Przeczytasz w 2-3 minuty
Koniec z bandytami w radach dzielnic! Sejm jednogłośnie przyjął „lex Jaśko”

To historyczna decyzja. Sejm bez ani jednego głosu sprzeciwu przyjął tzw. Lex Jaśko – ustawę, która raz na zawsze zamyka drogę przestępcom do zasiadania w organach pomocniczych samorządu, takich jak rady dzielnic, rady osiedli czy funkcje sołtysów.

Nowe przepisy są odpowiedzią między innymi na bulwersującą sytuację w Krakowie, gdzie – mimo prawomocnego wyroku skazującego – bandyta Mateusz Jaśko nadal zasiada w Radzie Dzielnicy V Krowodrza. Sprawa od miesięcy wywołuje ogromne emocje i stała się symbolem luki w polskim prawie.

Autorem zmian jest krakowski poseł Dominik Jaśkowiec, który nie kryje satysfakcji po sejmowym głosowaniu.

Przestępcy nie będą mogli dłużej zasiadać w organach pomocniczych samorządu. Jeżeli wymagamy niekaralności od taksówkarzy, pracowników lotniska czy kurierów, tym bardziej powinniśmy wymagać jej od osób zaufania publicznego, jakimi są sołtysi, radni dzielnicowi i osiedlowi.

– Niestety do tej pory tak nie było, ale dzięki przygotowanym przeze mnie zmianom prawnym skończymy z tą prawną patologią – dodaje poseł Jaśkowiec. – Cieszę się, że Sejm przyjął nowe prawo w ponadpartyjnej zgodzie, bez głosów przeciwnych!

Wynik głosowania nad "lex Jaśko"

Najbardziej zaskakujący był sam wynik głosowania. Za ustawą opowiedzieli się wszyscy obecni posłowie: od skrajnej prawicy po skrajną lewicę. Tak jednomyślne poparcie w polskim Sejmie należy do absolutnej rzadkości.

Lex Jaśko oznacza koniec sytuacji, w której osoby prawomocnie skazane mogły pełnić funkcje publiczne w radach dzielnic i osiedli tylko dlatego, że przepisy nie przewidywały wymogu niekaralności. Po wejściu ustawy w życie taka prawna luka przejdzie do historii.

Kim jest Mateusz Jaśko?

Mateusz Jaśko to krakowski działacz lokalny i członek Rady Dzielnicy V Krowodrza. Prowadzi również aktywność w mediach społecznościowych, m.in. na profilu Co jest nie tak z Krakowem oraz współtworzy Rynek Krowoderski.

Mateusz Jaśko jest prawomocnie skazanym bandytą i współtwórcą Rynku Krowoderskiego

Został prawomocnie skazany w sprawie dotyczącej wydarzeń związanych z pracą dziennikarza TVN Michała Fui nad reportażem o giełdzie kryptowalut BitBay. Sąd ustalił, że Jaśko próbował nakłonić dziennikarza do zaniechania publikacji materiału. Oferował mu korzyść majątkową – najpierw 100 tys. zł, a następnie 1 mln zł, a gdy propozycja została odrzucona, kierował wobec dziennikarza groźby karalne, m.in. grożąc pobiciem. W postępowaniu odwoławczym Sąd Apelacyjny zaostrzył karę. Zamiast samej grzywny orzeczono jeszcze cztery miesiące pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na 2 lata.

ZOBACZ TAKŻE: Po spotkaniach z Jaśką musiał mieć ochronę! "Ukrywałem się razem z rodziną" [WYWIAD]

To właśnie ten prawomocny wyrok stał się jednym z argumentów za przygotowaniem tzw. lex Jaśko, czyli nowelizacji wprowadzającej wymóg niekaralności dla osób zasiadających w organach pomocniczych samorządu (m.in. radach dzielnic i osiedli). Dotychczas przepisy nie przewidywały takiego wymogu, co umożliwiało dalsze pełnienie funkcji mimo prawomocnego skazania.

ZOBACZ TAKŻE: Senyszyn: „Gibała może wygrać już w pierwszej turze” [WYWIAD]

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

Czytaj także