Przeczytasz w 2-3 minuty
Łukasz Wantuch

Osiem podpisów w zamian za obietnicę bycia „blisko władzy”! Łukasz Wantuch wystosował do mieszkańców e-mail, który brzmi jak polityczna propozycja nie do odrzucenia. Kandydat na kandydatura na prezydenta Krakowa szuka jeleni, którzy odwalą za niego czarną robotę. Co w zamian? Jak już Wantuch zostanie prezydentem, to „pomocnicy” będą mogli być blisko władzy.

Były radny Łukasz Wantuch znany jest z nietuzinkowych akcji. Kilka tygodni temu ogłosił wszem wobec, że zamierza ubiegać się o fotel Prezydenta Miasta Krakowa. Jednak, jak sam przyznaje, przed nim „najtrudniejsze wyzwanie”: zebranie 3000 podpisów. Tyle bowiem potrzeba, by formalnie zarejestrować kandydata.

Co robi polityk w takiej sytuacji? Szuka armii pomocników!

Rada Pięciuset, czyli zbierz dla mnie podpisy

Wantuch w swoim liście do mieszkańców szuka 500 osób, z których każda ma zebrać po 8 podpisów. Razem daje to 4000 „głosów poparcia”. 

Da to łącznie 4000 podpisów – 3000 wymaganych oraz 1000 jako bezpieczny zapas na wypadek błędów lub nieważnych podpisów.

– pisze Wantuch w swoim mailu. W zamian za ten wysiłek, rekruter obiecuje stworzenie „Rady Pięciuset”

Zamierzam spotykać się z jej członkami raz w miesiącu, konsultować swoje pomysły oraz wspólnie dyskutować o kierunkach rozwoju Krakowa. Mam w programie kilkaset propozycji. Taka współpraca będzie dla mnie najlepszym sposobem, aby sprawdzić, które z nich są najbardziej wartościowe i jak są odbierane przez szerokie grono mieszkańców.

Brakuje jednak informacji, czy Rada będzie działała społecznie czy za pieniądze.

Dawid kontra Goliat

Wantuch w swoim apelu przywołuje biblijnego Dawida, który pokonał Goliata. Metafora zacna, jednak w krakowskich realiach bardziej chodzi o znalezienie frajerów, którzy odwalą robotę za człowieka marzącego o byciu prezydentem.

I tak oto krakowska kampania wyborcza wchodzi na poziom, w którym zbieranie podpisów staje się projektem społecznym z własną nazwą i obietnicą comiesięcznych spotkań.

Czy znajdzie się 500 śmiałków, którzy ruszą w miasto z listami Wantucha?

Poniżej całość wiadomości rozesłanej przez Wantucha:

Szanowni Państwo, Drodzy Sąsiedzi i Przyjaciele.

zamierzam kandydować na urząd Prezydenta Miasta Krakowa. Mam konkretną wizję rozwoju naszego miasta oraz wiele pomysłów na rozwiązanie jego najważniejszych problemów.

Pierwszym i najtrudniejszym wyzwaniem jest zebranie 3000 podpisów mieszkańców Krakowa pod zgłoszeniem mojej kandydatury. Pomyślałem więc, że zwrócę się o pomoc do osób, z którymi miałem kontakt w poprzednich latach. Państwa adres e-mail znalazł się w mojej bazie kontaktów, dlatego pozwoliłem sobie napisać tę wiadomość.  Do e-maila dołączony jest formularz zgłoszeniowy. Potrzebuję 500 osób, z których każda zbierze po 8 podpisów mieszkańców Krakowa i przekaże mi listę w wyznaczonym terminie. Da to łącznie 4000 podpisów – 3000 wymaganych oraz 1000 jako bezpieczny zapas na wypadek błędów lub nieważnych podpisów.

Jeżeli wszystko się powiedzie, chciałbym powołać „Radę Pięciuset" – grono osób, które zaangażowały się w zbieranie podpisów. Zamierzam spotykać się z jej członkami raz w miesiącu, konsultować swoje pomysły oraz wspólnie dyskutować o kierunkach rozwoju Krakowa. Mam w programie kilkaset propozycji. Taka współpraca będzie dla mnie najlepszym sposobem, aby sprawdzić, które z nich są najbardziej wartościowe i jak są odbierane przez szerokie grono mieszkańców.

Zbieranie podpisów wiąże się z kilkoma zasadami i formalnościami. Jeżeli chcieliby Państwo pomóc, proszę o odpowiedź na tego e-maila. Chętnie wyjaśnię wszystkie szczegóły.

Dawid pokonał Goliata. Wierzę, że także dziś wszystko jest możliwe.

Z wyrazami szacunku,

Łukasz Wantuch

ZOBACZ TAKŻE: „Komuno, wróć”, czyli posłanka zeznaje na policji. Czy Gosek-Popiołek nadużywa władzy?

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

Czytaj także