Przeczytasz w 1-2 minuty
Kartony z podpisami / fot. Kanał Krakowski

Co czwarty podpis pod listą referendalną w sprawie odwołania prezydenta Krakowa i rady miasta był nieważny – ustalił Kanał Krakowski. Sprawa może mieć dalszy ciąg, bo teraz komisarz wyborczy zdecyduje, czy skala nieprawidłowości jest na tyle poważna, by zawiadomić prokuraturę. W grę wchodzi bowiem nie tylko bałagan organizacyjny, ale potencjalnie również wykorzystanie nielegalnie pozyskanych danych.

Krajowe Biuro Wyborcze w Krakowie zweryfikowało 80 tysięcy podpisów złożonych pod wnioskiem referendalnym. Około 60 tysięcy (czyli tyle, ile wymaga prawo, by referendum w ogóle się odbyło) uznano za prawidłowe. Pozostałe 25 procent – czyli co czwarty podpis – zostały odrzucone jako nieważne.

Organizatorzy referenum podczas konferencji prasowej / fot. Kanał Krakowski

Lista nieprawidłowości jest długa i niepokojąca. Wśród zakwestionowanych podpisów znalazły się m.in. osoby niezamieszkujące w Krakowie, wpisy z nieaktualnymi lub błędnymi numerami PESEL, a także – co szczególnie bulwersujące – tzw. „martwe dusze”, czyli osoby zmarłe. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, część tych przypadków może nie być przypadkowa. Na listach mieli pojawiać się zmarli z tych samych roczników, na przykład osoby, które odeszły w 2015 roku.

To rodzi poważne pytania. Taki schemat może sugerować, że ktoś posłużył się gotową bazą danych – być może pozyskaną w sposób nieuprawniony. Jeśli te podejrzenia się potwierdzą, sprawa nabierze zupełnie innego ciężaru gatunkowego.

Torby z podpisami / fot. Kanał Krakowski

Zawiadomienie do prokuratury złożyli już sami organizatorzy referendum. Teraz komisarz wyborczy analizuje, czy konieczne jest kolejne zgłoszenie – tym razem ze względu na skalę i charakter wykrytych nieprawidłowości. Kluczowe będzie ustalenie, czy mamy do czynienia z incydentalnymi błędami, czy z działaniem systemowym.

Jedno jest pewne: zamiast obywatelskiego impulsu do demokratycznej kontroli władzy, wokół referendum narasta atmosfera wątpliwości. A te – niezależnie od dalszych decyzji – już dziś mogą podważać wiarygodność całej inicjatywy.

ZOBACZ TAKŻE: Emocjonalny szantaż przed referendum. Oto, jak chcą Cię zagonić do urny

W poniedziałek – jako pierwsi – informowaliśmy, że Krajowe Biuro Wyborcze w Krakowie zweryfikowało już wymaganą liczbę podpisów pod wnioskiem referendalnym. Postanowienie o terminie referendum ma zostać wydane po świętach wielkanocnych – najprawdopodobniej we wtorek lub środę. Najbardziej prawdopodobną datą przeprowadzenia plebiscytu jest 24 maja.

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym i obserwuj nas w mediach społecznościowych!

To pomaga nam zarabiać. Nie każdy w Krakowie może liczyć na bogatego tatę.

Czytaj także