Kanibalizm polityczny zwykle zaczyna się od wielkich słów o wartościach, wspólnocie i „nowej jakości”. A kończy się na brutalnej walce o ten sam kawałek elektoratu. W Krakowie właśnie oglądamy taki spektakl na lewicy. I to w wydaniu szczególnie widowiskowym, bo osobistym.
We wtorek start w wyborach na prezydenta Krakowa zadeklarowała współprzewodnicząca partii Razem i radna miejska Aleksandra Owca. Dzień wcześniej w Krakowie Włodzimierz Czarzasty zapowiadał, że Nowa Lewica również wystawi własnego kandydata. Wszystko wskazuje na to, że będzie nim posłanka Daria Gosek-Popiołek.
A więc dwie kandydatki. Dwie polityczki tego samego pokolenia. Dwie twarze progresywnej lewicy. Dwie osoby, które jeszcze chwilę temu politycznie praktycznie funkcjonowały w duecie.
Bo przecież w krakowskim środowisku lewicowym Owca i Gosek-Popiołek przez lata były niemal politycznymi siostrami. Wspierały się, promowały nawzajem, budowały wspólny obóz. Symboliczny był choćby moment pierwszej sesji nowej Rady Miasta Krakowa – obie przyszły razem. I wszyscy wiedzieli dlaczego. Aleksandra Owca doskonale zdawała sobie sprawę, że bez politycznego wsparcia Darii Gosek-Popiołek jej miejsca w radzie mogłoby po prostu nie być.
Dziś jednak dawne partnerki stoją po dwóch stronach barykady. I to barykady szczególnej, bo zbudowanej nie na różnicach programowych, lecz ambicjonalnych.
Problem polega bowiem na tym, że obie polityczki są do siebie niemal bliźniaczo podobne politycznie. Obie adresują przekaz do tego samego miejskiego, progresywnego, lewicującego wyborcy. Obie mówią językiem aktywizmu, praw kobiet, transportu publicznego, mieszkalnictwa i miejskiej wrażliwości społecznej. Obie celują dokładnie w ten sam elektorat: młody, wielkomiejski, ideowy, antykonserwatywny.
To nie jest więc sytuacja, w której jedna kandydatka odbiera głosy centrum, a druga walczy o twardą lewicę. Tu mamy klasyczny polityczny kanibalizm. Dwie kandydatki będą podgryzać dokładnie ten sam tort. I bardzo możliwe, że żadna nie będzie miała z tego realnych korzyści.
Bo polityka bywa bezlitosna dla środowisk, które bardziej koncentrują się na własnych podziałach niż na budowie realnej siły. Szeroko pojęta lewica w Krakowie od lat cierpi właśnie na tę przypadłość: ogromne ambicje przy chronicznym braku zdolności do długotrwałego współdziałania. Każda frakcja chce być „tą prawdziwą”. Każda chce mieć własną twarz, własny szyld i własną opowieść. Efekt? Rozdrobnienie i wzajemne osłabianie.
Paradoks polega na tym, że Owca i Gosek-Popiołek politycznie istnieją dziś głównie dzięki sobie nawzajem. Są trochę jak PiS i Platforma – definiują się poprzez konflikt z dawnym sojusznikiem. Jak Tusk i Kaczyński, którzy od lat są swoim politycznym paliwem. Tyle że tamten konflikt opiera się na realnym podziale społecznym i gigantycznych elektoratach. Tutaj mówimy o walce o stosunkowo niewielką grupę bardzo podobnych wyborców.
A Kraków nie jest miastem, w którym lewica ma nieograniczony sufit poparcia. Tutaj każdy procent będzie na wagę złota. Rozbicie głosów może więc sprawić, że obie kandydatki finalnie bardziej sobie zaszkodzą, niż komukolwiek zagrożą. Obie, łącznie, wykręcą pewnie wynik w okolicach 7 procent.
Najciekawsze w tej historii jest jednak coś innego. Jeszcze niedawno obie polityczki przekonywały, że lewica ma być inna niż stare partie: mniej ego, więcej współpracy; mniej personalnych wojen, więcej wspólnotowości. Dziś okazuje się, że polityczne prawa grawitacji działają także na najbardziej progresywnych idealistów.
I być może właśnie dlatego krakowska lewica znów bardziej przypomina rodzinę skłóconą o spadek niż ruch gotowy do przejęcia miasta.
ZOBACZ TAKŻE: To ONI są największymi przegranymi krakowskiego referendum!




![Ekspert: Walka o prezydenturę rozegra się między trojgiem kandydatów [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_468.png?b018b1317c0833a5f0a3c798f9da5622)

![„Doktor” Drewnicki postawi diagnozę i uleczy Kraków. „Jest najlepszy” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_465.png?b018b1317c0833a5f0a3c798f9da5622)

![Miszalski jako obciążenie w kampanii? Padły zaskakujące słowa [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_463.jpg?b018b1317c0833a5f0a3c798f9da5622)

![Czy kandydaci na prezydenta nas oszukują? Kulisy manipulacji danymi [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_461.jpg?b018b1317c0833a5f0a3c798f9da5622)

![Sensacyjny powrót Majchrowskiego? „Gibała dostałby swoje paliwo wyborcze” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_459.jpg?b018b1317c0833a5f0a3c798f9da5622)





![Kandydat Konfederacji w II turze?! „Wyborcy nie nabiorą się już na hipokryzję Gibały” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_451.jpg?b018b1317c0833a5f0a3c798f9da5622)
![Znamy plan Gibały: nie wystartuje, zagra o pełną stawkę [UJAWNIAMY KULISY]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_449.jpg?b018b1317c0833a5f0a3c798f9da5622)



