• Pozycja: Box 2
Przeczytasz w 2-3 minuty
fot. Pixabay

Haniebne, ohydne, świadome kłamstwo i manipulacja najniższego sortu – to sposób Gibały i spółki na obrzydzenie krakowianom życia. Ich narracja rozleciała się w pył, gdy zaglądnęliśmy do liczb. Prawda jest prosta, brutalna i miażdżąca: Gibała i jego stowarzyszenie kłamią! To nie opinia, to fakt!

Stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców, którego liderem jest Łukasz Gibała, opublikowało kłamliwe informacje na temat rzekomego "trzykrotnego wzrostu" wydatków na catering w urzędzie miasta. Rzucili liczbami jak granatem, sugerując rozrzutność i bizancjum, a wszystko po to, by uderzyć w prezydenta i podsycić nienawiść.

A jaka jest prawda? Prawdziwe dane rozwalają w pył całą tę obrzydliwą narrację.

W samym Urzędzie Miasta Krakowa w 2025 roku na catering poszło 1,1 mln zł. Rok wcześniej – 830 tys., w 2023 – 793 tys., a w 2019, przed pandemią – prawie milion. Czyli przez sześć lat wzrost… o całe 100 tysięcy złotych. Przy inflacji, przy drożyźnie, przy wszystkim – to jest realny spadek nakładów. Ale po co fakty, kiedy można wrzeszczeć „miliony!”?

Aha, i ta słynna „kwota 2,7 mln zł”, którą rzucają jak granat? To nie Urząd Miasta. To cała Gmina Miejska Kraków: z jednostkami, z MOPS-em, z Zarządem Infrastruktury Sportowej. Manipulacja numer jeden: celowe mieszanie jabłek z kamieniami, żeby zrobić z Krakowa „rozrzutnika”.

Manipulacja numer dwa? Porównywanie 2025 roku do… 2020 i 2021! Do lockdownu, kiedy konferencje, biegi, wizyty delegacji – wszystko stało. Jak można porównywać miasto, które wróciło do życia, z miastem, które leżało sparaliżowane? Tylko skończony cynik albo kompletny ignorant.

źródło: UMK

Ale najohydniejsza jest manipulacja numer trzy – ta, która uderza prosto w serce.

Bo pod hasłem „catering” kryją się ciepłe posiłki dla bezdomnych w Street Busie MOPS-u. 130 tysięcy złotych – cztery zimowe miesiące, schronienie i jedzenie dla ludzi, którzy nie mają dachu nad głową. Kryją się też świąteczne spotkania dla seniorów, dla osób z niepełnosprawnościami, dla rodzin zastępczych. Kryją się tysiące biegaczy na Królewskiej Triadzie Biegowej – 35 tysięcy uczestników (rok wcześniej 30 tysięcy), ponad 4 tysiące wolontariuszy. Koszt jednego posiłku? Z 18,29 zł wzrósł na… 20,52 zł. Dwa złote więcej. Dwa. Złote.

I to właśnie te pieniądze chcą zdyskredytować? Te, które ratują ludzi przed śmiercią z zimna? Te, które integrują seniorów, którzy inaczej siedzieliby sami w czterech ścianach? Te, które przyciągają tysiące krakowian na imprezy, które przynoszą miastu zyski większe niż koszty?

To nie jest krytyka. To jest moralne świństwo.

Ktoś świadomie wyrywa z kontekstu liczby, miesza instytucje, ignoruje pandemię, a przede wszystkim celowo opluwa pomoc najsłabszym, żeby uderzyć w prezydenta i w miasto. To nie jest „opinia publiczna”. To jest zorganizowana kampania kłamstwa!

Pod tymi „milionami” są konkretni ludzie i realna pomoc. Uderzanie w to, żeby zrobić polityczny hałas, pokazuje wszystko o intencjach.

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

To pomaga nam zarabiać. Nie każdy w Krakowie może liczyć na bogatego tatę.

Czytaj także