Stowarzyszenie Gibały opublikowało zestawienie jawnych, publicznie dostępnych danych o wyjazdach krakowskich urzędników i sprzedaje je jako sensację. Problem nie w tym, że takie informacje ujrzały światło dzienne — bo powinny — tylko w tym, że zostały podane w formie sugestywnej narracji, która ma wzbudzić emocje, a nie dać pełny obraz. Manipulację punktują mieszkańcy Krakowa w komentarzach pod wpisem. I obnażają bezwstydną manipulację.
Gdy pokazuje się same wyjazdy, bez kontekstu, bez celu, bez efektów, to można zrobić z tego dowolną historię. Najlepiej taką, która brzmi jak skandal. „Urzędnicy podróżowali” — i już nagłówek się klika. Tyle że to jeszcze nic nie mówi. Nie mówi, czy jechali negocjować finansowanie inwestycji, brać udział w projektach unijnych, czy reprezentować miasto w instytucjach, które potem realnie przekładają się na pieniądze i decyzje dla Krakowa.
Bez tego kontekstu można zrobić „sensację” z wszystkiego. I dokładnie tę metodę tu widać.
To trochę tak, jakby napisać:
– „Prezes spółki zarobił 200 tys. zł” — i nie dodać, że jego decyzje przyniosły firmie 20 mln zł zysku.
– „Lekarz miał 12 dyżurów w miesiącu” — i nie wspomnieć, że w tym czasie uratował kilkadziesiąt osób w SOR-ze.
– „Urzędnik odbył 8 delegacji” — i pominąć, że dzięki nim miasto zdobyło finansowanie na inwestycje warte setki milionów.
W ten sposób można by też „ujawniać skandale” na poziomie czystego absurdu:
– „Kierowca autobusu przejechał 3 tys. kilometrów w pracy” — brzmi jak nadużycie, dopóki nie dodamy, że przewiózł tysiące pasażerów.
– „Strażak wyjechał 40 razy do akcji” — można to sprzedać jako „kosztowną aktywność”, pomijając gaszenie pożarów i ratowanie ludzi.
– „Urząd zużył papier i prąd” — i już można budować narrację o „marnotrawstwie”, jeśli wyrwie się to z rzeczywistości działania instytucji.
To właśnie jest sedno problemu takiej narracji: selekcja danych bez sensu działania. Sama liczba staje się oskarżeniem, a kontekst — który jest kluczowy — znika, bo psuje prosty przekaz.
Krakowianie nie dają się nabrać
Kolejną manipulację stowarzyszenia Gibały bezwględnie punktują Krakowianie, najwyraźniej zmęczeni już swoistym przemysłem nienawiści, regularnie rozkręcanym przez środowisko trzykrotnie przegranego, niedoszłego prezydenta Stołecznego Królewskiego Miasta.
Trochę to naciągane, bo przecież jakieś wyjazdy służbowe muszą się odbywać. Targi, wystawy, promocje, spotkania biznesowe... Cały rok urzędnik ma siedzieć w biurze na kompie - zastanawia się pan Michał.
Pani Aleksandra nie ma wątpliwości:
Ok, a więcej szczegółów? Bo podawanie samych kwot z podjudzającym do bulwersowania opisem to trochę mało, by ocenić - jakie to były delegacje, w jakim celu, na jak długo, ile osób jechało i jakie mają przynieść efekt/skutki?
Z kolei Pan Tomek dosadnie odpowiada profilowi stowarzyszenia kierowanego przez syna alkoholowego magnata:
@Kraków dla Mieszkańców - że dzieje się g.. burza - to zestawienie o niczym w kontekście oceny gabinetu pmk - te liczby nie są wysokie jeśli ludzie jeździli tam po coś konkretnego. Ale tysiące złotych już muszą oznaczać malwersacje?
Podobnych w tonie komentarzy są już dziesiątki - wyraźnie zdominowały reakcje na "ujawnione" dane. W politycznej komunikacji prosty przekaz zawsze wygrywa z pełnym obrazem. Tyle że nie zawsze ma cokolwiek wspólnego z rzeczywistością - a Krakowianie nie dają się oszukać.







![Majchrowski: „Gibała chce wejść do gabinetu prezydenta tylnymi drzwiami” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_369.jpg?331720801c4f2cda0bbfbd217a9647aa)
![Nowy podział mandatów w Krakowie. Te wyniki zaskakują nawet polityków [ANALIZA]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_371.jpg?331720801c4f2cda0bbfbd217a9647aa)
![Paderewska przerywa milczenie: nocne spotkanie, ostre słowa i plan na odwołanie prezydenta [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_367.jpg?331720801c4f2cda0bbfbd217a9647aa)

![„Wylali na mnie szambo”. Radna nie wytrzymała i zawiadomiła organy ścigania [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_363.jpg?331720801c4f2cda0bbfbd217a9647aa)







![Majchrowski: „Gibała chce wejść do gabinetu prezydenta tylnymi drzwiami” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_131_369.jpg?55c769c5d19edc1f0d830a8d53a00cbb)

