– Gosek-Popiołek i Owca nienawidzą klasy średniej i w ogóle ludzi, którzy coś mają. A z nienawiści nikt niczego dobrego nie zbuduje – ocenia prof. Joanna Senyszyn.
W rozmowie z Łukaszem Mordarskim wskazuje jedynego prawdziwego kandydata lewicy i bez ogródek tłumaczy, dlaczego Kraków potrzebuje doświadczonego prezydenta po 70-tce.
***
Kanał Krakowski: Skąd w ogóle pomysł, by poprzeć Sławomira Pietrzyka?
Joanna Senyszyn: Znamy się bardzo długo i lubimy. Jestem przekonana, że jeżeli ktoś może rzeczywiście w tej skróconej kadencji coś zrobić, to jest to właśnie Sławek. Jest niezwykle sprawny, kreatywny i - w przeciwieństwie do innych kandydatów - nie obiecuje „gruszek na wierzbie”. Na pewno wprowadzi bezpłatny transport publiczny dla mieszkańców.
To nie są „gruszki na wierzbie”?!
Nie! W dodatku to rozwiązuje bardzo wiele problemów, z których głównym są korki. To jest problem, który narastał przez ostatnich kilkadziesiąt lat, a teraz ma szansę zostać rozwiązany jedną decyzją. Jeżeli będzie bezpłatny transport dla mieszkańców, będzie to niezwykle wygodne pod wieloma względami. Nie trzeba kupować biletów, nie trzeba ich kasować. To ułatwia życie nie tylko w sensie finansowym, ale również w sensie takiej codziennej sprawności – wsiadamy, jedziemy, jesteśmy spokojni.
Poza tym ze Sławkiem jesteśmy w zbliżonym wieku i uważam, że jego doświadczenie i zaangażowanie w sprawy seniorów, są kluczowe. Polska ogólnie się starzeje, Kraków także. W związku z tym, jeżeli rozwiążemy problemy seniorów, to rozwiąże to również wiele innych spraw.
Na przykład?
Na przykład jeżeli ułatwimy życie seniorom, to odciążymy kolejne pokolenie, czyli ludzi młodych, którzy teraz muszą się seniorami zajmować.
A seniorzy to są fantastyczni ludzie. Krakowianie, jeżeli zdrowie im dopisuje, chcą pracować i coś robić. Tutaj są ogromne możliwości takiego zaangażowania w pracę o charakterze społecznym. Jesteśmy pokoleniem, które jeszcze chętnie robiło różnego rodzaju czyny społeczne. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że nie zawsze trzeba brać pieniądze i nie wszystko przelicza się na pieniądze. Sławek właśnie taki jest i dlatego uważam, że to najlepszy kandydat na prezydenta. Jest bezpartyjny, więc będzie reprezentować interesy wszystkich mieszkańców. Nie będzie partyjniactwa ani kolesiostwa.
Skoro powiedziała Pani, że jesteście w podobnym wieku, to aż niezręcznie zadać to pytanie: Pietrzyk jest najstarszym kandydatem na prezydenta, nie jest za stary?
Kraków, miasto królów, zasługuje na prezydenta poważnego, doświadczonego, odpowiedzialnego, który zna problemy mieszkanek i mieszkańców i będzie godnie reprezentował urząd. Młody, który osobiście odśnieżał dach i sprzątał urząd nie dotrwał do końca kadencji, bo oczekiwania wobec prezydenta są inne.
Stanowisko prezydenta tak wspaniałego miasta, jak Kraków, powinien objąć ktoś z poważnym doświadczeniem i w odpowiednim wieku. Prawie 70% populacji świata jest zarządzane przez ludzi po 70. roku życia.
W tych wyborach mamy aż trzech kandydatów lewicy: Aleksandrę Owcę, Darię Gosek-Popiołek i właśnie Sławomira Pietrzyka.
Jakich trzech?! Jedyny kandydat prawdziwej lewicy to Sławek Pietrzyk.
To gdzie Pani pozycjonuje wspomniane kobiety?
Gosek-Popiołek i jej ekipa „Czarzastych” to spółka bez odpowiedzialności, bo trudno nawet powiedzieć, że z ograniczoną odpowiedzialnością. Oni z lewicą nie mają nic wspólnego. Zależy im tylko na stołkach i kasie. Kurczowo trzymają się koalicji, w której nie mają nic do powiedzenia. Żadnej z obietnic wyborczych nie dowieźli w obiecanym kształcie. Jak Tusk tupnie nogą, Czarzasty chowa ogon pod siebie.
Określają się jako Nowa Lewica.
No właśnie. Są tak niekreatywni, bez pomysłu na cokolwiek, że nawet nazwę dla swojej partii ukradli nieistniejącej już partii Ikonowicza.
Czyli rozumiem, że Gosek-Popiołek jest przez Panią skreślona z marszu ze względu na Pani stosunek do Czarzastego?
Przede wszystkim ze względu na brak prezydenckich kompetencji, których w dodatku nie zna, co pokazała wielokrotnie. Przykładowo, chce robić porządki w Operze Krakowskiej, która podlega marszałkowi województwa. Przypomina mi to jednego z kandydatów do Sejmiku województwa pomorskiego, który proponował przywrócenie kary śmierci, bo to było w 1998 roku nośne hasło i uważał, że przysporzy mu wyborców.
Gosek-Popiołek to wprawdzie marnotrawna, ale nieodrodna córka partii Razem, która nienawidzi klasy średniej i w ogóle ludzi, którzy coś mają. Jest jedną z inicjatorek wprowadzenia podatku katastralnego już od pierwszego mieszkania. Gdyby wszedł, byłaby to życiowa katastrofa dla ludzi gorzej sytuowanych, bo bogaci zawsze sobie poradzą. Wyobraźmy sobie, że emerytka, która dostaje niespełna 2000 zł miesięcznie, a ma małe mieszkanko w centrum Krakowa, musi całą 13-ą emeryturę przeznaczyć na podatek. To chory pomysł. Na szczęście nie zostanie wprowadzony, bo nie ma jeszcze katastru.
Projekt jest obłudny: to puszczenie oka do Zandberga, bo Gosek-Popiołek dla interesu zdradziła swoich "razemkowych" wyborców. Odeszła z Razem, ale to tylko nowe opakowanie. Jak wiadomo, „Kto raz zdradził, zawsze zdradzi”. Ona wstydzi się czerwonej barwy lewicy i w kampanii, podobnie jak rok temu Biejat, prezentuje się w kolorze zielonym, choć akurat to może robić z uczciwości, by podkreślić, że jest zielona i w polityce, i w samorządzie.
A Aleksandra Owca?
Ona też wyrosła w środowisku, które wręcz nienawidzi ludzi z klasy średniej, nienawidzi ludzi zamożnych. A z nienawiści nikt niczego dobrego nie zbuduje. Razem to jest skrajna lewica. Tak skrajna, że bardziej na lewo jest już tylko ściana. A za tą ścianą stoi PiS, więc często tak samo głosują w Sejmie. Natomiast prawdziwy lewicowiec ma na względzie zarówno dobro pracowników, jak i pracodawców. Tylko w symbiozie można mieć wysoki wzrost gospodarczy, dobre zyski i sprawne funkcjonowanie przedsiębiorstwa, a pracownicy mogą mieć odpowiednie wynagrodzenie. Nienawiść klasowa, którą nakręca Razem, jest wręcz szkodliwa.
Wiemy już, dlaczego Krakowianie nie powinni głosować na Gosek-Popiołek i Owcę. A kto nie powinien głosować na Pietrzyka?
Nie powinni na niego głosować ci, którzy uważają, że transport miejski dla mieszkańców powinien być płatny, i to wysoko. Nie powinni głosować ci, którzy uważają, że sprawiedliwość społeczna nie ma znaczenia, bo Pietrzyk jest w tym wyścigu jedynym prawdziwym lewicowcem. Uważam, że dla prezydenta miasta ogromnie ważne jest doświadczenie oraz przekonanie, że wszyscy mieszkańcy są sobie równi. Ci, którzy uważają, że niektórzy są „równiejsi”, nie powinni głosować na Pietrzyka, bo on wprowadzi w mieście porządek, prawdziwą demokrację i równość. Nie będzie kolesiostwa, które jest plagą wielu miast. Jeśli ktoś chce się zajmować urojonymi sprawami albo popierać ugrupowania, które nie dotrzymują obietnic – niech nie głosuje na Pietrzyka.
Z racji alfabetu, Sławek jest ostatni na liście. To dobry znak. Wszak ostatni będą pierwszymi. Odwróć tabelę, Pietrzyk na czele!





![Czy Lewica będzie współpracować z Gibałą? „Nie jesteśmy maszynką do głosowania” [ROZMOWA]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_706.jpg?78bf50236d44acaf6404f52dc4cf4f51)









![Szef sztabu Piątkowskiej: „Gibała będzie gorszy niż Miszalski!” [ROZMOWA]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_689.jpg?78bf50236d44acaf6404f52dc4cf4f51)
![Gibała chciał to ukryć! Zobacz, kto naprawdę wpłacał na jego komitet [UJAWNIAMY LISTĘ]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_688.jpg?78bf50236d44acaf6404f52dc4cf4f51)





