Drodzy Kandydaci, Drogie Kandydatki, z panią Aleksandrą Owcą na czele: uściślijmy coś sobie raz a dobrze na samym wstępie. Jedyną kobietę, którą mam ochotę zobaczyć w progu mojego domu, to ta, po którą sam zadzwoniłem i z własnej woli ustaliłem warunki. Jeśli więc w środku 35-stopniowego sierpniowego skwaru będzie pukać do mych drzwi w ramach rozpaczliwego poszukiwania podpisów, to nie liczcie na gorące powitanie.
Krakowska polityka osiągnęła właśnie stan skrajnego odwodnienia. Żeby w ogóle dostąpić zaszczytu zamontowania swojej gęby na płocie i wystartować w wyścigu o prezydencki fotel przy placu Wszystkich Świętych, trzeba zebrać niebagatelne 3000 ważnych podpisów.
Miasto wymarło, termin goni
Sęk w tym, że w Krakowie zbiórka idzie ślamazarnie, a powód jest banalnie prosty: w mieście nie ma dziś mieszkańców. Są wakacje. Jest gorąco. Gołębie na Rynku mdleją w locie, asfalt topi się pod stopami, a każdy, kto ma choć odrobinę rozumu i sprawną klimatyzację lub wiatrak siedzi po prostu w domu. Na ulicach zostali tylko przerażająco głośni Brytyjczycy i oszołomieni wycieczkarze z Hiszpanii.
Co więc robi przytomny sztab wyborczy w obliczu zbliżającego się terminu i całkowitej pustki na Plantach? Wpada na genialny, głęboko przemyślany i wybitnie bezczelny pomysł: chodzenie po domach.
Chciałbym w tym miejscu wystosować krótki, ale niezmiernie serdeczny komunikat do wszystkich partyjnych sekcji agitacji: czyście wy do reszty rozum postradali?
Polityczny żebrak na wycieraczce
Dom to w naszej szerokości geograficznej oaza spokoju. Miejsce wolne od politycznego ujadania. Miejsce, gdzie po 10 godzinach udawania w pracy, że świat ma sens, człowiek zrzuca gacie, odkręca zimne piwo i próbuje nie spłonąć w 30-stopniowym duchocie mieszkania z wielkiej płyty. Ostatnią rzeczą, jakiej Krakowianin potrzebuje do szczęścia, jest dźwięk dzwonka i widok politycznego żebraka na wycieraczce.
Otwierasz drzwi w samych bokserkach, spocony jak mysz, spodziewasz się kuriera z jedzeniem, a tam jakiś żałosny polityczny żebrak. Nie chcę w moich drzwiach widzieć żadnych partyjnych żebraków! Nie ma dla mnie żadnego znaczenia, czy przychodzicie z lewa, z prawa, czy z kosmosu.
Uśmiechnięte gęby z partii Razem
Nie mam najmniejszej ochoty oglądać w progu uśmiechniętych gęb z Partii Razem. A już absolutnym szczytem koszmaru byłoby zobaczyć na własnej wycieraczce Aleksandrę Owcę, która ubzdurała sobie, że zakłócanie mojego miru domowego to genialny element kampanii. Co wy sobie myślicie? Że po zobaczeniu was w progu mojego mieszkania w środku upalnego popołudnia wpadnę w zachwyt i podpiszę wam cokolwiek, łącznie ze zgodą na wywłaszczenie?
Łażenie po klatkach schodowych na Ruczaju czy w kamienicach na Podgórzu to nie jest żaden "bliski kontakt z wyborcą". To jest najzwyklejsza w świecie polityczna akwizycja. Stawiam ją dokładnie na równi z wciskaniem garnków emerytom i telefonami od botów w sprawie paneli fotowoltaicznych o 21.
Polityczni wykolejeńcy
Jeśli nie potraficie zebrać mizernych trzech tysięcy podpisów na ulicy, to znaczy, że albo nikt was w tym mieście nie chce, albo Krakowianie słusznie uznali, że w ten skwar lepiej olać wasze obietnice. Nazywajmy rzeczy po imieniu: jesteście jak natrętne muchy, które wlatują przez uchylone okno w najgorszym możliwym momencie.
Dom to oaza spokoju, a nie agencja towarzyska dla politycznych wykolejeńców.
![Kracik: „Wspierał mnie Łukasz Gibała, wspierał mnie Jarosław Gowin…” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_520.jpg?f357fbae8d21ce486296942a66da012c)


![Senyszyn: „Gibała może wygrać już w pierwszej turze” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_511.jpg?f357fbae8d21ce486296942a66da012c)

![„Po Klaman odetchnąłem z ulgą, a za Gosek-Popiołek nie będę się wstydził” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_507.jpg?f357fbae8d21ce486296942a66da012c)





![Hoffman wbił nóż w plecy Gibały?! „Nie byliśmy jego pacynkami” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_500.jpg?f357fbae8d21ce486296942a66da012c)



![To zapowiedź potężnej awantury! Te słowa przejdą do historii kampanii [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_492.jpg?f357fbae8d21ce486296942a66da012c)



![„Mogę współpracować nawet z Drewnickim lub z Gibałą” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_488.jpg?f357fbae8d21ce486296942a66da012c)



