Przeczytasz w 1-2 minuty
Lex Jaśko, czyli rewolucja w samorządach. „Stop bandytom w radach dzielnic”

W końcu ktoś bierze się za to bagno! Właśnie powstaje „lex Jaśko” – projekt, który jasno i bez niedomówień zakłada, że osoba skazana prawomocnym wyrokiem za przestępstwo umyślne traci mandat.

Sołectwa, rady dzielnic i osiedli – czyli miejsca, w których lokalne społeczności powinny decydować o swoich sprawach – stały się azylem dla prawomocnie skazanych przestępców. Wyroki? Jakie wyroki. Siedzą, głosują, biorą diety i śmieją się wam prosto w twarz.

Jednym z przykładów, o którym mówi się w kontekście tego problemu, jest Mateusz Jaśko, prawomocnie skazany za próbę wręczenia łapówki oraz zastraszanie dziennikarza.

ZOBACZ TAKŻE: Oto najszybsza kariera w Polsce. Skazany radny dzielnicowy, którego zna cały kraj

Teraz pojawiają się propozycje zmian, które mają to uporządkować: koniec z wyjątkami i przyzwoleniem na to, by osoby z wyrokami zasiadały w organach pomocniczych samorządu.

Klub Parlamentarny Koalicji Obywatelskiej przygotował projekt „Stop bandytom w radach dzielnic”, który ma wprowadzić zasadę jednoznaczną: prawomocny wyrok za przestępstwo umyślne oznacza utratę mandatu.

To jest projekt, który ma przywrócić elementarną przejrzystość i zaufanie do najbliższego obywatelowi poziomu samorządu. Jeżeli ktoś ma reprezentować mieszkańców w radzie osiedla, dzielnicy czy sołectwie, powinien spełniać standardy, których oczekujemy od osób działających publicznie

– tłumaczy poseł Dominik Jaśkowiec.

„Lex Jaśko” ma więc zakończyć sytuacje, w których osoby z wyrokami pełnią funkcje publiczne na poziomie lokalnym. To krok, który – zdaniem autorów projektu – porządkuje standardy życia publicznego.

ZOBACZ TAKŻE: Lider z tylnego fotela ucieka przed pytaniami. Gibała boi się rozmawiać

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

Czytaj także