• Pozycja: Box 2
Przeczytasz w 2-3 minuty
PiS wybiera kandydata na prezydenta Krakowa. Trzy nazwiska, jedna BOMBA!

Kraków wrze. 130 tysięcy podpisów pod referendum w sprawie odwołania prezydenta Miszalskiego zebrano w tempie błyskawicy, a PiS już teraz – nie czekając na majowy werdykt – szykuje swojego kandydata w przyspieszonych wyborach. Trzy nazwiska krążą w kuluarach, ale tylko jedno brzmi jak prawdziwy strzał w dziesiątkę! Człowiek, który zbierał podpisy, zna każdą ulicę Nowej Huty i potrafi porwać tłum.

Z naszych informacji wynika, że PiS rozważa kilku kandydatów, ale portal KR24.pl poinformował, że partia zawęziła listę nazwisk do trzech.

źródło: KR24.pl

Pierwszy w zestawieniu: Mateusz Małodziński. Kto? KTO?! No właśnie. Przepraszamy za brutalną szczerość, ale poziom rozpoznawalności Małodzińskiego wśród przeciętnego krakowianina jest zbliżony do rozpoznawalności nowego kierownika zmiany na stacji benzynowej przy Mogilskiej. Zero emocji, zero charyzmy, zero „to musi być on”. Faworyt na poziomie struktur, a nie na poziomie Rynku Głównego. Za jego kandydaturą przemawia fakt, że jest jednym z ulubieńców Łukasza Kmity.

Drugi w grze: Bogusław Sonik. 73 lata, weteran krakowskiej polityki, dwie dekady w Platformie Obywatelskiej, potem rozstanie w 2023 i niespodziewane wsparcie dla Karola Nawrockiego. Człowiek z ogromnym bagażem doświadczenia. Ale… 73 lata w 2026 roku na kampanię prezydencką w Krakowie? To nie jest wiek na maratony uliczne, debaty do północy i setki spotkań od Ruczaju po Nową Hutę. PiS nie postawi na kandydata, który statystycznie ma większe szanse odejść na emeryturę w trakcie kadencji niż ją dokończyć. Szacunek za życiorys, ale realna szansa na kandydowanie bliska zeru.

I wreszcie trzeci, a według nas jedyny sensowny: Michał Drewnicki!

Michał Drewnicki to doświadczony samorządowiec / fot. Łukasz Michalik

Młody, energiczny, charyzmatyczny. Były szef krakowskich struktur PiS, wieloletni radny miejski, wiceprzewodniczący rady miasta. Człowiek, który potrafi wyjść na ulicę, zebrać kilkadziesiąt tysięcy podpisów pod referendum w sprawie odwołania obecnego prezydenta, przetrwać ataki na siebie podczas tej akcji i... nadal się uśmiechać. To jest właśnie ta mieszanka, której Kraków potrzebuje: ktoś, kto zna miasto od podszewki, ma rozpoznawalność w każdej dzielnicy, nie boi się ciężkiej roboty i ma w sobie ten ogień, który potrafi porwać ludzi.

A, no i ma dość inteligentne poczucie humoru, co widać między innymi w tym wywiadzie: Polityk PiS kpi z Miszalskiego: "Może wreszcie zrozumiał jedno..." [WYWIAD]

Tak, był konflikt z Kmitą w 2024 i odwołanie ze stanowiska szefa struktur. Ale polityka to nie jest bajka o Kopciuszku. Konflikty w PiS-ie zdarzały się większe i jakoś partia dalej funkcjonuje. Drewnicki wrócił silniejszy, jest teraz jednym z najbardziej widocznych twarzy opozycji wobec Miszalskiego. Ludzie go znają, ludzie go kojarzą, ludzie mu ufają. A to w Krakowie jest bezcenne.

Michał Drewnicki, jako jeden z niewielu polityków PiS-u, chętnie angażował się w akcję referendalną. Tutaj podczas składania podpisów przez komitet organizacyjny

Minusy? Jeden jest ogromny, a nawet lekko przerażający – jego przyjaźń z Łukaszem Gibałą. Dla części wyborców to może być trudne do przełknięcia, a dla niektórych jest wręcz to objaw pewnej politycznej dysfunkcji. Ale... każdy ma jakieś słabości. Nikt nie jest bez wad.

Podsumowując więc krótko i dosadnie:

  • Małodziński? Kto?
  • Sonik? Nierealny.
  • Drewnicki? Tak!

Kraków zasługuje na kandydata, który nie będzie musiał się przedstawiać na każdym osiedlu. Zasługuje na kogoś, kto już teraz jest „swój”. I wygląda na to, że Prawo i Sprawiedliwość w końcu to zrozumie.

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

To pomaga nam zarabiać. Nie każdy w Krakowie może liczyć na bogatego tatę.

Czytaj także