• Pozycja: Box 2
Przeczytasz w 2-3 minuty
Sejm RP / fot. wikimedia

Polityczne tsunami w Krakowie! Nowe nazwiska na horyzoncie, starzy gracze mogą stracić mandaty, a układ sił zmienia się na oczach wyborców. KO i PiS dzielą wpływy, Konfederacja idzie w górę, a część polityków walczy już tylko o przetrwanie!

Na podstawie prognozowanego podziału mandatów (KO – 6, PiS – 4, Konfederacja – 2, Konfederacja Korony Polskiej – 1, Lewica – 1) można spróbować przełożyć liczby na konkretne nazwiska, które najprawdopodobniej będą reprezentować Kraków w Sejmie w kolejnej kadencji.

ZOBACZ TAKŻE: Nowy podział mandatów w Krakowie. Te wyniki zaskakują nawet polityków [ANALIZA]

Koalicja Obywatelska

W Koalicji Obywatelskiej sytuacja personalna pozostaje częściowo nieprzesądzona. Pewne wydaje się, że z mandatami mogą pożegnać się Jerzy Meysztowicz, Aleksandra Kot oraz Dominik Jaśkowiec, co otwiera drogę nowym twarzom. Chociaż, gdyby KO wzięła jeden mandat więcej niż dotychczas (czyli 6 a nie 5), wówczas ktoś z dwójki Jaśkowiec - Kot mógłby nadal zasiadać w Sejmie. 

W gronie przyszłych posłów KO wymieniani są:

Monika Piątkowska – o ile nie zdecyduje się na start do Senatu, będzie pierwszą kobietą na liście KO do Sejmu,

Dorota Marek – reprezentująca elektorat określany jako „terenowy”,

Katarzyna Matusik-Lipiec – z dużymi szansami na utrzymanie mandatu,

Dużym znakiem zapytania pozostaje jednak układ listy wyborczej. Nie wiadomo, czy liderem będzie polityk lokalny, czy osoba z centrali partii. W tym kontekście najczęściej pojawia się nazwiska ministrów: Andrzeja Domańskiego i Waldemara Żurka (obaj z Krakowa).

Prawo i Sprawiedliwość

W PiS większość obecnych mandatów powinna zostać utrzymana. Najbardziej prawdopodobni posłowie to:

  • Łukasz Kmita,
  • Andrzej Adamczyk,
  • Małgorzata Wassermann.

Nie wiadomo, co z Ryszardem Terleckim, który stopniowo jest odsuwany od ucha Jarosława Kaczyńskiego.

Warto zwrócić też uwagę na Michała Drewnickiego, który coraz mocniej zaznacza swoją obecność w lokalnej polityce. Wiele wskazuje na to, że może on otrzymać miejsce biorące na liście i powalczyć o wejście do Sejmu.

Konfederacja

Konfederacja powinna utrzymać swój dotychczasowy mandat, który najprawdopodobniej ponownie przypadnie Konradowi Berkowiczowi.

Drugim potencjalnym posłem może zostać Piotr Bartosz, który w ostatnim czasie zwiększył swoją aktywność polityczną, m.in. wokół lokalnych inicjatyw referendalnych.

Konfederacja Korony Polskiej

W przypadku Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Brauna wciąż nie jest przesądzone, kto znajdzie się na liście wyborczej. Coraz częściej wskazuje się jednak, że jej liderem może być ktoś z trójki: Adam Hareńczyk, Stanisław Żółtek lub Gniewomir Rokosz-Kuczyński.

Lewica

Największą niewiadomą pozostaje szeroko rozumiana lewica. Kluczowe znaczenie ma to, czy ugrupowanie wystartuje wspólnie, czy w dwóch oddzielnych listach (Nowa Lewica i Razem).

W wariancie wspólnej listy mandat może przypaść komuś z trójki:

  • Darii Gosek-Popiołek – z szansami na reelekcję,
  • Ryszardowi Śmiałkowi – systematycznie budującemu rozpoznawalność,
  • Aleksandrze Owcy – choć jej sytuacja zależy od ostatecznej strategii partii Razem.

Coraz większa rozpoznawalność wśród wyborców lewicy cieszą sie także Maria Klaman (obecna wiceprezydent), mocno zaanagażowana w sprawy edukacji i polityki społecznej oraz popiera przez środowiska feministyczne Joanna Hańderek. 

Jednak w przypadku rozbicia list, lewica może mieć problem z utrzymaniem jednego mandatu w Krakowie.

Trzecia Droga

Trzeciej Drogi de facto już nie ma. Ale wśród nazwisk, który przyciągają uwagę, jest Ireneusz Raś. Na razie nie wiadomo, z której listy wystartuje. Jego dalsza rola w wyścigu parlamentarnym pozostaje całkowicie otwarta.

Największym przegranym jest z kolei walczący o polityczne życie Rafał Komarewicz, który jest posłem po raz pierwszy i po raz ostatni. Z naszych informacji wynika, że żadna z obecnych patii nie chce go na swojej liście. Być może dlatego, że znany jest ze swoich politycznych zdrad i braku elementarnej lojalności.

Podsumowanie

Pewne jest to, że wszyscy będą walczyć. Ale... oprócz nazwiska trzeba mieć też listę. A na tej liście miejsce, które pozwoli na wejście do Sejmu.

ZOBACZ TAKŻE: Majchrowski: „Gibała chce wejść do gabinetu prezydenta tylnymi drzwiami” [WYWIAD]

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

To pomaga nam zarabiać. Nie każdy w Krakowie może liczyć na bogatego tatę.

Czytaj także