Kiedyś krzyczał, że z PiS-em nie ma o czym rozmawiać, bo to „zaraza” i trzeba ich odciąć od tlenu. Dzisiaj ten sam Łukasz Gibała siedzi przy obiedzie z Agnieszką Paderewską – żelazną pięścią Ryszarda Terleckiego w Krakowie, zbieraczką podpisów pod obaleniem Aleksandra Miszalskiego. Kobietą, która jeszcze wczoraj była dla Gibały symbolem wszystkiego, co najgorsze w polskiej polityce. I robi to w trakcie sesji rady miasta. Na żywo. Bez wstydu. Z widelcem w jednej ręce i – zapewne – z kalkulatorem w drugiej.
Sprawę jako pierwszy opisał i nagłośnił portal kr24.pl. Paparazzi tego portalu jest też autorem powyższego zdjęcia.
Cały tekst przeczytacie tutaj: Wybrali kolację zamiast sesji Rady Miasta! Co ustalał Gibała z radną PiS-u?
To nie jest wpadka. To nie jest „przypadkowe spotkanie”. To jest klasyczna, cyniczna, krakowska polityka na poziomie kanalizacji.
- Jak referendum przejdzie – bierzemy miasto.
- Jak nie przejdzie – osłabiamy zarówno KO, jak i podzielony już mocno PiS.
- Jak Paderewska skoczy do klubu Gibały – mamy bombę.
- Jak nie skoczy – i tak mamy układ o przekazie i cichym niegryzieniu się w kampanii.
Łukasz Gibała kiedyś mówił o „kordonie sanitarnym” wokół PiS-u tak, jakby to było jego osobiste przykazanie moralne.
Minęło kilka lat, trochę wyborów, trochę porażek, trochę kalkulacji i proszę bardzo: były poseł Ruchu Palikota siedzi przy obiedzie z Agnieszką Paderewską. Tak, tą Paderewską. Prawą ręką Terleckiego, człowieka od brudnej roboty w małopolskim PiS-ie. Kolekcjonerką podpisów pod wnioskiem o odwołanie Miszalskiego. Radną, która jeszcze niedawno była dla wielu w Krakowie synonimem „twardego pisowskiego betonu”.
To nie jest przypadkowe spotkanie przy kawie w lobby. To jest obiad w trakcie sesji rady miasta. W trakcie. Kiedy większość radnych kręci się po sali i udaje, że coś tam dyskutuje lub załatwia w kuluarach. Gibała i Paderewska już załatwiają konkrety.
Według dziennikarza kr24.pl, który przyłapał tę parę na wspólnym posiłku, sa trzy opcje:
- Paderewska naprawdę rozważa skok do łódki Gibały (wtedy gratulacje dla ruchu Kraków Dla Mieszkańców – właśnie zyskaliście bardzo doświadczoną, bezwzględną działaczkę.
- Oboje uzgadniają, że jak referendum będzie wiążące, to nie będą sobie nawzajem rzucać kłód pod nogi i wystawią jednego silnego kandydata (czytaj: Gibałę), a PiS-owi dadzą coś w zamian – na przykład ciche przyzwolenie na utrzymanie wpływów w kilku kluczowych komisjach.
- Dogadują szczegóły kampanii referendalnej i ustalają przekaz.
I o to właśnie chodzi. Nie o ideę. Nie o wartości. Nie o „kordon sanitarny”. Chodzi o władzę w Krakowie tu i teraz.
Gibała nigdy nie był ideowcem. Był zawsze pragmatykiem z dobrym PR-em i wyczuciem chwili.
Kiedy opłacało się być anty-PiSem – był anty-PiSem najgłośniejszym w mieście. Kiedy opłacało się zacząć rozmawiać – zaczął rozmawiać. I to nie jest nawet hipokryzja w klasycznym sensie. To jest jawna pogarda dla wyborców. Bo jeśli dziś można jeść obiad z kimś, kogo wczoraj nazywało się polityczną „zarazą”, to znaczy, że jedyną realną wartością w tej grze jest władza. A reszta to tylko dekoracja dla naiwnych.


![„Start Gibały to połączenie ambicji, ego i żądzy władzy. W końcu się dodrapie” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_523.jpg?5de5927978ab2ae8525d9ff1c4dd2dd7)
![Kracik: „Wspierał mnie Łukasz Gibała, wspierał mnie Jarosław Gowin…” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_520.jpg?5de5927978ab2ae8525d9ff1c4dd2dd7)









![Hoffman wbił nóż w plecy Gibały?! „Nie byliśmy jego pacynkami” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_500.jpg?5de5927978ab2ae8525d9ff1c4dd2dd7)





![„Mogę współpracować nawet z Drewnickim lub z Gibałą” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_488.jpg?5de5927978ab2ae8525d9ff1c4dd2dd7)


![Kracik: „Wspierał mnie Łukasz Gibała, wspierał mnie Jarosław Gowin…” [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_131_520.jpg?40c656b24fa88754b2605296c1e954fd)
