Drogie Krakowianki, Drodzy Krakowianie,
w imieniu redakcji Kanału Krakowskiego składamy Wam najserdeczniejsze życzenia na Nowy Rok 2026.
Niech będzie dokładnie taki, jakiego nauczyliście się już spodziewać: pełen korków pojawiających się szybciej niż sensowne decyzje, podwyżek wprowadzanych sprawniej niż jakiekolwiek konsultacje społeczne oraz obietnic, które nawet nie próbują udawać, że mają termin realizacji.
Prezydentowi Aleksandrowi Miszalskiemu
życzymy przekroczenia magicznej bariery dziesięciu miliardów złotych zadłużenia, bo to już jakoś brzmi, a i okrągła liczba lepiej się prezentuje.
Niech premie dla zastępców płyną szerokim strumieniem, bo 38 tysięcy złotych na kwartał to dziś ledwie kilka piw na Rynku i symboliczna nagroda za konsekwentną realizację „tematów” w imię zasady: albo wolno albo wcale. Niech podwyżki biletów, podatków i opłat za śmieci spotykają się z dokładnie takim samym entuzjazmem, z jakim krakowianie słuchają kolejnych konferencji prasowych – czyli z westchnieniem, wzruszeniem ramion i rezygnacją graniczącą z apatią.
ZOBACZ TAKŻE: Miszalski w akcji. Decyzje, które bardziej śmieszą niż pomagają [RANKING]
Życzymy też, aby referendum w sprawie odwołania dało się skutecznie rozmyć, zagadać i przeczekać, bo przecież demokracja demokracją, ale komfort władzy musi być zachowany.
Radnym Koalicji
życzymy, aby opozycja pozostała tak absolutnie żałosna, jak tylko żałosna być może (i jest obecnie): dramatycznie słaba, kompletnie niemerytoryczna, żenująco nieumiejąca liczyć i tak nieszkodliwa, że można ją pokazywać dzieciom bez ostrzeżenia i bez ryzyka, że coś z tego wyniosą. Dzięki takiej opozycji możecie dalej głosować za wszystkim, co wpadnie na stół: kolejnymi podwyżkami, kolejną dziurą budżetową i planami miejscowymi pisanymi wprost pod deweloperskie potrzeby. Bez stresu, bez refleksji i bez obawy, że coś nie przejdzie.
Niech ta bezradna, godna politowania opozycja trwa wiecznie, bo z nią rządzicie jak monarchowie absolutni, a mieszkańcy dostają darmowy kabaret na transmisjach sesji, obserwując, jak większość głosuje szybciej, niż zdąży pomyśleć – o ile w ogóle czuje taką potrzebę.
ZOBACZ TAKŻE: Miał mieć pomysły, nie przyszedł na spotkanie. "Boi się" [WYWIAD]
Radnym opozycji
życzymy natomiast, by w 2026 roku ktoś wreszcie przeczytał Wasze interpelacje do końca, a nie tylko machnął ręką z prezydenckiego fotela, oraz by okrzyki „hańba”, „wstyd” i „referendum” przestały ginąć w charakterystycznym dźwięku automatycznego liczenia głosów.
Na razie Wasz realny wpływ na miasto jest porównywalny z wpływem kiboli na wynik meczu, w którym sprzedajny sędzia zna jego rezultat jeszcze przed rozpoczęciem. Trwajcie jednak dzielnie, bo bez Was sesje rady byłyby jak komunikacja miejska bez korków: szybkie, sprawne, podejrzanie zgodne i efektywne.
ZOBACZ TAKŻE: Polityk PiS zapowiada ofensywę: "Wszyscy, byle nie Miszalski i jego klakierzy" [WYWIAD]
Radnemu Łukaszowi Gibale,
wiecznemu kandydatowi na prezydenta, życzymy, aby wreszcie udało się zebrać podpisy pod referendum bez prokuratorskich przygód, bo choć stare sprawy umorzono, to zawsze miło byłoby nie dostarczać nowych tematów do medialnych pasków.
Niech sondaże rosną jak ceny parkowania, a Twoi wyznawcy niech dalej wierzą, że następnym razem to już naprawdę, bo teraz to już naprawdę wszyscy mają dość. A gdy znów wystartujesz w wyborach, niech znowu będzie drugie miejsce – najlepiej o włos – żeby legenda wiecznego pretendenta mogła żyć dalej.
Bo Kraków bez Gibały byłby jak ogród botaniczny bez szkodników – po prostu zbyt piękny.
ZOBACZ TAKŻE: Kampania na grobach, gołębiach i pierogach. Staruszki dają więcej lajków niż program wyborczy
Niech kwiaty dla staruszek rozdawane w ramach kampanii pachną tak, jakbyś naprawdę pamiętał o potrzebach seniorów, a nie tylko o ujęciach wideo. Niech pierogi zjadane w barach mlecznych i zdjęcia z pieskami dają choć cień poczucia autentyczności, nawet jeśli w praktyce merytoryka leży odłogiem, a każde Twoje medialne gesty są tak sztuczne, jak plastikowe kwiaty w miejskim parku.
Wojewodzie małopolskiemu Krzysztofowi Janowi Klęczarowi
życzymy, aby w 2026 roku udało się wreszcie wygrać jakąś batalię z miastem, bo bez sporów kompetencyjnych, zakazów i uchyleń Kraków traci połowę swojego administracyjnego folkloru, a sądy administracyjne muszą przecież mieć co robić.
Bo Kraków bez konfliktu z wojewodą to jak Wawel bez smoka – niby stoi, niby piękny, ale czegoś jednak dramatycznie brakuje.
Jego Eminencji kardynałowi Grzegorzowi Rysiowi
życzymy, aby ta deklarowana „duża determinacja” w sprawie niezależnej komisji ds. nadużyć seksualnych wreszcie przełożyła się na realne decyzje, a dialog, otwartość i świeżość nie skończyły się wyłącznie na ładnych hasłach.
Niech na Kraków zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi.
ZOBACZ TAKŻE: Przewrót pałacowy w krakowskim Kościele. Bogu niech będą dzięki
Jego Ekscelencji arcybiskupowi seniorowi Markowi Jędraszewskiemu
życzymy, by 2026 rok był czasem błogiego odpoczynku w krakowskim „Castel Gandolfo”, z emeryturą rzędu 25 tysięcy złotych miesięcznie i pełnym pakietem kurialnych udogodnień, bo po latach heroicznej walki z „tęczową zarazą”, „gender” i wszystkimi innymi zagrożeniami cywilizacji Zachodu należy się cisza, ogród i brak mikrofonów. Niech historia oceni, a teraźniejszość nie przeszkadza w zasłużonym relaksie, opłacanym – jak zawsze – przez wiernych.
ZOBACZ TAKŻE: Czym zajmował się abp Jędraszewski? "Po śniadaniu siadał tam ze swoimi ludźmi i..."
Janowi Tajsterowi, znanemu też jako Jan T.,
życzymy, by 2026 rok przyniósł wreszcie spokój, najlepiej w warunkach odosobnienia.
Ruskiej onucy Posłowi Konradowi Berkowiczowi
życzymy wszystkiego najgorszego! Niech każdy Twój ruch publiczny będzie tak kompromitujący, jak kradzież patelni w IKEA, a Twoja prorosyjska postawa niech świeci przykładem, jak można bezrefleksyjnie stać po złej stronie historii. Niech Twój rok będzie tak spektakularnie nieudany, jak Twoje medialne popisy.
ZOBACZ TAKŻE: Oto zwycięzca w kategorii: Dzban Roku! Najpierw IKEA, a teraz TO
Deweloperom,
całej tej betonowej rodzinie od Atalu po resztę alfabetu, życzymy, by w 2026 roku średnia cena mieszkań wreszcie przebiła 20 tysięcy złotych za metr, bo 18 tysięcy to dziś przecież promocja dla ubogich.
Niech plany miejscowe dalej zmieniają się pod Wasze inwestycje szybciej, niż mieszkańcy zdążą złożyć protest, a zieleń ustępuje miejsca „nowoczesnym osiedlom” z widokiem na kolejne nowoczesne osiedla. A gdy ktoś znów krzyknie „betonoza”, niech to będzie tylko wyraz czystej zazdrości, że nie kupił wcześniej.
ZOBACZ TAKŻE: Płaszów i Rybitwy. Będą dymy, awantury i przepychanki. Bierzcie popcorn
Monice Bogdanowskiej
życzymy, aby w 2026 roku nadal mogła funkcjonować w pełnym rozkwicie jako lokalny szkodnik – z zapałem krytykując wszystkich, którym cokolwiek się udało, przyjmując mentorski ton eksperta od wszystkiego, mimo że jej realny wpływ na miasto jest porównywalny z cieniem na Rynku o północy.
Niech jej aktywność jako patoaktywistki dalej utwierdza ją samą i otoczenie w przekonaniu, że każdy wpis, każde zdjęcie i każdy performatywny protest są absolutnie kluczowe dla przyszłości Krakowa, podczas gdy w rzeczywistości miasto toczy się swoim torem, dokładnie tak samo, jakby jej nie było.
ZOBACZ TAKŻE: Teatr oburzenia. Aktywistka atakuje: jak to się stało?!
Kryminalistom
życzymy, aby w 2026 roku nadal mogli korzystać z tej samej cudownej tarczy bezkarności. Takiej, w której pobicie kobiety, zastraszanie dziennikarza czy proponowanie milionowej łapówki (potwierdzone prawomocnym wyrokiem skazującym), nadal będzie tylko drobnostką, która nie przeszkadza ani w pełnieniu „funkcji publicznej”, ani w grzaniu stołka w radzie dzielnicy, bo w tym mieście granica między kryminalistą a lokalnym działaczem bywa cieńsza niż papier w uchwałach o etyce.
I niech system dalej udaje, że wszystko jest w porządku, bo przecież najważniejsze, żeby ręce do głosowania były, a kręgosłup moralny i tak nie jest wymagany.
ZOBACZ TAKŻE: Oto najszybsza kariera w Polsce. Skazany radny dzielnicowy, którego zna cały kraj







![Zbudował fundamenty nowoczesnego Krakowa. Teraz ostrzega przed przyszłością [WYWIAD]](/images/thumbnails/lne/thumb_130_218.jpg?882cefd753d6b6f9a509ab6b3cf1269e)













