Zniesiono już wszystkie limity: na bezczelność, na ignorancję i na kłamstwo. Dzisiejszy kandydat nie boi się palnąć głupoty roku, bo doskonale wie, że jutro zastąpi ją głupotą stulecia. I jedyne, co w tym festiwalu bez wstydu przeraża bardziej niż samo stado baranów przy mikrofonach, to nasza własna, cicha zgoda na to, by robiono z nas kompletnych idiotów.
Żyjemy w cyrku, w którym dyrektorzy zapomnieli, że publiczność potrafi dodawać do dziesięciu. Krakowska kampania prezydencka zmieniła się w absolutną wolnoamerykankę, gdzie kandydaci opowiadają takie dyrdymały, że głowa mała. Nikt tego nie weryfikuje, nikt nie pyta o koszty, a każdy, kto wyciąga kalkulator, natychmiast zostaje wrogiem publicznym numer jeden.
Bezwstyd na pełnej petardzie
Dożyliśmy czasów, w których można powiedzieć już absolutnie wszystko. WSZYSTKO. Złudzenie, że polityka miejska podlega jakimkolwiek zasadom przyzwoitości czy chociażby elementarnej logice, pękło z hukiem. Nie ma już żadnych hamulców, żadnego bezwładu moralnego, żadnej granicy żenady, której ktoś nie zdecydowałby się przekroczyć w pogoni za głosami.
Kandydaci bez mrugnięcia okiem przepuszczają przez swoje struny głosowe najobrzydliwsze treści, najbardziej bezczelne kłamstwa i bajki wyciągnięte z najciemniejszych zakamarków populizmu, byle tylko zaistnieć na pięć sekund w serwisach informacyjnych lub w sieci.
Stoją przed mikrofonami z maślanymi oczami i recytują kosmiczne bzdury bez cienia zażenowania, doskonale wiedząc, że jutro i tak nikt z tego bełkotu ich nie rozliczy, a im większa głupota zostanie wykrzyczana na głos, tym głośniejsze brawo dostaną od własnego wyznawczego klakieratu.
Prawniczka na wojnie z logiką
Podręcznikowym wręcz przykładem tej powszechnej amnezji ustrojowej jest szanowna Aleksandra Owca. Pani Owca raczyła niedawno określić nasz portal mianem „szczujni” tylko dlatego, że od miesięcy punktujemy jej idiotyczne pomysły, które nie mają żadnych szans na realizację przez prezydenta Krakowa (ktokolwiek by nim nie był), wszak nie ma takich uprawnień.
Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że pani Owca z wykształcenia jest prawniczką. Powinna o tym wiedzieć lepiej niż jakikolwiek przeciętny zjadacz chleba! Ale po co konfrontować się z twardą literą prawa, skoro można po prostu strzelić klasycznego foszka, niczym infantylna, niedojrzała dziewczynka.
Metro? We wtorek
Sęk w tym, że pani Owca to tylko wdzięczny lider w tym całym, przepraszam za wyrażenie, stadzie baranów.
Inni kandydaci wcale nie zostają w tyle. Obserwowanie ich występów wywołuje równolegle pusty śmiech i głęboki ból zębów. Słuchamy o niemalże darmowej komunikacji dla każdego, o budowie pięciu linii metra do przyszłego wtorku, o likwidacji korków za pomocą czarodziejskiej różdżki oraz o inwestycjach opiewających na miliardy złotych w mieście, które ma ograniczenia budżetowe jasne dla każdego, kto potrafi dodać dwa do dwóch.
Kandydaci pier*olą – bo inaczej tego bełkotu nazwać nie sposób – takie głupoty, że człowiek łapie się za głowę i zastanawia, czy do wody w kranach ktoś nie dodał substancji halucynogennych.
Kłamstwo to norma
A co jest w tym wszystkim najgorsze i najbardziej gorzkie? Nikt tego nie weryfikuje. Żaden sztab nie czuje na plecach oddechu odpowiedzialności za słowo. Opowiadają dyrdymały na pęczki, sprzedają bajki o szklanych domach, a tłum bije brawo, bo przecież brzmi ładnie. Żyjemy w rzeczywistości, w której merytoryczna analiza programu wyborczego traktowana jest jak atak personalny, a wykazanie ignorancji prawniczej – jak „szczucie”.
Krakowska batalia prezydencka ostatecznie udowodniła jedno: poziom politycznego cynizmu jest dziś proporcjonalny do naiwności odbiorców. Dopóki na bezczelny bełkot będziemy reagować brawami zamiast wyciągania kalkulatora, dopóty stado baranów przy mikrofonach będzie urządzać nam przyszłość według swoich groteskowych urojeń.



![Wantuch: „Za te dwie rzeczy oddałbym duszę i cały majątek nawet diabłu” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_526.jpg?ed1bed4a0f735eca411462f53b13b868)
![„Start Gibały to połączenie ambicji, ego i żądzy władzy. W końcu się dodrapie” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_523.jpg?ed1bed4a0f735eca411462f53b13b868)
![W czym Piątkowska jest lepsza od Miszalskiego? Odpowiada szef jej sztabu [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_522.jpg?ed1bed4a0f735eca411462f53b13b868)

![Kracik: „Wspierał mnie Łukasz Gibała, wspierał mnie Jarosław Gowin…” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_520.jpg?ed1bed4a0f735eca411462f53b13b868)


![Senyszyn: „Gibała może wygrać już w pierwszej turze” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_511.jpg?ed1bed4a0f735eca411462f53b13b868)

![„Po Klaman odetchnąłem z ulgą, a za Gosek-Popiołek nie będę się wstydził” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_507.jpg?ed1bed4a0f735eca411462f53b13b868)





![Hoffman wbił nóż w plecy Gibały?! „Nie byliśmy jego pacynkami” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_500.jpg?ed1bed4a0f735eca411462f53b13b868)



![Kracik: „Wspierał mnie Łukasz Gibała, wspierał mnie Jarosław Gowin…” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_131_520.jpg?40c656b24fa88754b2605296c1e954fd)
