Przeczytasz w 2-3 minuty
Daria Gosek-Popiołek

Wyobraźcie sobie, że kupujecie dom wraz z działką. Jest Wasz, własny, prywatny. Postanawiacie wyremontować kuchnię, łazienkę i salon. Zburzyć dwie ściany i wstawić trzy nowe. Nagle zjawia się sąsiad i krzyczy: „Hola, hola!”. Zamiast rozmawiać, zaczyna słać donosy do nadzoru budowlanego, prokuratury i wszystkich możliwych służb. Mniej więcej tak wygląda dzisiejsza aktywność posłanki Darii Gosek-Popiołek wobec inwestycji Miastoprojekt przy krakowskich Błoniach.

Inwestor kupił budynek i przeprowadza przebudowę zgodnie z obowiązującym prawem. Jednak, że inwestycja jest medialna, a „twarz” dał jej sam Robert De Niro, pani poseł – i kandydatka na prezydenta Krakowa Nowej Lewicy – postanowiła pod ten projekt podpiąć się politycznie.

„Niech służby sprawdzą”

We wtorek, 7 lipca, posłanka składała wyjaśnienia na policji, co jest pokłosiem jej własnej aktywności w roli „donosiciela”. Tuż przed wejściem na przesłuchanie zorganizowała konferencję prasową, która zamiast wyjaśnień, przyniosła więcej pytań.

Daria Gosek-Popiołek przed komendą policji w Krakowie

Kiedy zapytaliśmy wprost, jakie konkretnie prawo złamał inwestor, odpowiedź była wyjątkowo mglista.

Pani poseł nie potrafiła wskazać żadnego konkretnego naruszenia. Bredziła coś o braku dialogu i braku transparentności. Tak, jakby to prywatny inwestor w swojej prywatnej inwestycji miał ustalać z sąsiadami kolor płytek w toalecie na drugim piętrze.

Gosek-Popiołek zasłoniła się także stwierdzeniem, że w sumie to „odpowiednie organy powinny to sprawdzić”. W tłumaczeniu na nasze: „nie wiem o co chodzi, ale może służby coś znajdą”. To klasyczne podejście „szukania haka”, które budzi coraz większe kontrowersje.

Kontratak inwestora. Czy to nękanie?

Sytuacja stała się na tyle poważna, że inwestor nie pozostał bierny. Złożył zawiadomienie do prokuratury na posłankę, zarzucając jej nadużycie mandatu poselskiego i wykorzystywanie uprawnień do nękania przedsiębiorcy (w kontekście art. 231 Kodeksu karnego).

Pełne brzmienie artykułu

O tym, czy działania pani poseł wykraczają poza ramy prawa, zdecyduje zapewne sąd.

Na czyje zlecenie działa posłanka?

Ciekawostką jest fakt, że tego typu inwestycji w całym mieście jest naprawdę sporo. Choćby przy ulicy Mogilskiej, gdzie odbywała się dzisiejsza konferencja, w całości wyburzone zostały wpisane do gminnej ewidencji budynki po dawnych Zakładach Zbożowych, a następnie inwestor odtworzył je według najnowszych standardów.

Dlaczego więć Gosek-Popiołek interesuje się akurat Miastoprojektem?

Budynek Miastoprojektu

Jedna z odpowiedzi na to pytanie zawarta jest w tym tekście: Ujawniamy strategię Gosek-Popiołek! Oto jak zamierza wygrać wybory.

Ale pytanie to zadaliśmy pani poseł podczas konferencji. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że "działa na wniosek okolicznych mieszkańców". Dopytaliśmy więć, ilu dokładnie krakowian sprzeciwia się inwestycji lub – kolokwialnie mówiąc – "ma z nią problem". W odpowiedzi padło: "Większość".

Na prośbę o podanie szacunkowej liczby (jest bowiem różnica, czy protestuje 10, 100 czy 10 000 osób), posłanka nie była w stanie odpowiedzieć.

Stanowisko Gosek-Popiołek

Pani poseł wielokrotnie ignorowała nasze prośby o przedstawienie swojego stanowiska. My jednak stawiamy na rzetelność i pluralizm – jeśli tylko ktokolwiek zechce zabrać głos, nasze łamy (i mikrofon) są otwarte.

Poniżej publikujemy nagranie z dzisiejszej konferencji niemal w całości (niemal, bo pierwsze 5 sekund wystąpienia pani poseł są ucięte).

Czasem wystarczy po prostu pozwolić politykom mówić, bo ich wypowiedzi komentują się same.

ZOABCZ TAKŻE: „Mistrzyni durnych wpadek” w wyścigu o fotel prezydenta!

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

Czytaj także