Przeczytasz w 3-6 minuty
Michał Starobrat / fot. Łukasz Michalik

– Nie byłem, nie jestem i nie będę żadnym lobbystą firmy NextBike ani żadnej innej – zapewnia Michał Starobrat. Tak radny z klubu Łukasza Gibały odpowiada na sugestię, że jego argumenty mogłyby sugerować, że jest jakkolwiek powiązany z tą firmą.  

Radny Starobrat jest bardzo aktywny jesli chodzi o system miejskich rowerów. W swoich wpisach krytykuje władze Krakowa za stawianie wyboru między rozwojem infrastruktury rowerowej a systemem roweru miejskiego, twierdząc, że oba cele można finansować równolegle. Podkreśla, że koszt utrzymania systemu (ok. 8–9 mln zł rocznie) jest niewielki względem budżetu miasta i mógłby zostać pokryty z ograniczenia innych wydatków.

Zarzuca władzom zawyżanie kosztów oraz niewykorzystanie wniosków z analizy, która według niego rekomenduje wdrożenie systemu krótkoterminowego wynajmu rowerów. Wskazuje na przykłady innych miast, gdzie takie systemy działają skutecznie i taniej, oraz na rosnącą popularność rowerów miejskich.

Michał Starobrat i Łukasz Gibała / fot. Łukasz Michalik

Konkluduje, że mieszkańcy Krakowa powinni mieć dostęp do nowoczesnego, zintegrowanego z transportem publicznym systemu roweru miejskiego. (Cały wpis zamieszczamy poniżej, zachowując oryginalną pisownię).

Do komenatrza Starobrata odniósł się jeden z internautów. 

Czy jesteś jawnym czy tajnym lobbystą NextBike? Ile wziąłeś od nich kasy za lobbing?

Radny od razu uznał, że już samo pytanie go obraża.

Albo wycofa Pan te słowa, albo składam na Pana doniesienie do odpowiednich służb, za szkalowanie, hejt i kłamstwa w stosunku do osoby publicznej.

Później jednak napisał:

Nie byłem, nie jestem i nie będę żadnym lobbystą firmy NextBike ani żadnej innej. Nie byłem również lobbystą firmy, która odpowiadała za Wavelo jak wypowiadałem się publicznie za utrzymaniem tego systemu w Krakowie mówiąc, że miasto powinno renegocjować umowę i zwiększyć dopłaty z budżetu miasta dla operatora.

A poniżej cały wpis radnego Michała Starobrata i jego stanowisko w sprawie miejskich rowerów, które pojawiło się pod postem wiceprezydenta Stanisława Mazura:

Jako zastępca Prezydenta Aleksander Miszalski może odpowie Pan Stanisław Mazur na podstawowe pytanie:

KTO W MIEŚCIE PODJĄŁ DECYZJĘ, ŻE MAMY WYBÓR, ALBO INFRASTRUKTURA ROWEROWA, ALBO ROWER MIEJSKI W TYM NA KRÓTKI WYNAJEM?

W tym tkwi cały problem, bo koszt ok 8-9mln zł rocznie na sprawnie działający system roweru miejskiego na krótki wynajem w Krakowie powinien pochodzić z innych źródeł tak, aby infrastruktura rozwijana była wg ambitnych planów.

Skąd te środki? Może, a nawet na pewno warto ograniczyć 2,5mln wydatki na catering w urzędzie, ostatnio głośno było o 2mln premiach w spółkach miejskich, 2,5mlz zł zwiększony nakład gazetki miejskiej, wydatków z których miasto powinno zrezygnować w mieście niestety jest bardzo dużo, a 8mln zł, przy wydatkach miasta przekraczających 11,4mld zł to uwaga 0,07%, czy warto je przeznaczyć dla ok 100tys użytkowników?

Pan jako były rektor Uniwersytetu Ekonomicznego, wie na pewno, że wydatki na szeroko rozumiany rower w miecie to tylko okruszki całego tortu, który DA SIĘ podzielić tak, aby LEPSZY KRAKÓW był realizowany.

W czym mieszkańcy Krakowa, są gorsi od mieszkańców Warszawy, Wrocławia, Katowic, Gdańska, Gdyni, Sopotu, Katowic, Kielc, Chorzowa, Gliwic itd, że nie mogą korzystać z systemu roweru miejskiego na krótki wynajem?

Aby Prezydent Aleksander Miszalski miał podkładkę z rezygnacji, ze swojej kluczowej obietnicy wyborczej przywrócenia roweru miejskiego na krótki wynajem do wiosny 2025 roku, miasto Kraków zleciło, za publiczne środki, w sierpniu 2025 roku profesjonalną kompleksową analizę ekonomiczno-funkcjonalno-społeczną podmiotowi zewnętrznemu.

Niestety mało kto wypowiadający się w tym temacie zgłębił dokładnie finalną zawartość i wynik tej analizy.

Czy Pan Panie Prezydencie przeczytał ten dokument?

Ciekawe dlaczego do tej pory analiza nie ujrzała światła dziennego.

Może dlatego, że mimo kliku błędów (szczególnie w analizie finansowej i zawyżenia znacząco ewentualnych kosztów wdrożenia systemu w Krakowie) główną rekomendacją zleconej przez Prezydenta Miszalskiego analizy jest uwaga:
"W OPARCIU O WYKONANĄ ANALIZĘ UZNANO, ŻE WARTO PODJĄĆ WYSIŁEK WDROŻENIA SYSTEMU KRÓTKOTERMINOWEGO NAJMU ROWERU PUBLICZNEGO W KRAKOWIE" !!!

166 stron analizy to dokument, który miał posłużyć Prezydentowi Miszalskiemu jako podkładka pod niespełnioną obietnicę, a dowodzi, że system roweru miejskiego na krótki wynajem powinien być wdrożony i jak wnioskuje Klub Radnych Kraków dla Mieszkańców powinien być zintegrowany z biletem okresowym.

Ile tak naprawdę kosztowałby nas rower miejski na krótki wynajem w Krakowie?

Służby prezydenta Aleksander Miszalski podają celowo zawyżone koszty. Bo jak wytłumaczyć, że Kraków musiałby zapłacić od 102,5 do 195mln zł za 4lata (od 25 do 49mln zł rocznie), kiedy w rzeczywistości, nie na papierze, w Warszawie to koszt ok 105mln zł na 6 lat, a we Wrocławiu, gdzie miejski system został rozszerzony do aglomeracyjnego systemu i zawiera gminy sąsiednie to koszt 55mln zł na 5lat. Wrocławska umowa zawiera w 100% nowe rowery i została podpisana w sierpniu 2025 roku.

Finalnie Warszawa dopłaca do systemu ok 14mln zł rocznie, a Wrocław ok 9mln zł. Żadne polskie miasto nie wpadło na to, na co zwracają uwagę eksperci tworzący analizę dla Krakowa, że ograniczenie kosztów systemu może nastąpić wzorem największych metropoli, takich jak Londyn (Santander), Nowy Jork (Citibank) czy Budapeszt (MOL), gdzie pozyskano strategicznego partnera tytularnego dla całego systemu.
Niestety w dyskusji na temat roweru miejskiego używane są prawdziwe, ale nie trafione argumenty.

Podawane są dane, że w lach 2020-2022 nastąpił duży spadek użytkowników roweru miejskiego - tylko nikt przy tym nie mówi, że to okres pandemii, gdzie przemieszczanie było mocno ograniczone.

Podawane są dane, o kolejnych miastach które zrezygnowały z systemu jak Poznań, Rzeszów itd - tylko w głównych komunikatach Poznań i Rzeszów podawał trudną sytuację finansową, a nie brak zasadności utrzymania systemu (wystarczy spojrzeć do zleconej przez miasto analizy).
Podawane są dane, że mimo, iż w wielu miastach w Polsce rower miejski istnieje, to coraz mniej osób z niego korzysta - przeczą temu dane największego operatora firmy Nextbike obecnego w 80 miastach w Polsce.

Firma pochwaliła się liczbami - rowery wypożyczono 8,62mln razy, co stanowi wzrost o 8% rok do roku. Średnio każdego dnia było to ponad 31tyś przejazdów. Z rowerów Nextbike przynajmniej raz skorzystało niemal pół miliona Polków. To wzrost o prawie jedną trzecią (29%) względem zeszłego roku. Po sezonie letnim 2024 r. Nextbike odnotował, że warszawski system Veturilo osiągnął wynik niemal 4,8mln wypożyczeń. Był to najlepszy rezultat spośród wszystkich systemów rowerowych Nextbike w Europie, które znajdują się n.in. w Kolonii, Berlinie do 2025r., Budapeszcie czy Dreznie. Średnio każdy rower był wypożyczony 5,59 razy dziennie, a przeciętna przejażdżka trwała 24 minuty i obejmowała dystans ok 3,5km. We Wrocławiu w ciągu zaledwie dwóch i pół miesiąca od uruchomienia systemu w 2025r., rowery WRM wypożyczono 429 tysięcy razy. W całym 2025 roku liczba wypożyczeń przekroczyła już 1,1 miliona. To niemal dwukrotnie więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Natomiast przez cały rok 2024 wypożyczeń było 1,007mln, a w roku 2025 1,173mln - 17% wzrost.

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

To pomaga nam zarabiać. Nie każdy w Krakowie może liczyć na bogatego tatę.

Czytaj także