Reklama polityczna
Owca na wiecu w Krakowie: „Możemy zbudować Kraków, który w końcu działa dla ludzi"
Reklama polityczna

– Za tydzień i dwa dni zdecydujemy o tym, w którą stronę pójdzie Kraków. Czy zostaniemy w mieście, w którym ciągle słyszymy, że nic się nie da zrobić, czy wybierzemy Kraków, który w końcu działa dla ludzi – mówiła Aleksandra Owca podczas piątkowego wiecu wyborczego na placu św. Marii Magdaleny. Kandydatkę Partii Razem na prezydentkę Krakowa wsparli przedstawiciele Koła Poselskiego Partii Razem: Adrian Zandberg, Marcelina Zawisza, Maciej Konieczny i Marta Stożek. Owca przedstawiła najważniejsze propozycje dotyczące mieszkań, transportu i rynku pracy oraz zaapelowała o pełną mobilizację w ostatnim tygodniu kampanii.

Piątkowy wiec zgromadził na placu św. Marii Magdaleny sympatyków, działaczy oraz wolontariuszki i wolontariuszy kampanii. Był jednocześnie finałem kampanijnej trasy „Osiemnaście dzielnic – jeden Kraków", podczas której Aleksandra Owca odwiedziła wszystkie dzielnice miasta, spotykając się z mieszkańcami i przedstawiając kolejne elementy swojego programu.

Aleksandra Owca

W swoim wystąpieniu kandydatka przekonywała, że wspólnym mianownikiem wielu problemów Krakowa jest powtarzane przez władze miasta przekonanie, że samorząd ma ograniczone możliwości działania. Jako przykłady wskazywała rosnące koszty mieszkań, problemy komunikacyjne oraz sytuację na rynku pracy.

Mieszkania: „Czas obniżyć ceny i uwolnić pustostany"

Pierwszym filarem wystąpienia były mieszkania i rosnące koszty życia. Owca zwróciła uwagę na problem pustostanów oraz wysokie koszty wejścia na prywatny rynek najmu. Jak mówiła, szczególnie dla studentów i młodych pracowników mogą tworzyć barierę finansową sięgającą wielu tysięcy złotych.

– Nie może być tak, że ludzi nie stać na mieszkanie we własnym mieście. Czas obniżyć ceny mieszkań i uwolnić pustostany. Musimy też uporządkować prywatny rynek najmu. To jest paranoja, że młody człowiek, który przyjeżdża do Krakowa, musi na początku wyłożyć tysiące złotych na kaucję, czynsz i wynagrodzenie pośrednika. Musimy doprowadzić do tego, żeby mieszkania trafiały do ludzi – podkreśliła kandydatka.

Owca zaznaczyła, że mieszkania są tylko jednym z elementów szerszego problemu rosnących kosztów codziennego życia w Krakowie.

Transport: „Miasto to ludzie, nie tabelki w Excelu"

Drugim filarem wystąpienia był transport. Owca przekonywała, że komunikacja publiczna powinna być oceniana przede wszystkim z perspektywy codziennych potrzeb mieszkańców.

Wiec

– Da się inaczej, bo miasto to jego ludzie. To nie są tylko tabelki w Excelu. To ludzie, którzy muszą normalnie tutaj żyć i móc wygodnie i punktualnie dojechać do pracy, szkoły czy na uczelnię. Tymczasem wciąż mamy miejsca na mapie Krakowa, z których nie da się normalnie dojechać autobusem i osiedla, które od dziesięcioleci czekają na tramwaj. Słyszymy, że kolejnych linii nie da się zbudować, że projekty trzeba odkładać albo wyrzucać do kosza. Ja mówię: da się inaczej. Musimy rozwijać komunikację publiczną, budować nowe linie tramwajowe i wreszcie realizować inwestycje, na które mieszkańcy czekają od dekad – mówiła Aleksandra Owca.

Praca: „Kraków musi stanąć po stronie pracowników"

Trzecim filarem wystąpienia była sytuacja na krakowskim rynku pracy. Owca mówiła o zwolnieniach grupowych, problemach młodych osób szukających pierwszego zatrudnienia oraz konsekwencjach oparcia znacznej części lokalnego rynku pracy na sektorze usług biznesowych.

– Kiedy wcześniej chwalili się nowymi miejscami pracy i ściskali ręce prezesów kolejnych korporacji, wtedy miasto mogło coś zrobić. Dzisiaj, kiedy młodzi ludzie po studiach nie mogą znaleźć pracy, a kolejne osoby dostają wypowiedzenia i miesiącami wysyłają setki CV, władze Krakowa mówią, że nic się nie da zrobić. To nie jest prawda. Tak samo jak miasto angażowało się wtedy, tak teraz ma walczyć o ludzi i w końcu stanąć po stronie pracowników – mówiła Owca.

Kandydatka zapowiedziała program wsparcia dla osób zwalnianych i zagrożonych utratą pracy. Miasto miałoby pomagać im m.in. w kontakcie ze związkami zawodowymi i Państwową Inspekcją Pracy. Ponownie przedstawiła także propozycję programu „Pierwsza Praca", który ma pomóc młodym osobom bez doświadczenia zawodowego wejść na rynek pracy.

Owca mówiła również o wykorzystaniu pustych miejskich lokali użytkowych do wspierania lokalnej przedsiębiorczości. Jej zdaniem bardziej dostępne stawki mogłyby pozwolić na rozwój małych biznesów i podstawowych usług w dzielnicach – od kawiarni po pralnie czy punkty usługowe.

„Siłą, która może zmienić Kraków, jest siła ludzi"

W końcowej części wystąpienia Owca wróciła do hasła swojej kampanii – „Siła Krakowa". Jak podkreśliła, zmiana w mieście nie będzie możliwa bez bezpośredniego zaangażowania mieszkańców.

– Możemy pójść w inną stronę i obrócić ten system w końcu tak, żeby zaczął działać dla ludzi. Ale do tego bardzo potrzebuję Waszego wsparcia. Bo siła, która jest w stanie ten system obrócić, to tylko siła ludzi. To jest Wasza siła – powiedziała Aleksandra Owca.

Kandydatka zaapelowała o pełną mobilizację w ostatnim tygodniu kampanii oraz zachęcanie kolejnych osób do udziału w wyborach.

– To jest ostatni tydzień, żeby porozmawiać z mamą czy babcią, żeby zadzwonić przynajmniej do dwóch osób i poprosić je, żeby 27 września poszły na wybory. Bardzo Was proszę o tę ostatnią mobilizację. Został tydzień i wierzę, że razem możemy zbudować Kraków dla ludzi – zakończyła Aleksandra Owca.

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

Czytaj także