Przeczytasz w 2-3 minuty
Kraków nocą / fot. Pixabay

Próbują od lat przekonać do siebie krakowian. Próbują wmówić nam, że Jacek Majchrowski był zły. Że zły jest Aleksander Miszalski. Że złe jest jego otoczenie, złe są metody działania. Że sukcesy nie mają znaczenia. Od lat budują – wbrew faktom – wizję miasta toczonego jakimś nowotworem. Korzystają z ciągłego zasilania finansowego, bo nikt o zdrowych zmysłach nie uwierzy, że kilku facetów pracujących dzień w dzień w maszynie destrukcji, robi to za darmo. 

Mają pewnie kredyty, które trzeba spłacać. Mają rodziny, które trzeba wyżywić. Wykorzystają każdą okazję, każdy "prezent", aby poniewierać, niszczyć, podważać zaufanie.

Korzystają ze wsparcia i zaangażowania zwykłego bandyty-patoblogera, który stosując swoisty "social activist washing" próbuje z pełną bezwzględnością destabilizować krakowską rzeczywistość: medialną i publiczną.

ZOBACZ TAKŻE: Oto najszybsza kariera w Polsce. Skazany radny dzielnicowy, którego zna cały kraj

Demolowanie Majchrowskiego, jego dokonań dla miasta i jego otoczenia? Proszę bardzo. Gnojenie Miszalskiego (wybranego w demokratycznych wyborach prezydenta Krakowa)? Jestem na posterunku. Antagonizowanie mieszkańców miasta, podważanie zaufania do władzy i do miejskich projektów? Zawsze do usług.

Mówimy tu o facecie, który ma wyroki za pobicia, próby korupcyjne, zaangażowanym gdzieś blisko bardzo, ale to bardzo “śmierdzących” spraw (zniknięcie "króla kryptowalut"). Więcej o tym piszemy tutaj: Siekiera w Ferrari, gangsterskie porachunki i tajemnicze zniknięcie

Bezwzględny typ i manipulant, wyzuty z jakichkolwiek wartości, cyngiel do wynajęcia.

Fragment tekstu "Kryptowaluty, groźby wobec dziennikarza i próba korupcji. Niedoszły prezydent Krakowa skazany" z portalu Wirtualna Polska / źródło: WP

CAŁY TEKST SZYMONA JADCZAKA I PAWŁA FIGURSKIEGO PRZECZYTACIE TUTAJ: Kryptowaluty, groźby wobec dziennikarza i próba korupcji. Niedoszły prezydent Krakowa skazany

Do tego kilku facetów – gołodupców prowadzących od lat dzieło destrukcji w postaci portaliszcza krowoderska i różnych jego odłamów. Na pełny etat, przy zaangażowaniu znacznych środków finansowych. Dziś dodatkowo dziesiątki ludzi opłaconych i wypuszczonych “w miasto”, gazetki, kampanie w mediach społecznościowych. Oszustwo na gigantyczną skalę. Oszustwo polegające na próbie wmówienia ludziom, że to "obywatelski zryw", "głos mieszkańców".

ZOBACZ TAKŻE: Współtwórca Rynku Krowoderskiego współpracował z bandytami [WYWIAD]

Do tego koalicja faszystów i zwykłych frustratów, jak ten promowany, niczym Stachanow, nieszczęsny "Pan Piotr" – niczym osioł ze Shreka – próbujący wyskoczyć gdzieś ponad tłum, doklejając się do różnych partii i stowarzyszeń.

ZOBACZ TAKŻE: Kamraci z mocnym wsparciem dla referendum. „Zaangażowane 3 grupy”

To wszystko patologiczny, bezwzględny, paramafijny układ. Układ, który ma nam, mieszkańcom miasta, odebrać dumę z tego, gdzie mieszkamy. Sponiewierać, zniszczyć, zabronić komentowania, zastraszyć. Tak, zastraszyć.

Zastraszenie i szantaż to normalne praktyki ludzkich trybików tej maszyny. Maszyny, za którą stoją olbrzymie pieniądze, idące w dziesiątki, a czasami i setki tysięcy miesięcznie, od wielu lat. Maszyny, za którą stoi jedna rodzina, która w tej mafijnej grze o Kraków "wtopiła" kilka dobrych majątków. Przejrzyjmy na oczy i nie dajmy się nabrać.

ZOBACZ TAKŻE: Majchrowski: "Gibała od 17 lat przebiera nogami, by być prezydentem" [WYWIAD]

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

To pomaga nam zarabiać. Nie każdy w Krakowie może liczyć na bogatego tatę.

Czytaj także