezydenta Krakowa może zasiąść na ławie oskarżonych

Marian Banaś wkrótce może zasiąść na ławie oskarżonych – ujawnia "Rzeczpospolita". Do końca dobiega bowiem śledztwo dotyczące byłego prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Prokuratura podejrzewa go o nakłanianie współpracowników do ujawnienia tajemnicy skarbowej.

Sprawa, która ponownie trafia na pierwsze strony gazet, dotyczy zarzutów stawianych byłemu prezesowi NIK. Choć sam zainteresowany konsekwentnie określa działania wymiaru sprawiedliwości mianem „nagonki politycznej”, prokuratorzy zdecydowali o skierowaniu sprawy na drogę sądową.

Ewentualne rozpoczęcie procesu karnego w trakcie trwającej kampanii wyborczej stanowi bezprecedensowe wyzwanie dla krakowskiego elektoratu. 

„Wierzę w zwycięstwo”

Mimo ciążących na nim zarzutów, Marian Banaś nie wycofuje się z wyścigu o urząd prezydenta Krakowa.

W swoich wypowiedziach publicznych podkreśla, że jego decyzja o kandydowaniu jest „poważna” i wynika z chęci realnej zmiany sposobu funkcjonowania miasta. Kandydat zapowiada m.in. zniesienie opłat za parkowanie w weekendy oraz wycofanie kontrowersyjnych zakazów wjazdu do Krakowa dla samochodów z silnikami diesla.

Co oznacza to dla Krakowa?

Perspektywa zasiadania prezydenta miasta na ławie oskarżonych budzi wśród krakowian skrajne emocje. Z jednej strony zwolennicy Banasia widzą w nim silnego lidera, który „nie boi się systemu”, z drugiej – krytycy wskazują na potencjalne problemy wizerunkowe i paraliż decyzyjny, jaki mógłby dotknąć urząd w przypadku zaangażowania włodarza w długotrwały proces sądowy.

Kraków, który w ostatnich miesiącach przeszedł przez polityczne trzęsienie ziemi, po raz kolejny znajduje się w centrum uwagi ogólnopolskiej. Najbliższe tygodnie kampanii pokażą, czy kwestia toczącego się postępowania karnego stanie się głównym punktem sporu między kandydatami, czy też wyborcy skupią się wyłącznie na propozycjach programowych dotyczących przyszłości miasta.

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

Czytaj także