Katyń wykorzystany do sensacji, wydatki miejskie do politycznego ataku. Różne tematy, ale identyczna metoda. Głośne tezy, brak weryfikacji i cisza, gdy pojawiają się fakty. Przypadki kłamstwa i manipulacji Berkowicza i Gibały coraz częściej zaczynają się ze sobą niepokojąco zazębiać.
Kolejna sensacyjna „bomba” posła Konrada Berkowicza okazała się zwykłym fejkiem. W sprawie rzekomej sprzedaży orderu Virtuti Militari związanego z ofiarą Katynia fakty są bezlitosne: nie było kradzieży, nie było skandalu. Była za to dezinformacja, którą rozpowszechnił Berkowicz, znana prorosyjska onuca. A co gorsza, ten styl uprawiania polityki najwyraźniej zaczyna się rozlewać szerzej. Bo po kłamstwo i manipulację coraz śmielej sięga... Łukasz Gibała!
Wyobraźcie sobie historię, która rozpala internet do czerwoności:
Order Virtuti Militari bohatera Katynia, kapitana Juliusza Romana Heinzla (oficera, który walczył z bolszewikami, a potem został zamordowany przez NKWD w Charkowie) rzekomo został wystawiony na sprzedaż przez handlarza z Charkowa. „Z pierwszej ręki”. Bez historii. Bez dowodów. Za to z ogromnym ładunkiem emocjonalnym.
Internet wybucha. Pojawiają się głosy o możliwym bezczeszczeniu pamięci, komentarze o międzynarodowym skandalu, wezwania do interwencji państwa. Emocje sięgają zenitu.
A kto pierwszy podaje tę informację dalej, nadając jej rozgłos?
Poseł Konrad Berkowicz.
Schemat jest znajomy: szybki wpis, mocne oskarżenia, zero weryfikacji. „Patrzcie, Polacy! Nasz order z Katynia na ukraińskiej aukcji!” – przekaz prosty, chwytliwy i idealnie skrojony pod emocje. Bo przecież temat Katynia nie wymaga dodatkowego podkręcania – wystarczy go dotknąć, by wywołać reakcję.
Tyle że tym razem rzeczywistość bardzo szybko powiedziała: sprawdzam.
Rodzina kapitana Heinzla jednoznacznie oświadczyła, że oryginalny order od lat znajduje się w ich posiadaniu. Potwierdzono również, że przedmiot z aukcji to nie żaden historyczny artefakt, lecz wtórnik – kopia, bez wartości historycznej. Cała historia okazała się albo próbą oszustwa, albo prowokacją żerującą na tragedii.
Więcej przeczytacie na stronie Radia Kraków: Pamiątka z Katynia na aukcji w Ukrainie? IPN się oburzył, ale nie sprawdził faktów
Prawdziwe były tylko emocje, które ktoś świadomie rozpalił.
A co z autorem sensacji? Berkowicz milczy. Jak zawsze, kiedy przyłapie się go na kłamstwie. Nie przeprosił, nie wyjaśnił, nie przyznał błędu. Bo po co? To nie pierwszy raz. To jego standard. Rozpowszechniać fake newsy, budzić emocje, a potem zniknąć, kiedy prawda wychodzi na jaw.
W ogóle ten Berkowicz to dziwny typ. Nie dość, że ruska onuca, to jeszcze kłamca, manipulator i złodziej! (Tak, tak, nie zapominajmy o tym, że pan - tfu - poseł, chciał wynieść patelnię z IKEA!). Niezłe kombo, jak na posła. Reprezentanta krakowian w Sejmie RP.
To nie jest polityk. To jest maszyna do manipulacji. Zakłamany do szpiku kości. Poseł, który traktuje pamięć o Katyniu jak narzędzie do własnych gierek. Kłamca, który udaje patriotę, a w rzeczywistości pluje na groby naszych bohaterów, bo fałszywa sensacja lepiej się klika niż prawda.
Co więcej, ten sposób działania zaczyna być powielany. Od Berkowicza manipulacji i perfidnego kłamstwa – jak widać – uczą się inni. Podobny schemat widać w działaniach Łukasza Gibały i jego środowiska. Ostatnio jego stowarzyszenie zostało przyłapane na wprowadzaniu opinii publicznej w błąd w sprawie wydatków na catering w urzędzie miasta. Najpierw mocne oskarżenia, potem zderzenie z faktami.
Więcej na ten temat piszemy tutaj: Ohydne kłamstwa Gibały o „cateringowych milionach”
Problem polega na czymś więcej niż pojedynczych wpadkach. Chodzi o standard działania: szybciej opublikować niż sprawdzić, mocniej uderzyć niż pomyśleć o konsekwencjach. A gdy w grę wchodzą tematy historyczne czy publiczne pieniądze, skutki są szczególnie poważne.
Najgroźniejsze jednak nie jest jedno kłamstwo, tylko system, w którym kłamstwo opłaca się bardziej niż prawda. Bo daje szybkie emocje, kliknięcia i polityczne paliwo, co w przypadku Berkowicza i Gibały widać szczególnie dobrze.
![TYLKO U NAS. Hareńczyk odpala bombę i zdradza kulisy walki o Kraków [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_310.jpg?5fc4f4e80304adc29a90b16d5eb63c2e)




















