• Pozycja: Box 3
Przeczytasz w 3-6 minuty
Maciej Michałowski

– Jestem zdolny do krytyki i nie mam problemu z wykazaniem błędu szefowej – tak o kłamstwach powielanych przez Barbarę Nowak mówi radny Maciej Michałowski. Na pytanie, czy udział szefowej PiS w kampanii referendalnej nie ośmiesza całej tej akcji, odpowiada: "pani Barbara Nowak ma swój szeroki elektorat, który liczy się z jej zdaniem".

Dziś odbywa się ostatnia zwyczajna sesja Rady Miasta Krakowa przed referendum. Czy ostatnia sesja tej rady w ogóle? W rozmowie z Kanałem Krakowskim radny Michałowski przyznaje, że jest gotowy poświęcić mandat, byle tylko zmieniły się władze miasta. A co zmieni się w Krakowie, jeśli prezydentem zostanie kandydat partii Jarosława Kaczyńskiego?

***

Kanał Krakowski: Czy to ostatnia sesja tej rady miasta w tej kadencji?

Maciej Michałowski: Biorąc pod uwagę nastroje mieszkańców Krakowa, myślę, że jest to bardzo prawdopodobne.

Czyli 24 maja Krakowianie odwołają i prezydenta, i radę?

Uważam, że tak.

Pożegnał się już Pan mentalnie z funkcją radnego?

Zawsze chciałem być radnym, przynajmniej przez jedną kadencję. Nie spodziewałem się jednak, że ta kadencja będzie tak krótka. Natomiast nie mam potrzeby jakiegoś specjalnego żegnania się z tą funkcją. Jeśli trzeba będzie odejść z rady, zrobię to z godnością.

Wystartuje Pan w ewentualnych przyspieszonych wyborach?

Czas pokaże.

Sesja Rady Miasta Krakowa / fot. Łukasz Michalik

Tak po ludzku – nie rozjeżdża się to Panu, że namawia Pan do wzięcia udziału w referendum, które jest przeciwko Panu?

Jest to pewien absurd, ale tutaj nie chodzi o mnie. Chodzi o radnych, którzy tworzą większość i współrządzą Krakowem razem z prezydentem Miszalskim. To dzięki nim mamy sytuację, jaką mamy – choćby podniesione ceny komunikacji miejskiej czy parkowania oraz fatalnie wprowadzoną Strefę Czystego Transportu. Patrząc na te wszystkie decyzje oraz na sposób zarządzania Krakowem, uważam, że należy odwołać zarówno prezydenta, jak i radę miasta.

Czyli jest Pan w stanie poświęcić dietę radnego dla – nazwijmy to górnolotnie – dobra miasta?

Dieta radnego to nie jest jakaś dodatkowa pensja. Jak policzyłem, ile dni nie ma mnie w pracy, jakie mam koszty dojazdu czy parkowania przy pełnieniu obowiązków radnego, to dieta tak naprawdę jest zwrotem tych kosztów. Proszę mi wierzyć, że dla mnie dieta nie ma znaczenia – równie dobrze mógłbym być radnym za darmo.

Jeżeli PiS będzie rządzić w Krakowie, to strefa płatnego parkowania będzie tańsza?

Trzeba spojrzeć na to szerzej i w pierwszej kolejności wybudować sieć parkingów lokalnych. Do tej pory nikt nie miał na to pomysłu i nikt tego nie zrobił.

Słyszę o tym od 20 lat.

Zgadza się. Wszyscy mówią, a trzeba po prostu działać.

I dlaczego PiS miałby to zrobić?

Kiedy pracowałem w Ministerstwie Infrastruktury, rząd Prawa i Sprawiedliwości obiecał wielkie inwestycje dla Małopolski i Krakowa – i te obietnice zostały zrealizowane. Obiecaliśmy coś, czego rzekomo nie dało się zrobić: wybudowaliśmy północną obwodnicę Krakowa, zamknęliśmy ring poprzez budowę krakowskiego odcinka S7 czy w dużej mierze wybudowaliśmy drogę do Zakopanego. My obiecujemy i my realizujemy.

Maciej Michałowski

To może Andrzej Adamczyk, były Pański szef i minister infrastruktury w rządzie PiS, będzie najlepszym kandydatem partii na prezydenta Krakowa?

Myślę, że nie ma takich aspiracji.

A kto ma?

Decyzje jeszcze nie zapadły. Na pewno kandydat musi być merytoryczny, który będzie wiedział jak zarządzać tak pięknym miastem jakim jest Kraków.

Jakieś nazwisko?

Nie ma jeszcze decyzji partii.

Czyli działacie na zasadzie: najpierw rozburzmy, a później zastanowimy się, jak to odbudować?

Nie zgadzam się z tym, bo na pewno przedstawimy merytorycznego kandydata. Nie chcemy jednak robić kampanii prezydenckiej na tle kampanii referendalnej.

Wróćmy do problemów miasta, które Pan wskazał. Jeśli rządził będzie PiS, bilety na autobusy i tramwaje będą tańsze?

Na pewno nie mogą być tak drogie jak dziś, bo trzeba zachęcać mieszkańców do korzystania z komunikacji miejskiej.

Czy klub radnych PiS ma jakieś wyliczenia, ile powinny kosztować bilety? Czy na razie mówicie tylko, że nie mogą kosztować tyle, ile kosztują?

Na dziś na pewno wiemy, że 15-minutowy bilet nie może kosztować 4 zł, bo w kwadrans trudno gdziekolwiek dojechać.

Ale wie Pan, że krakowianie korzystają głównie z biletów okresowych?

Tak, ale nie tylko. Sam korzystam z biletów jednorazowych i znam wiele osób, które też to robią. No i bilety miesięczne także przecież podrożały.

Ale rozumiem, że wyliczeń na razie brak. A zlikwidujecie SCT?

Strefa Czystego Transportu nie może zostać zlikwidowana wobec obecnej ustawy. Jako Prawo i Sprawiedliwość byliśmy przeciwni SCT zaproponowanej przez prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Co nie oznacza, że byliśmy przeciwko całej strefie, bo nie jesteśmy populistami i wiemy, że SCT trzeba wprowadzić, ale na pewno nie w całym Krakowie. Według nas powinno się to robić etapami – zacząć od zdecydowanie mniejszego obszaru miasta, np. wokół Plant, i potraktować to jako projekt pilotażowy.

Barbara Nowak / fot. wikimedia

Czy tacy ludzie jak szefowa krakowskich struktur PiS Barbara Nowak nie narażają na śmieszność idei referendalnej?

Trzeba wziąć pod uwagę specyfikę polityki i to, że pani Barbara Nowak ma swój szeroki elektorat, który liczy się z jej zdaniem i który także chce odwołania prezydenta i rady miasta.

Czyli nie ma Pan problemu z tym, że regularnie wrzuca do sieci kłamliwe wpisy, sączy jad, manipuluje i żywi się fake newsami?

W pytaniu znajduje się teza, z która się nie zgadzam. Pani Barbara Nowak bazowała na informacjach z sieci. Każdy, kto rozsiewa fake newsy i nieprawdziwe informacje, powinien je wyprostować i nie będę z tym polemizował. W pierwszej kolejności powinni to zrobić ci, którzy rozpoczęli rozsiewanie tych fake newsów. Mnie osobiście zdarzało się czasem – nawet na sesji czy komisji – powiedzieć coś, co nie do końca było zgodne z prawdą. Wtedy oficjalnie to prostowałem i przepraszałem. Zawsze staram się mówić prawdę, a jeśli powiem coś niezgodnego z prawdą lub krzywdzącego dla kogoś, to przepraszam i prostuję swoje słowa.

Mamy też radną Agnieszkę Paderewską, która wrzuciła tego same fake newsa co Barbara Nowak (o rzekomym kongresie satanistycznym w Krakowie) i od razu za niego przeprosiła. A Wasza szefowa idzie w zaparte i podaje kłamliwe informacje, bo pasują jej do narracji.

Ja zawsze sprawdzam źródło informacji i uważam, że każdy powinien to robić.

ZOBACZ TAKŻE: Paderewska przerywa milczenie: nocne spotkanie, ostre słowa i plan na odwołanie prezydenta [WYWIAD]

Czyli Barbara Nowak nie zachowała się tak, jak powinna?

Jeżeli napisała nieprawdę, powinna to sprostować. Tylko że te informacje, które podała były dostępne w sieci i komentowane przez dziennikarzy kilku portali.

Czy w PiS jest aż taki zamordyzm, że ma Pan problem z tym, żeby skrytykować szefową za ewidentny błąd?

Nie mam problemu z wykazaniem błędu szefowej, ale ja najpierw wysłuchuję argumentów, a nie krytykuję a priori. Jeżeli popełniła taki błąd, to powinno się go wyprostować. Jak widać, jestem zdolny do krytyki.

Rozumiem, że 24 maja zagłosuje Pan za odwołaniem prezydenta Krakowa?

Tak.

A za odwołaniem rady miasta?

Też.

A gdyby była możliwość, że głosujemy nie za odwołaniem całej rady, ale na przykład za odwołaniem trzech radnych, to którzy by to byli?

(śmiech) Powiedziałbym inaczej: jestem za tym, by odwołać cały klub Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy, bo to oni są odpowiedzialni za wszystkie podwyżki, a ich udział w sesjach jest marny i marginalny. Nie angażują się w swoją pracę. No, może z jednym wyjątkiem – Grzegorzem Stawowym. To jeden z najbardziej merytorycznych radnych w całej radzie miasta.

ZOBACZ TAKŻE: Prof. Danel: "Przy referendum pojawiło się kilka tajemniczych postaci" [WYWIAD]

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

To pomaga nam zarabiać. Nie każdy w Krakowie może liczyć na bogatego tatę.

Czytaj także