W Małopolsce narasta polityczna burza. Prawie 70 osób związanych wcześniej lub obecnie z Prawem i Sprawiedliwością – i zatrudnionych dziś w jednostkach podległych marszałkowi województwa – znalazło się na liście, którą jeden z anonimowych nadawców radnemu Koalicji Obywatelskiej. Dokument wywołał falę zarzutów o „partyjne obsadzanie stanowisk” w urzędach i spółkach zarządzanych z urzędu marszałkowskiego. Sprawę ze szczegółami opisuje Onet.
Zdaniem radnego KO Krzysztofa Nowaka, który najpierw otrzymał, a później ujawnił listę nazwisk, marszałek Małopolski Łukasz Smółka (polityk PiS) spłaca w ten sposób „polityczny dług” wobec własnej partii, rozdając kierownicze stanowiska osobom blisko związanym z partią.
Na liście znalazły się zarówno osoby pełniące dziś stanowiska dyrektorów departamentów Urzędu Marszałkowskiego, jak i członkowie rad nadzorczych spółek podległych samorządowi. Wśród nich są m.in.:
- kierownictwo spółki Apollo Film (prezes i wiceprezes związanego z PiS),
- dyrektorzy szpitali i innych jednostek ochrony zdrowia,
- byli politycy PiS objęci ważnymi stanowiskami w spółkach regionalnych,
- członkowie władz kolejowych i transportowych spółek samorządowych.
Polityczne tło sporów
Cała sprawa wypada w gorącym okresie, gdy w Krakowie trwa zbieranie podpisów pod referendum ws. odwołania prezydenta miasta. Inicjatorzy akcji krytykują obecnego włodarza za – ich zdaniem – rozrost nepotyzmu i obsadzanie publicznych funkcji osobami z partyjnych koneksji.
Jeśli spojrzymy na listę nazwisk, widać tam osoby z różnych frakcji wewnątrz PiS, co pokazuje, że podział sił w partii ma odbicie również w małopolskich urzędach.
– mówi jeden z polityków lokalnych, cytowany przez Onet.
Eksperci i samorządowcy podkreślają, że choć część tych nazwisk to doświadczeni samorządowcy, to skala zatrudnień politycznych znajomych budzi wątpliwości o przejrzystość publicznych nominacji.
Reakcje i oczekiwania wyjaśnień
Koalicja Obywatelska zapowiedziała, że poprosi marszałka o oficjalne wyjaśnienia dotyczące listy osób związanych z PiS i ich wpływu na funkcjonowanie instytucji publicznych. Poseł KO Dominik Jaśkowiec zapowiedział możliwość przeprowadzenia kontroli poselskiej w Urzędzie Marszałkowskim, by sprawdzić okoliczności tych zatrudnień i ewentualne naruszenia procedur.
Jak donosi Onet, marszałek Smółka do tej pory nie skomentował obszernie przedstawionych zarzutów. Rzecznik urzędu zadeklarował natomiast, że każde stanowisko było obsadzane zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Polityczna gra o wpływy
Według lokalnych polityków, ujawniona lista pokazuje nie tylko skalę zatrudnień, lecz także polityczne rozgrywki w strukturach PiS w Małopolsce. Marszałek Smółka został wybrany po burzliwych wewnętrznych sporach partyjnych, a dziś próbuje równoważyć wpływy różnych frakcji poprzez obsadzanie stanowisk w urzędach i spółkach.
Ujawnienie nazwisk niemal 70 osób zatrudnionych w instytucjach podległych marszałkowi z PiS wywołało nową falę politycznej dyskusji w Małopolsce. Oskarżenia o „rodzinne” i partyjne obsadzanie urzędów zbiegają się z trwającą kampanią referendalną w Krakowie, co jeszcze bardziej zaostrza lokalną scenę polityczną.
Cały tekst Onetu wraz z listą nazwisk "rodziny PiS" możecie przeczytać tutaj: "Rodzina PiS na swoim". Tajemnicze zatrudnienia u marszałka. W tle walka frakcji PiS i referendum
źródło: Onet


















