Są politycy, którzy idą do studia, siadają naprzeciw dziennikarza i biorą odpowiedzialność za swoje działania. Rozmawiają z oponentami politycznymi i borą udział w debatach. I jest Łukasz Gibała - człowiek, który chce rządzić Krakowem, ale nawet na zwykły wywiad wysyła odpowiedzi mailem.
Ten wielki „obrońca mieszkańców”, „lider zmiany” i wieczny kandydat na prezydenta Krakowa, znowu pokazał klasę. Tym razem nie stawił się nawet na zwykły wywiad. Odpowiedzi wysłał mailem.
Dziennikpolski24.pl i Gazeta Krakowska zaprosiły go na rozmowę o referendum. Tym „obywatelskim”, które niby samo z siebie wybuchło, a pod którym podpisało się 130 tysięcy ludzi (oczywiście bez żadnej politycznej machiny za plecami, jasne). Odmówił. Poprosił o pytania mailem. I wysłał odpowiedzi, które brzmią tak, jakby pisał je cały sztab PR-owców po trzech kawach i z ChatGPT w tle.
To nie kwestia ambicji jednego polityka...
Twarzami są obywatele...
Nie kieruję z tylnego fotela...
Klasyka. Gdyby Gibała był jeszcze bardziej wykrętny, to by napisał, że referendum to w ogóle nie jego pomysł, tylko głos ludu spadł z nieba prosto na biurko mecenasów. A on tylko tak... przechodził obok i podpisał się z nudów.
Najbardziej wymowne było jednak to, jak wykręcająco odpowiadał na najbardziej palące pytanie - o finansowanie akcji referendalnej. Po raz kolejny przyznał, że wspiera i finansuje działania związane z referendum, ale nadal nie odpowiedział na najważniejsze: ile pieniędzy faktycznie na to wydał. Zamiast konkretów znowu były uniki, ogólniki i wygodne przemilczenia. A przecież jeśli ktoś chce uchodzić za wzór transparentności, to powinien umieć jasno powiedzieć, jakie środki angażuje w polityczną akcję prowadzoną na tak ogromną skalę.
Gibała od lat gra w tę samą grę: z przodu „Kraków dla Mieszkańców”, z tyłu – pieniądze, kontakty, media zaprzyjaźnione i dyskretne sterowanie. Referendum? Obywatelska inicjatywa. Finansowanie? Przekażcie pytania mecenasowi. Współpraca z kontrowersyjnymi środowiskami? „Hipokryzja KO!”. A jak przychodzi co do czego – cisza, mail i dystans tylnego fotela.
Gość chce rządzić Krakowem, ale nie chce odpowiadać na pytania. Marzy o fotelu prezydenta, ale woli kampanię prowadzić z cienia. Woła „do boju!” rękami innych, a sam woli bezpieczną pozycję „kibica z trybuny VIP”.
Jak referendum wyjdzie – super, będzie miał kolejną szansę. Jak nie wyjdzie – no cóż... „to nie była kwestia ambicji jednego polityka”. Zawsze można umyć ręce.
ZOBACZ TAKŻE: Pusta urna – najgorszy koszmar Gibały, Berkowicza i Brauna
Bo najłatwiej jest kreować się na lidera wtedy, gdy nie trzeba spojrzeć nikomu w oczy. Trudniej zrobić to wtedy, gdy pada pytanie: „kto za to płaci?”. I trzeba odpowiedzieć konkretnie, a nie PR-ową formułką.

![„Doktor” Drewnicki postawi diagnozę i uleczy Kraków. „Jest najlepszy” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_465.png?b018b1317c0833a5f0a3c798f9da5622)
![Miszalski jako obciążenie w kampanii? Padły zaskakujące słowa [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_463.jpg?b018b1317c0833a5f0a3c798f9da5622)
![Sensacyjny powrót Majchrowskiego? „Gibała dostałby swoje paliwo wyborcze” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_459.jpg?b018b1317c0833a5f0a3c798f9da5622)


![Kandydat Konfederacji w II turze?! „Wyborcy nie nabiorą się już na hipokryzję Gibały” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_451.jpg?b018b1317c0833a5f0a3c798f9da5622)
![Znamy plan Gibały: nie wystartuje, zagra o pełną stawkę [UJAWNIAMY KULISY]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_449.jpg?b018b1317c0833a5f0a3c798f9da5622)


![„To obrzydliwe”. Kulisy politycznego piekła w Krakowie wyszły na jaw! [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_432.jpg?b018b1317c0833a5f0a3c798f9da5622)


![Miał być komisarzem. Teraz ostrzega: „wybory staną się loterią” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_421.png?b018b1317c0833a5f0a3c798f9da5622)









