Wszyscy mieszkańcy Krakowa są zwolnieni z zasad Strefy Czystego Transportu do śmierci technicznej samochodu - przypomina Łukasz Wantuch. Były krakowski radny uważa, że jak się komuś nie podoba SCT, to nie musi przyjeżdżać do Krakowa.
W swoim wpisie na Facebooku Wantuch napisał "krótką i brutalną prawdę. Bez przytulanie i gry wstępnej".
- To jest nasze miasto. Mamy prawo ustalać takie zasady, jakie uważamy za słuszne. Jeżeli komuś się nie podoba, nie musi przyjeżdżać.
- Wszyscy mieszkańcy Krakowa są zwolnieni z zasad Strefy Czystego Transportu do śmierci technicznej samochodu.
- Osoby spoza Krakowa płacą w najgorszym razie 5 zł za cały dzień wjazdu do miasta.
- Nie mam nic przeciwko, aby Wieliczka czy Myślenice wprowadziły identyczne zasady u siebie.
- Osoby niszczące znaki powinny zapłacić za ich ponowny montaż.
Jeszcze nie urodził się taki, który by zadowolił wszystkich. Ale nikt z zewnątrz nie będzie nam mówił, co możemy robić a czego nie w naszym mieście - kończy były radny.





















