– Nie wierzę, że "John Rambo" jest tak bardzo aktywny na Facebooku, że atakuje wszystkich radnych. To są po prostu boty, które są głównie zaadresowane w Indiach i w Pakistanie – mówi radny Grzegorz Stawowy. W wywiadzie udzielonym portalowi Głos24, polityk Koalicji Obywatelskiej wskazuje też osobę, która pogrążyła aż dwóch prezydentów: Jacka Majchrowskiego i Aleksandra Miszalskiego.
Stawowy udzielił bardzo mocnego wywiadu, w którym nie gryzł się w język.
Wybraliśmy dla Was niektóre cytaty.
O referendum:
Spodziewam się, że referendum będzie.
Ale czy chodzi o dobro Krakowa? Jak widać, o dobro Krakowa bardzo dba Ruch Narodowy, który włączył się w tę akcję. Bardzo dba część Konfederacji, łącznie z tym panem, który przypadkowo zabrał patelnię z IKEA i jest jednym z głównym promujących referendum. Są tak zwani Bracia Kamraci, którzy mają problemy prawne za jawne wspieranie Rosji. Jest Konfederacja Grzegorz Brauna, a sam Grzegorz Braun jest osobą, której dobro Krakowa leży mocno na sercu, dlatego zaangażował się w kampanię referendalną. Jest cała masa organizacji, która krytykuje jakiekolwiek ograniczenia jazdy samochodem. No i jest Łukasz Gibała, który bierze udział część kampanii referendalnej. Naturalnie włączyło się Prawo i Sprawiedliwość, bo skoro w Krakowie rządzi Koalicja Obywatelska, więc musi być przeciwko.
To wygląda trochę tak, że zebrała się skrajna prawica, skrzyknęli się może przy piwie na zasadzie: „zróbmy coś w Krakowie” i próbują to przeprowadzić.
O Łukaszu Franku:
Mam osobisty żal do prezydenta Miszalskiego, że Łukasza Franka trzymał tak długo. To gigantyczny błąd prezydenta.
Myśmy, jako radni, w zdecydowanie większości byli za tym, by go odwołać pierwszego dnia prezydentury. Powtarzałem prezydentowi konsekwentnie: to jest człowiek, który utopił Jacka Majchrowskiego, utopi też Aleksandra Miszalskiego.
O ile jest fachowcem w swojej dziedzinie, o tyle jest osobą o bardzo dużym zabarwieniu dogmatycznym. On ma wiarę w to, co sam wierzy, a jego zakres negocjacyjny wynosi mniej więcej od 0 do 0,1%.
Jest gigantycznym zwolennikiem komunikacji rowerowej. Proszę zwrócić uwagę, że w Krakowie komunikacja rowerowa jest ważniejsza niż transport zbiorowy. U nas stało się tak, że samochody wpuszczono na tory, a rowerzyści mają osobne, wydzielone pasy drogowe.
Zaczęły się dziać takie rzeczy, jak na ulicy Grzegórzeckiej, że samochody i tramwaje stają w korkach, a obok ulicą jedzie jeden rowerzysta.
Cały wywiad tutaj:





















