Marian Banaś wkrótce może zasiąść na ławie oskarżonych – ujawnia "Rzeczpospolita". Do końca dobiega bowiem śledztwo dotyczące byłego prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Prokuratura podejrzewa go o nakłanianie współpracowników do ujawnienia tajemnicy skarbowej.
Sprawa, która ponownie trafia na pierwsze strony gazet, dotyczy zarzutów stawianych byłemu prezesowi NIK. Choć sam zainteresowany konsekwentnie określa działania wymiaru sprawiedliwości mianem „nagonki politycznej”, prokuratorzy zdecydowali o skierowaniu sprawy na drogę sądową.
Ewentualne rozpoczęcie procesu karnego w trakcie trwającej kampanii wyborczej stanowi bezprecedensowe wyzwanie dla krakowskiego elektoratu.
„Wierzę w zwycięstwo”
Mimo ciążących na nim zarzutów, Marian Banaś nie wycofuje się z wyścigu o urząd prezydenta Krakowa.
W swoich wypowiedziach publicznych podkreśla, że jego decyzja o kandydowaniu jest „poważna” i wynika z chęci realnej zmiany sposobu funkcjonowania miasta. Kandydat zapowiada m.in. zniesienie opłat za parkowanie w weekendy oraz wycofanie kontrowersyjnych zakazów wjazdu do Krakowa dla samochodów z silnikami diesla.
Co oznacza to dla Krakowa?
Perspektywa zasiadania prezydenta miasta na ławie oskarżonych budzi wśród krakowian skrajne emocje. Z jednej strony zwolennicy Banasia widzą w nim silnego lidera, który „nie boi się systemu”, z drugiej – krytycy wskazują na potencjalne problemy wizerunkowe i paraliż decyzyjny, jaki mógłby dotknąć urząd w przypadku zaangażowania włodarza w długotrwały proces sądowy.
Kraków, który w ostatnich miesiącach przeszedł przez polityczne trzęsienie ziemi, po raz kolejny znajduje się w centrum uwagi ogólnopolskiej. Najbliższe tygodnie kampanii pokażą, czy kwestia toczącego się postępowania karnego stanie się głównym punktem sporu między kandydatami, czy też wyborcy skupią się wyłącznie na propozycjach programowych dotyczących przyszłości miasta.




![Wantuch: „Za te dwie rzeczy oddałbym duszę i cały majątek nawet diabłu” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_526.jpg?ed1bed4a0f735eca411462f53b13b868)
![„Start Gibały to połączenie ambicji, ego i żądzy władzy. W końcu się dodrapie” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_523.jpg?ed1bed4a0f735eca411462f53b13b868)
![W czym Piątkowska jest lepsza od Miszalskiego? Odpowiada szef jej sztabu [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_522.jpg?ed1bed4a0f735eca411462f53b13b868)

![Kracik: „Wspierał mnie Łukasz Gibała, wspierał mnie Jarosław Gowin…” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_520.jpg?ed1bed4a0f735eca411462f53b13b868)


![Senyszyn: „Gibała może wygrać już w pierwszej turze” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_511.jpg?ed1bed4a0f735eca411462f53b13b868)

![„Po Klaman odetchnąłem z ulgą, a za Gosek-Popiołek nie będę się wstydził” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_507.jpg?ed1bed4a0f735eca411462f53b13b868)





![Hoffman wbił nóż w plecy Gibały?! „Nie byliśmy jego pacynkami” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_500.jpg?ed1bed4a0f735eca411462f53b13b868)


![Kracik: „Wspierał mnie Łukasz Gibała, wspierał mnie Jarosław Gowin…” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_131_520.jpg?40c656b24fa88754b2605296c1e954fd)
