Kilka, kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt milionów złotych – takie kwoty pojawiają się dziś w kontekście kampanii referendalnej prowadzonej w Krakowie. Od miesięcy przestrzeń publiczna zalewana jest reklamami, billboardami, spotami, gazetami i materiałami promującymi inicjatywę odwołania władz miasta. Coraz częściej pojawiają się jednak pytania: kto naprawdę finansuje tę kampanię, skąd pochodzą pieniądze i ile dokładnie już wydano?
Wątpliwości dodatkowo podgrzała wypowiedź jednego z inicjatorów referendum, Jana Hoffmana, który publicznie przyznał, że kampanię wspiera środowisko Łukasza Gibały.
Zgłosiło się do nas stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców, a myśmy to wsparcie przyjęli.
Dwa dni później temat finansowania referendum pojawił się na antenie Radia Kraków. Poseł Jerzy Meysztowicz mówił wprost o ogromnych wydatkach związanych z akcją referendalną.
Nie wiemy, kto stoi za referendum w Krakowie. Finansuje to stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców. Wydano kilka milionów złotych.
Stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców ma pięciu radnych i wydaje kilka milionów, żeby odwołać tych radnych. Taniej by było, jakby złożyli mandaty. To wielkie oszustwo.
Sprawa wywołała polityczną burzę również w Sejmie. Poseł Dominik Jaśkowiec publicznie zaapelował do Łukasza Gibały o ujawnienie szczegółów finansowania całej kampanii.
Proszę stanąć w prawdzie i powiedzieć, ile pieniędzy wydał pan na kampanię referendalną, skąd te pieniądze pochodziły i na co zostały wydane.
Chyba że Jan Hoffman powiedział nieprawdę i pana organizacja nie jest zaangażowana w tę inicjatywę. Wtedy proszę poinformować o tym opinię publiczną, a Janowi Hoffmanowi wytoczyć proces.
Dziś mieszkańcy Krakowa mają prawo oczekiwać pełnej transparentności. Jeśli na kampanię referendum wydawane są miliony złotych, opinia publiczna powinna dokładnie wiedzieć, kto finansuje tę polityczną operację i jakie interesy za nią stoją.
ZOBACZ TAKŻE: Gibała w tarapatach. Krakowianie szykują pozwy po tajemniczych telefonach
Tymczasem Łukasz Gibała, jak to ma w zwyczaju, nabrał wody w usta. Mieszkańcy Krakowa wciąż nie usłyszeli jasnej odpowiedzi: kto płaci za tę gigantyczną kampanię i dlaczego wokół całej sprawy panuje tak duża nerwowość. Im dłużej trwa to milczenie, tym bardziej wygląda ono nie na przypadek, lecz na świadomą próbę unikania odpowiedzialności.



![„Start Gibały to połączenie ambicji, ego i żądzy władzy. W końcu się dodrapie” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_523.jpg?6bde14be7d5ba6e6e217a1bc2dd0c08c)
![Kracik: „Wspierał mnie Łukasz Gibała, wspierał mnie Jarosław Gowin…” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_520.jpg?6bde14be7d5ba6e6e217a1bc2dd0c08c)







![Hoffman wbił nóż w plecy Gibały?! „Nie byliśmy jego pacynkami” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_500.jpg?6bde14be7d5ba6e6e217a1bc2dd0c08c)



![„Mogę współpracować nawet z Drewnickim lub z Gibałą” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_488.jpg?6bde14be7d5ba6e6e217a1bc2dd0c08c)

![Wielkie oburzenie po TYM ruchu Gibały! „To jest jawne kłamstwo!” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_484.jpg?6bde14be7d5ba6e6e217a1bc2dd0c08c)



![Kracik: „Wspierał mnie Łukasz Gibała, wspierał mnie Jarosław Gowin…” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_131_520.jpg?40c656b24fa88754b2605296c1e954fd)
