Jedna ma wejście do premiera. Druga potrafi zrobić w Sejmie polityczną burzę w obronie lokatorów. Trzecia nie odpuszcza w żadnej debacie, a czwarta spokojnie robi swoje w komisjach, kiedy inni właśnie organizują konferencję prasową. Krakowskie parlamentarzystki to mieszanka temperamentów, ambicji i politycznych stylów. Z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet przedstawiamy wam panie posłanki i panią senator z naszego miasta!
Polityka w Warszawie to nie tylko partyjne szyldy i sejmowe głosowania. To także bardzo różne charaktery i style uprawiania polityki. Jedne działają głównie w gabinetach i na zapleczu władzy, inne wolą sejmową mównicę i ostrą debatę, a jeszcze inne skupiają się na pracy w komisjach i sprawach mieszkańców.
Zaczynamy od jedynej krakowskiej reprezentantki w Senacie:
Monika Piątkowska (KO)
Typ: dyplomatka z dostępem do premiera.
W świecie polityki, w którym wiele rzeczy odbywa się przez konferencje prasowe i wpisy w mediach społecznościowych, Piątkowska reprezentuje bardziej klasyczny styl. Spokojny, gabinetowy, oparty na rozmowach i kontaktach.
W krakowskiej reprezentacji uchodzi za osobę bardzo skuteczną. W kuluarach mówi się, że potrafi „dowieźć temat” – czyli nie tylko o czymś mówić, ale też doprowadzić sprawę do końca. A w polskiej, a szczególnie krakowskiej polityce to wcale nie jest oczywistość.
Jest też jedyną krakowską parlamentarzystką, o której mówi się, że ma wejście do gabinetu premiera Donalda Tuska. W polityce, gdzie dostęp do lidera bywa ważniejszy niż liczba konferencji prasowych, to spory atut.
Czym się zajmuje:
W Senacie Rzeczypospolitej Polskiej koncentruje się głównie na sprawach gospodarki, przedsiębiorczości i relacji państwo–biznes. Interesują ją także kwestie rynku pracy i rozwoju gospodarczego. To ta część polityki, gdzie zamiast wielkich sporów ideologicznych pojawiają się liczby, wskaźniki i pytanie: czy to się w ogóle spina finansowo.
Doświadczony samorządowiec i polityczka z długim stażem. W magistracie zajmowała się promocją i strategiami rozwoju miasta. Angażowała się w projekty na rzecz rozwoju lotniska w Balicach, działa na rzecz równouprawnienia, rozmawia z przedsiębiorcami, ma świetne kontakty z krakowskim środowiskiem naukowy, a także zdecydowanie sprzeciwia się propozycji przebiegu S7 przez miasto. Obecnie współtworzy parlamentarny zespół ds. wandalizmu i nielegalnego graffiti. Razem z byłym ministrem sprawiedliwości pracuje w parlamentarnym zespole ds. bezpieczeństwa medyków. Zdecydowana liderka wśród parlamentarzystów z Krakowa jeżeli chodzi o aktywność.
A oto krakowskie posłanki:
Daria Gosek-Popiołek (Lewica)
Typ: aktywistka z sejmową legitymacją.
Kiedyś była jedną z najmniej wyrazistych postaci krakowskiej reprezentacji. Jeszcze jako „aktywistka” zasłynęła, gdy do pleców przyczepiała sobie niebieskie skrzydełka i stawała w obronie jakiegoś motylka. Na tej aktywistycznej fali weszła do Sejmu. Tam nabrała charakteru. Dziś jest styl jest bezpośredni, momentami ostry, ale konsekwentny. Jej polityczny radar jest ustawiony na sprawy społeczne. I reaguje na nie szybciej niż niejedna instytucja państwowa.
Kiedy w polityce zaczyna dominować język inwestycji, wzrostu i wykresów, Gosek-Popiołek przypomina, że oprócz gospodarki istnieją jeszcze ludzie, którzy w tej gospodarce próbują po prostu normalnie żyć.
Jej olbrzymim minusem jest to, że nie zawsze wiadomo, w której akurat gra drużynie. Szczególnie, jeśli chodzi o nasze, krakowskie podwórko.
Czym się zajmuje:
Posłanka Lewica działa głównie przy sprawach mieszkalnictwa, praw pracowniczych, kultury i ochrony środowiska. W Krakowie często angażuje się w lokalne konflikty: od sporów o zabudowę miasta po problemy lokatorów i kwestie zieleni.
Aleksandra Kot (KO)
Typ: młoda energia polityki.
Złośliwi mówią, że reprezentuje nas w Sejmie tylko dlatego, że… nazywa się tak samo, jak popularna prezenterka Radia ESKA i ESKA TV! My jednak w to nie wierzymy, bo tego typu stwierdzenia świadczą o głupocie wyborców, którzy rzekomo nie wiedzą, na kogo głosują. A Państwo głupi nie są, prawda? PRAWDA?!
Kot reprezentuje pokolenie polityków, którzy nie wyobrażają sobie pracy bez ciągłego kontaktu z mieszkańcami i obecności w sieci. Sporo spotkań, dużo wydarzeń w terenie, jeszcze więcej zdjęć i relacji z tych wydarzeń. W skrócie: polityka w wersji mobilnej.
Na tle bardziej doświadczonych parlamentarzystów wygląda trochę jak ktoś, kto wszedł do polityki z przekonaniem, że tempo można jeszcze podkręcić.
Czym się zajmuje:
W Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej zajmuje się tematami społecznymi, edukacją oraz sprawami mieszkańców regionu. Sporo uwagi poświęca też problemom młodszych pokoleń i lokalnym inicjatywom.
Katarzyna Matusik-Lipiec (KO)
Typ: parlamentarzystka od realnych problemów.
Nie jest najbardziej medialną postacią tej ekipy, ale… bardzo o to zabiega. Lubi lans, co niekoniecznie jest zarzutem. Chętnie „cyka” sobie zdjęcia ze spotkań, nawet tych kuluarowych. Tu odwiedzi jakiegoś ministra, tam pojedzie do prezydenta, a za chwilę znów się ustawi tak, by złapały ją kamery.
Sprawdza się zarówno w opozycji, jak i obozie rządzącym.
W sejmowej drużynie można ją porównać do tej osoby w projekcie, która pilnuje szczegółów, sprawdza dokumenty i dopytuje o rzeczy, które inni woleliby pominąć.
Czym się zajmuje:
Koncentruje się na polityce społecznej, zdrowiu i współpracy z organizacjami pozarządowymi. Sporo jej pracy dotyczy pomocy społecznej i wsparcia dla mieszkańców.
Dorota Marek (KO)
Typ: samorządowiec w Warszawie.
Jej styl przypomina bardziej pracę w samorządzie niż klasyczną politykę parlamentarną. Mniej ideologicznych sporów, więcej konkretów.
To podejście w stylu: „dobrze, ale co z tego wynika dla mieszkańców?”.
Czyli polityka, która zamiast wielkich debat o przyszłości świata często sprowadza się do bardzo przyziemnych pytań o drogi, transport czy inwestycje. W Krakowie mniej znana, bo reprezentuje krakowski obwarzanek.
Czym się zajmuje:
Interesują ją przede wszystkim sprawy infrastruktury, transportu i rozwoju regionu. Sporo uwagi poświęca też problemom Małopolski.
Małgorzata Wassermann (PiS)
Typ: polityczna fighterka.
Jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy krakowskiej polityki. Styl zdecydowany, momentami bardzo konfrontacyjny.
W sejmowych debatach raczej nie szuka kompromisu w połowie zdania – jeśli pojawia się spór, wchodzi w niego z pełną energią.
Jej przeciwnicy mówią, że jest zbyt ostra. Jej sympatycy, że po prostu mówi to, co myślą.
Czym się zajmuje:
Posłanka Prawa i Sprawiedliwości (choć do partii formalnie nie należy) koncentruje się na sprawach prawa, funkcjonowania państwa i kontroli instytucji publicznych. Z wykształcenia prawniczka, więc naturalnie ciągnie ją do tematów związanych z wymiarem sprawiedliwości.
Jest skuteczna. W czasach, gdy u władzy była jej formacja, władze Krakowa bardzo ją chwaliły. Jej wsparcie, skuteczność i pomoc bardzo doceniał ówczesny prezydent Jacek Majchowski. Twierdził, że jako posłanka, zrobiła dla Krakowa najwięcej spośród wszystkich parlamantarzystów.
Agnieszka Ścigaj (PiS)
Typ: polityk po wzlotach i politycznej grawitacji.
Jej droga polityczna była jedną z bardziej krętych w tej ekipie. Był moment, kiedy w rządzie naprawdę coś znaczyła i była jedną z ważniejszych postaci politycznych nie tylko naszego regionu, ale i kraju!
Dziś sytuacja wygląda już inaczej. W dużym klubie parlamentarnym stała się jedną z wielu posłanek. Polityka bywa bezlitosna – raz jest się w centrum wydarzeń, a innym razem siedzi się kilka rzędów dalej.
Czym się zajmuje:
Skupia się na sprawach społecznych, samorządowych i problemach regionów. Interesują ją głównie kwestie polityki społecznej i wsparcia dla mieszkańców.
Elżbieta Duda (PiS)
Typ: parlamentarzystka starej szkoły.
Bez wielkich medialnych fajerwerków, za to z dużym doświadczeniem. W polityce reprezentuje styl pracy, który powoli wychodzi z mody: dużo dokumentów i pracy „na zapleczu”, mało medialnych pojedynków.
W skrócie: ktoś musi robić robotę, gdy inni robią konferencje prasowe.
Czym się zajmuje:
W Sejmie pracuje przede wszystkim przy tematach polityki społecznej i wsparcia osób z niepełnosprawnościami. To jeden z głównych obszarów jej działalności parlamentarnej.
ZOBACZ TAKŻE: Każdy może zarobić na referendum! Oto kursy u bukmachera
Patrząc na ten zestaw, Kraków wysłał do Warszawy naprawdę ciekawą mieszankę charakterów: dyplomatkę z dostępem do premiera, aktywistkę społeczną, młodą energię polityki, samorządowy pragmatyzm i kilka politycznych fighterek.
Jedno jest pewne: gdyby posadzić je wszystkie przy jednym stole, rozmowa trwałaby dłużej niż remont Zakopianki.
Ale dzięki temu krakowska reprezentacja kobiet w polskim parlamencie ma coś, czego w polityce bardzo potrzeba – charakter.






















