Były senator i doświadczony polityk Platformy Obywatelskiej, Bogdan Klich, jednoznacznie uciął spekulacje dotyczące jego ewentualnego startu w wyborach na prezydenta Krakowa. W krótkim, konkretnym wpisie w mediach społecznościowych zdementował medialne doniesienia i podkreślił, że nie zamierza ubiegać się o ten urząd.
W ostatnich dniach portale Interia oraz Wirtualna Polska informowały, że w przypadku ewentualnego odwołania obecnego włodarza miasta, Aleksandra Miszalskiego, jednym z możliwych scenariuszy mogłoby być wejście do gry Bogdana Klicha. Według tych doniesień jego nazwisko miało pojawiać się w politycznych rozmowach jako potencjalna kandydatura kompromisowa.
Spekulacje szybko nabrały tempa w krakowskim środowisku politycznym. Część komentatorów wskazywała na doświadczenie Klicha w polityce krajowej i międzynarodowej jako atut w ewentualnym wyścigu o fotel prezydenta miasta.
Krótkie i stanowcze dementi
Sam zainteresowany nie pozostawił jednak wątpliwości. W opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie jasno stwierdził, że nie będzie kandydował na prezydenta Krakowa. Przekaz był zwięzły i jednoznaczny – bez politycznych niedopowiedzeń czy warunkowych sformułowań.
Uprzejmie informuję, że w moich zawodowych planach nie mieści się żadna funkcja w samorządzie Krakowa. Od 1992r. zajmuje się sprawami międzynarodowymi i zamierzam to kontynuować. A Prezydenta Aleksandra Miszalskiego wspieram z całego serca!
Tym samym Klich przeciął spekulacje i zakończył medialną dyskusję na temat swojego ewentualnego startu. Na ten moment nic nie wskazuje na to, by zmienił zdanie.
Kto w zamian? Coraz częściej pada jedno nazwisko
W krakowskich kuluarach politycznych najczęściej wymienianą potencjalną kandydatką jest Monika Piątkowska. Jej nazwisko pojawia się w nieoficjalnych rozmowach jako możliwa alternatywa w scenariuszu ewentualnych zmian w magistracie.
Więcej o tym scenariuszu pisaliśmy tutaj: Ujawniamy plan Koalicji na wypadek odwołania Miszalskiego! To ONA może go zastąpić






















